Bałtyk pod presją wiatraków: Jak ochrona morświnów zmienia standardy morskiej energetyki
"Wiatraki na Bałtyku. „Standardy ochrony przyrody są dziś bez porównania wyższe, niż w przeszłości”. Kolizje ptaków morskich z turbinami na morzu zdarzają się znacznie rzadziej, niż przewidywały modele – powiedział w rozmowie z E24 Michał Śmielak, ekspert ds. środowiska pierwszej farmy wiatrowej na polskim Bałtyku Baltic Power. Udowadniają to liczne badania: z [duńskiego Nysted](https://royalsocietypublishing.org/rsbl/article/1/3/296/63426/Avian-collision-risk-at-an-offshore-wind-farm?__cf_chl_tk=t8ho2NVvCcdRXw0Rcok.ERbxmg9N7sJaRfVCfVqDo.U-1793350411-1.0.1.1-t8MK0rWEEGPwuhtWdsW.GQK.2_gDshogmylAsdWp_Q0), [Hollandse Kust Zuid](https://research.wur.nl/en/publications/using-thermal-cameras-to-record-collisions-of-songbirds-and-bats-/) w Holandii, czy [szkockiego](https://group.vattenfall.com/uk/newsroom/pressreleases/2026/new-aberdeen-study-finds-seabirds-steer-clear-of-turbine-blades) Aberdeen.."
Polska część Bałtyku staje się areną największej transformacji energetycznej w historii kraju, gdzie budowa morskich farm wiatrowych nabiera tempa bezprecedensowego. Według danych z października 2026 roku, największa polska farma wiatrowa – Baltic Power – zakończyła fazę instalacji 76 turbin, a jej rozruch to tylko początek. W jej cieniu powstają kolejne projekty: Bałtyk 2 i Bałtyk 3 (Equinor i Polenergia) oraz Baltica 2 (PGE i Orsted), które razem tworzą ekosystem inwestycji, który może przekształcić krajowy mix energetyczny. Jednak rozwój ten wiąże się z poważnym wyzwaniem ekologicznym: wpływem hałasu generowanego podczas wbijania fundamentów turbin – monopali – na ssaki morskie, w szczególności na morświny. Te inteligentne zwierzęta, zależne od echolokacji, są szczególnie narażone na trwałe uszkodzenia słuchu podczas prac budowlanych, co może prowadzić do zaburzeń w ich życiu społecznościowym i polowaniu. Według ekspertów, takich jak Michał Śmielak z Baltic Power, standardy ochrony przyrody w branży wiatrowej uległy rewolucji w porównaniu do lat 90. i 2000., kiedy to regulacje były znacznie słabsze. Dziś obowiązują ścisłe protokoły monitorowania hałasu, raportowanie wpływu na ekosystemy oraz międzynarodowe dyrektywy, które ograniczają czas i intensywność prac w okresach migracji zwierząt. Jednak mimo postępu technologicznego, wbijanie monopali przy użyciu młotów hydraulicznych pozostaje największym zagrożeniem. Badania pilotażowe z Morza Północnego sugerują, że modele prognozujące kolizje ptaków morskich mogą być przeszacowane, ale na Bałtyku sytuacja jest bardziej złożona ze względu na unikalny ekosystem i mniejszą rozmaitość gatunków. Warto zauważyć, że choć morświny unikają bezpośrednio strefy prac budowlanych, hałas może je przepędzać na inne obszary farmy, co z kolei wpływa na ich zachowanie i rozmieszczenie. W kontekście globalnego trendu rozwoju energetyki morskiej, Polska staje przed dylematem: jak zrównoważyć potrzeby dekarbonizacji z ochroną jednego z najbardziej wrażliwych ekosystemów Europy Środkowej.
Rozwój morskiej energetyki wiatrowej na Bałtyku w 2026 roku stanowi punkt zwrotny dla polskiej polityki klimatycznej, ale także test dla współczesnych standardów ochrony środowiska. Z jednej strony, projekty takie jak Baltic Power, Bałtyk 2 czy Baltica 2 mają potencjał zrewolucjonizować krajowy rynek energii, redukując emisje CO2 i zwiększając niezależność energetyczną. Według prognoz, do 2030 roku morska energetyka wiatrowa może dostarczać nawet 10% polskiego zapotrzebowania na prąd. Z drugiej jednak strony, hałas generowany podczas budowy farm wiatrowych staje się kluczowym czynnikiem ryzyka dla lokalnej fauny, zwłaszcza morświnów, których populacja na Bałtyku jest już narażona na presję ze strony przemysłu rybackiego i zanieczyszczeń. Nowe regulacje i technologie, takie jak systemy tłumienia hałasu czy monitorowanie aktywności zwierząt w czasie rzeczywistym, mogą okazać się decydujące dla przyszłości tych projektów. Jednak skuteczność tych rozwiązań będzie zależała od ścisłej współpracy między inwestorami, naukowcami i organami regulacyjnymi. W dłuższej perspektywie, sukces polskiej energetyki morskiej będzie zależał od zdolności do integracji innowacji technologicznych z dbałością o bioróżnorodność, co może stać się wzorem dla innych krajów Europy Środkowej. Ponadto, rosnąca świadomość społeczna i presja ekologiczna mogą przyspieszyć rozwój alternatywnych metod budowy, takich jak fundamenty płytowe czy wibracyjne, które generują mniej hałasu. Ostateczny kształt tych zmian zależy jednak od tego, czy branża będzie traktować ochronę przyrody jako koszt, czy jako inwestycję w długoterminową stabilność ekosystemów morskich.
Komentarz Redakcji
Ironia historii polega na tym, że wiatraki, które mają ratować klimat, same stają się zagrożeniem dla niego – tym razem dla delikatnej równowagi Bałtyku. Branża energetyczna ma teraz jedną szansę, by udowodnić, że postęp technologiczny nie musi iść w parze z degradacją środowiska. Jeśli nie wykorzysta jej, kolejne projekty mogą zostać wstrzymane nie przez brak wiatru, ale przez brak morświnów.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.