W sierpniu 2026 r. w Gorzowie Wielkopolskim policjanci z Komendy Miejskiej zatrzymali kierowcę, którego wideorejestrator zamontowany w nieoznakowanym radiowozie wykazał przekroczenie prędkości o 52 km/h w zaledwie trzy sekundy. Pomiar ten został zakwestionowany, ale mimo odmowy przyjęcia mandatu kierowca stracił prawo jazdy. Policjantka dodatkowo stwierdziła, że korzystanie z popularnej aplikacji Yanosik jest w Polsce nielegalne, co wywołało falę dyskusji w mediach. Eksperci podkreślają, że dash‑kamery nie rejestrują odległości między radiowozem a badanym pojazdem, a jedynie prędkość własnego radiowozu, co czyni takie pomiary mało wiarygodnymi. Fundacja StopMandat wskazuje, że brak precyzyjnych narzędzi do utrzymania stałej odległości i jedynie subiektywne oceny policjantów podważają rzetelność wyników. Dodatkowo, w mediach pojawiły się relacje o absurdalnych sytuacjach – kierowca pomylił drogę z torem wyścigowym, a zagraniczne mandaty za „łokieć” pokazują rosnącą surowość kar za wykroczenia. Wszystko to buduje obraz systemu, w którym nowoczesne technologie są wykorzystywane bez jasnych regulacji prawnych.
Incydent uwypuklił lukę legislacyjną dotyczącą używania dash‑kamer w policji oraz niejasności wokół legalności aplikacji nawigacyjnych takich jak Yanosik. Jeśli sądy będą uznawały takie pomiary za niewiarygodne, może to wymusić wprowadzenie standardów technicznych i szkoleń dla funkcjonariuszy. Z drugiej strony, zakaz korzystania z Yanosika może ograniczyć dostęp kierowców do informacji o fotoradarach i utrudnić samokontrolę prędkości, co może zwiększyć liczbę wykroczeń. W perspektywie rynkowej producenci systemów monitoringu policyjnego mogą stracić zaufanie, a jednocześnie pojawi się popyt na bardziej precyzyjne rozwiązania, np. LIDAR‑zintegrowane radiowozy. Społeczeństwo może domagać się większej przejrzystości i kontroli nad metodami wymierzania kar, co wpłynie na debatę o równowadze między bezpieczeństwem a prawami obywateli.
Komentarz Redakcji
Policja zamienia kamerę w wymiar sprawiedliwości, a jednocześnie zakazuje aplikacji, które pomagają unikać wykroczeń – to paradoks, który wymaga pilnej korekty prawnej.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.