Adam Buksa w kryzysie: Jak wielka gwiazda La Ligi stała się rozczarowaniem Mallorki
"Polak miał być gwiazdą w Hiszpanii. Na razie to spory zawód. Adam Buksa trafiając na wypożyczenie na zaplecze hiszpańskiej La Ligi był zapowiadany jako wielka gwiazda. Polak miał za zadanie wejść w buty sprzedanego napastnika i potwierdzić aspiracje Mallorki do wywalczenia awansu na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Na ten moment jest sporym rozczarowaniem i nie jest w stanie wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie. Adam Buksa ostatniego sezonu w barwach Udinese zdecydowanie nie mógł zaliczyć do udanych. Wystąpił w 25 meczach, jednak w znacznej większości wchodząc z ławki rezerwowych i zaledwie trzy razy wpisał się na listę strzelców. Żeby się odbudować został wypożyczony do hiszpańskiej Mallorki, występującej na drugim poziomie rozgrywkowym. Tam jednak nie jest lepiej. Adam Buksa zawodzi po przenosinach do Hiszpanii. A miał być gwiazdą Polak w nowym klubie był witany ze sporą pompą. Już na lotnisku czekała na niego spora grupa kibiców oraz dziennikarzy. – Jestem bardzo szczęśliwy. Moim celem jest strzelanie goli i pomaganie zespołowi w wygrywaniu meczów. Mallorca jest zbyt dużym klubem na grę w Segunda Division. Chcę mieć pewność, że pomogę drużynie wywalczyć awans – mówił Buksa tuż po wylądowaniu w Hiszpanii. Adam Buksa ya está en Palma. - ¿Por qué el Mallorca en Segunda División? - “Porque es un gran club, el Mallorca es demasiado grande para Segunda y quiero ayudar a ascender” pic.twitter.com/Rgcjto8gp2 — Radio Marca Baleares (@RMarcaBaleares) August 22, 2026 30-latek miał poprowadzić zespół do ekspresowego powrotu do elity, a także godnie zastąpić Vedata Muriqiego, który po spadku nie miał zamiaru pozostać w klubie. Kosowski snajper w poprzednich rozgrywkach strzelił aż 23 gole na poziomie La Ligi, jednak nawet to nie pozwoliło utrzymać się w gronie najlepszych drużyn w kraju. W każdym razie Buksie na ten moment daleko, by jakkolwiek nawiązać do występów swojego poprzednika. Polak w Hiszpanii jest już od kilku tygodni, ale wciąż nie doczekał się występu w podstawowym składzie. Jedyne szanse, jakie dostaje to w drugiej połowie z ławki rezerwowych, chociaż raz zdarzyło się nawet, że się z niej nie podniósł. W swoich pierwszych czterech występach Polak tylko raz wpisał się na listę strzelców. W samej końcówce meczu z Ceutą dobrze odnalazł się przy rzucie rożnym i ustalił wynik na 3:0. RCD Mallorca 3 AD Ceuta 0 The warmly-welcomed visitors from the enclave play better than their rock-bottom league position may suggest – but Mallorca have become set-piece specialists in LaLiga2. Nice to see Adam Buksa opening his scoring record here, too. pic.twitter.com/6sOKodOiFS — Robert Blaszczak (@RobertBlaszczak) August 30, 2026 Pewną pozycję w pierwszym składzie u trenera nowej drużyny Polaka ma 30-letni Adrian Fuentes, który w swojej karierze nigdy nie grał na wyższym poziomie niż na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy. W nowych rozgrywkach zdobył już cztery bramki. Mimo rozczarowującej postawy Polaka, Mallorca po sześciu ligowych meczach ma na koncie 13 punktów, co przekłada się na trzecie miejsce w tabeli. Do liderującego Castellon traci trzy oczka. ZOBACZ RÓWNIEŻ Adam Buksa z golem! To pierwszy w nowym klubie [WIDEO] Buksa o transferze do Mallorki. Powiedział, co usłyszał od Urbana Polak w Hiszpanii zapowiada walkę o ambitne cele. Media zachwycone Fot. Newspix Artykuł Polak miał być gwiazdą w Hiszpanii. Na razie to spory zawód pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Polak miał być gwiazdą w Hiszpanii. Na razie to spory zawód pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Zarezerwuj wymarzone wakacje w najniższej cenie! Sprawdź oferty Last Minute i ciesz się słońcem.
Adam Buksa, polski napastnik, który w sezonie 2025/2026 występował w Udinese, został wypożyczony do Mallorki z ambicjami przejęcia roli lidera ofensywy w hiszpańskiej drużynie grającej w Segunda División. Transfer miał być kluczowy dla obu stron – dla Mallorki, która szukała rozwiązania po odejściu Vedata Muriqiego, jednego z najskuteczniejszych napastników La Ligi, oraz dla Buksy, który potrzebował odbudowy formy po słabym sezonie w Udinese, gdzie wystąpił w 25 meczach, strzelając zaledwie trzy gole. Hiszpański rynek transferowy w ostatnich miesiącach był szczególnie gorący, a kluby z niższych lig poszukiwały rozwiązań, które mogłyby przyspieszyć awans do elity. Buksa, jako doświadczony zawodnik z grą w europejskich pucharach, miał być idealnym kandydatem. Jednak jego adaptacja do nowego klubu okazała się trudniejsza niż przewidywano. Współczesny futbol wymaga nie tylko umiejętności technicznych, ale także szybkiej integracji z nowym środowiskiem, a Buksa nie spełnił tych oczekiwań. Dodatkowo, sytuacja na rynku transferowym uległa zmianie – media donoszą, że Robert Lewandowski może wkrótce dołączyć do Chicago Fire, co pokazuje, że polscy piłkarze nadal są atrakcyjną propozycją dla klubów z różnych kontynentów. Jednak w przypadku Buksy, brak występu w podstawowym składzie Mallorki stawia pod znakiem zapytania jego przyszłość w klubie i dalsze plany kariery.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Lekkie zamszowe męskie sneakersy w stylu sportowym – oliwkowe V1 - Rozmiar: 44
Przeprowadzka Buksy do Mallorki okazała się kluczowym momentem zarówno dla polskiego piłkarskiego rynku, jak i dla ambicji klubu z Balearów. Jego niepowodzenie w adaptacji może mieć dalekosiężne konsekwencje dla jego reputacji oraz dla strategii transferowych klubów, które postawiły na niego jako na rozwiązanie. W kontekście obecnej sytuacji na rynku transferowym, gdzie kluby z niższych lig szukają tanich, ale skutecznych rozwiązań, Buksa staje się przykładem ryzyka związanego z transferami zawodników, którzy nie spełniają oczekiwań. Dla polskiej piłki nożnej jest to sygnał, że potrzebne są bardziej przemyślane strategie transferowe, które uwzględniają nie tylko umiejętności techniczne, ale także zdolność do szybkiej integracji z nowym środowiskiem. W dłuższej perspektywie może to wpłynąć na postrzeganie polskich piłkarzy przez kluby zagraniczne, zwłaszcza te z niższych lig, które często są pierwszym krokiem w karierze wielu zawodników.
Komentarz Redakcji
Buksa stał się ofiarą własnych ambicji i oczekiwań, które postawiły przed nim zadanie niemożliwe do spełnienia w krótkim czasie. Jego sytuacja pokazuje, że transfery zawodników na wypożyczenie do niższych lig często są ryzykowne zarówno dla klubów, jak i dla samych piłkarzy. Mallorka, która postawiła na niego jako na kluczowego gracza, teraz musi zdecydować, czy kontynuować eksperyment, czy poszukać alternatywnego rozwiązania. To kolejny dowód, że piłkarski rynek nie zawsze jest sprawiedliwy dla tych, którzy nie spełniają oczekiwań w ustalonym czasie.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.