Kozacy i Badziewiacy w kryzysie: Walemark błyska, a Raków tonie w własnych błędach
"Walemark i Szkurin to znów ligowa topka [KOZACY I BADZIEWIACY]. Raków Częstochowa chwalił się jeszcze nie tak dawno temu, że broni pole karne najlepiej w Europie. Dziś daleko mu do bycia najlepszym w tej kwestii choćby w swoim województwie. W meczu tej drużyny z Jagiellonią działy się cuda – nic więc dziwnego, że jedenastka Badziewiaków oparta jest na podopiecznych Dawida Kroczka. Badziewiacy po 6. kolejce. Raków króluje Niesamowite jest to, jak szybko zawodnicy Rakowa osiągają wypalenie. Taki Oskar Repka był przecież jeszcze nie tak dawno temu wyróżniającym się ligowcem. Może nie był to wirtuoz, ale mało komu udawało się go przepchać czy nabrać na prosty zwód. A co zrobił z nim przy piątym golu Youssuf Sylla? Nie Imaz, nie Prelec, nie Szmyt, a Sylla, czyli gość, który pełni raczej drugoplanową rolę w Jagiellonii, kompletnie ośmieszył zawodnika Rakowa. Racovitan kiedyś był jednym z najsensowniejszych stoperów w lidze, a dziś to przeciętniak. Podobnie ma się rzecz z Jeanem Carlosem, który kompletnie stracił gdzieś swoją formę. Niesamowite, że od składu z powodów sportowych został odsunięty Michael Ameyaw, a nie on. To kolejny dowód na to, że trener Kroczek gubi się w swoich wyborach. Wśród Badziewiaków po raz trzeci znajduje się Said Hamulić. Urocza jest to autodestrukcja Adama Majewskiego, który liczy na to, że skoro kilka lat temu w Mielcu Hamulić u niego strzelał, to teraz też będzie. No cóż – prawdopodobnie nie będzie. Szokujące jest to, jak wielu trenerów nabrało się na to, że bośniacki napastnik może im pomóc. Może, owszem, we wspólnym pójściu na dno. Największym Badziewiakiem weekendu został jednak inny napastnik – Filip Cuić. W jego przypadku nie chodzi o formę sportową, a o problemy z opanowaniem emocji, bo skoro piłkarz ten traci głowę przy zwykłym pojedynku w środku pola i koniecznie musi dokopać rywalowi na złość, to co będzie w sytuacjach, gdy Pogoni przyjdzie grać pod prawdziwą presją? Kozacy po 6. kolejce. Walemark znów wielki Wśród Kozaków po raz pierwszy w tym sezonie znajduje się Patrik Walemark, który w ostatnich czterech meczach zaliczył cztery gole i trzy asysty. Choć te wspomnienia mogły nam się lekko zatrzeć, to przecież Szwed – jeszcze przed kontuzją – prezentował podobny poziom do Aliego Gholizadeha. Może był trochę mniej regularny, ale kiedy miał dzień, potrafił być Panem Piłkarzem. I jeśli ktoś ma zyskać na absencji Gholizadeha, to właśnie on. W starciu z Widzewem zaliczył dwie akcje, o których może powiedzieć, że to jego firmówki. W ostatnich miesiącach mogły nam się zatrzeć też inne wspomnienia – o tym, że Ilja Szkurin był kiedyś jednym z najlepszych napastników w lidze i jego transfer do Legii Warszawa wydawał się zupełnie naturalną konsekwencją świetnej gry w Stali. Białorusin znajduje się ostatnio na fali wznoszącej, a hat-trick w starciu z Górnikiem jest tego najlepszą puentą. Jeśli chodzi o napastników, którzy czekają na główki i padlinę w polu karnym, Szkurin to wciąż ligowa topka. Rafał Górak będzie miał jeszcze z niego dużo pożytku, a pewnie nie pogardziłby nim i… Marek Papszun. ZOBACZ RÓWNIEŻ Media: Kroczek zostanie zwolniony z Rakowa. „Przesądzone” Frederiksen broni Pereiry i Lisa. „To była jedna z najlepszych decyzji” Ważny piłkarz Widzewa wypada z gry. Około trzech tygodni pauzy Artykuł Walemark i Szkurin to znów ligowa topka [KOZACY I BADZIEWIACY] pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Walemark i Szkurin to znów ligowa topka [KOZACY I BADZIEWIACY] pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Zmień dostawcę na szybszego! Niezawodny Światłowód i TV w super cenie. Sprawdź najnowsze pakiety multimedialne.
Szósta kolejka Ekstraklasy 2026/2027 przyniosła kolejne sygnały alarmowe dla dwóch klubów, które w ostatnich latach prezentowały się jako kandydaci do walki o najwyższe trofea. Raków Częstochowa, który jeszcze w ubiegłym sezonie chwalił się skutecznością w obronie rzutów karnych, teraz walczy o utrzymanie formy podstawowych zawodników. Oskar Repka, niedawno jeszcze uważany za jednego z najbardziej niezawodnych defensywnych graczy ligi, został ośmieszony przez Youssufa Syllę, który w Jagiellonii pełni drugoplanową rolę. Podobnie skomplikowana sytuacja dotyczy obrony Rakowa, gdzie zawodnicy jak Racovitan czy Jean Carlos straciły swoją ligową klasę. Z kolei Adam Majewski, trener Pogoni Szczecin, po raz kolejny popełnia błąd taktyczny, licząc na powtórzenie sukcesów Said Hamulića, który w przeszłości strzelał w Mielcu, ale obecnie nie spełnia oczekiwań. W tym samym czasie Patrik Walemark, zawodnik Legii Warszawa, znów potwierdza swoją ligową dominację, zdobywając kolejne gole i utrzymując pozycję jednego z najskuteczniejszych napastników rozgrywek. Kryzys Rakowa jest tym bardziej zaskakujący, że klub ten jeszcze niedawno był uważany za jednego z najbardziej stabilnych w lidze, zarówno pod względem sportowym, jak i finansowym. Obecna sytuacja wskazuje jednak na poważne problemy kadrowe i taktyczne, które mogą mieć dalekosiężne konsekwencje dla ambicji klubu w najbliższych sezonach. Warto zauważyć, że podobne problemy dotykają również inne drużyny, które w ostatnich latach prezentowały się jako liderzy, co może świadczyć o ogólnym spadku jakości rozgrywek w Ekstraklasie. W kontekście tych wydarzeń, warto przyjrzeć się również trendom transferowym i strategiom kadrowym, które mogą okazać się kluczowe dla przyszłości tych klubów.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Lekka sportowa męska kurtka z polarową podszewką – szara V3 - Rozmiar: M
Sytuacja w Rakowie Częstochowa i Pogoni Szczecin ujawnia głębokie problemy kadrowe i taktyczne, które mogą wpłynąć na ich pozycję w tabeli i perspektywy rozwoju w najbliższych sezonach. Walemark z kolei potwierdza, że jego forma jest nie do przecenienia, co może przyciągnąć zainteresowanie większych klubów europejskich. Kryzys Rakowa, mimo jego dotychczasowej stabilności, może być sygnałem dla innych drużyn, aby dokładniej analizować swoje strategie kadrowe i taktyczne. W dłuższej perspektywie, słabe wyniki mogą prowadzić do spadku zainteresowania fanów i sponsorów, co dodatkowo utrudni klubom utrzymanie się na wysokim poziomie. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że problemy te nie są izolowane tylko do tych dwóch klubów, ale mogą być częścią szerszego trendu spadku jakości rozgrywek w Ekstraklasie, co może wymagać interwencji ze strony Polskiego Związku Piłki Nożnej w celu podniesienia standardów ligi. Dla społeczeństwa piłkarskiego, takie sytuacje mogą prowadzić do frustracji i spadku zaangażowania, co jest niebezpieczne dla przyszłości polskiej piłki nożnej.
Komentarz Redakcji
Kiedy kluby, które jeszcze niedawno były liderami, zaczynają tonąć w własnych błędach, jest to sygnał, że polska piłka nożna potrzebuje poważnej rewizji strategii. Raków Częstochowa, który był wzorem skuteczności, teraz walczy o utrzymanie podstawowej formy, podczas gdy Walemark błyska jak nigdy przedtem. To nie tylko kwestia indywidualnych zawodników, ale całego systemu, który pozwala na takie zaniedbania. Czas na poważne zmiany, zanim kryzys stanie się nieodwracalny.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.