Manchester United w kryzysie: Jak Bournemouth staje się koszmarem Carricka i Diabłów
"Manchester United blisko dna. Kolejna wstydliwa klęska. Manchester United z Bruno Fernandesem jest kiepski, a bez niego jeszcze gorszy. Po ostatnich komentarzach uderzających w trenera Portugalczyk zasiadł na ławce i obserwował fatalny występ kolegów. Kibicom pamiętającym jeszcze czasy Fergusona nie mieści się w głowie, że na Old Trafford przyjeżdża sobie Bournemouth i wygrana jest dla tej ekipy tak łatwa jak wyjście po bułki do piekarni. W 40. minucie Manchester United miał na koncie… jeden strzał niecelny. Na Old Trafford. Jeszcze raz – jeden strzał niecelny na własnym boisku. Nie przyjechała tam FC Barcelona czy Bayern w rozgrywkach Ligi Mistrzów, tylko Bournemouth i to będące w przebudowie, bo przecież odszedł stamtąd Andoni Iraola. Ale widać już, że Wisienki pod wodzą Marco Rose zaczynają łapać niezły rytm. Była to bowiem ich czwarta wygrana z rzędu. I to czwarta pewna, z handicapem, czyli przewagą przynajmniej dwóch bramek. Ba, czwarta do zera! Dopiero co pokonali Milan w Lidze Europy i to aż 3:0. A Manchester United nie wygrał już… ósmego meczu z rzędu. Katastrofa. After 8 games without a win… It does 𝙉𝙊𝙏 get any easier for Michael Carrick and Man United How many wins will they pick up in their next five? https://t.co/NN4BBbPxF2 — LiveScore (@livescore) October 25, 2026 Więcej kartek niż udanych akcji Manchesteru United Czerwone Diabły – jeśli czymś się wyróżniały – to… byciem spóźnionym. Spóźniony był Santos, który brzydko wyciął Adriena Trufferta. Tielemans nie nadążył z kolei za Rayanem i musiał go szarpnąć. Spóźniony był też Harry Maguire, który za wolno doskoczył do Kluiverta i go odepchnął. Ayden Heaven miał szczęście, że wślizgiem dwoma nogami wszedł bezpośrednio w piłkę, bo gdyby rywal nie odpuścił, to byłaby tu wielka szansa na złamanie nogi i kilka spotkań zawieszenia. #mufc’s Ayden Heaven with a potential career-ender against #afcb today. Picks up a yellow card, but intent is hugely important here. So dangerous and deserved a red, won’t hear otherwise. https://t.co/P11JQNklX5 — Harri Burton (@Harri_Burton) October 25, 2026 Manchester United łapał więcej żółtych kartek niż miał na koncie udanych akcji w ofensywie. Wyglądało to naprawdę dramatycznie. Żeby jeszcze bronił dobrze… Transfer Andreya Santosa to chyba na razie największy flop okienka letniego. Brazylijczyk zawalił z Como, a teraz zawalił przy stałym fragmencie i jeszcze grał z „żółtkiem” na koncie od 22. minuty za wspomnianą brzydką kosę. Pięć minut wstrząsnęło gospodarzami. Choć w zasadzie to sami są sobie winni, bo druga bramka to „babol” Leny’ego Yoro. Tu już nie zawiodło krycie, tylko Francuz zwyczajnie się wywalił. Ba, to nie wszystko w tej akcji, bo Carlos Baleba… po prostu odpuścił, zatrzymał się. Był pewny, że Yoro to wybije, no więc po co miał biec i asekurować swojego gościa? A później było już za późno, żeby zatrzymać Taverniera, który z łatwością strzelił do pustej bramki. 𝐁𝐎𝐔𝐑𝐍𝐄𝐌𝐎𝐔𝐓𝐇 prowadzi 2:0 do przerwy w Manchesterze! Transmisja meczu: https://t.co/9iruEUgelR https://t.co/xrFsqbhkxs — CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 25, 2026 Kibice zaczęli wychodzić, realizator wyłapywał najpierw minę Micheala Carricka, a później Bruno Fernandesa, który siedział na ławce za krytykę taktyki w meczu z Como. Portugalczyk nie dostał tego dnia ani minuty. Był jeszcze świadkiem, jak jego koledzy tracą gola na 0:3 w drugiej połowie. Bruno Fernandes was an unused sub in Man Utd’s 3-0 home loss to Bournemouth https://t.co/Lh6oq2VoPf — B/R Football (@brfootball) October 25, 2026 Ogólnie wyglądało to po prostu dramatycznie. Bournemouth stworzyło aż sześć tzw. „wielkich szans”, co oznacza, że trójka była najniższym wymiarem kary. Rayan strzelił fatalnie, kiedy ze skrzydła wychodził sam na sam z Lammensem. W innej sytuacji ten sam zawodnik minął Lisandro Martineza i tym razem słabszą nogą kopnął obok bramki, choć tu ewentualny gol mógłby zostać anulowany z powodu zahaczenia Argentyńczyka. Tyle, że Manchester United grał po prostu koszmarnie, sam sobie strzelił gola numer dwa i gola numer trzy. Przy tym ostatnim maczał palce Senne Lammens. I nie tylko palce, ale też łokcie czy barki. Wybiegł z bramki, a Evanilson z łatwością go minął. 𝐊𝐎𝐒𝐙𝐌𝐀𝐑 𝐌𝐀𝐍𝐂𝐇𝐄𝐒𝐓𝐄𝐑𝐔 𝐔𝐍𝐈𝐓𝐄𝐃! Bournemouth wykorzystało błąd Senne Lammensa i Evanilson trafił na 3:0! Transmisja meczu: https://t.co/9iruEUgelR https://t.co/MIdN48hpCa — CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 25, 2026 Manchester United starał się cisnąć, ale było to już w zasadzie wtedy, gdy przegrywał dwiema czy trzema bramkami, więc rywal tylko czekał w tyłach. Tak więc niech nikogo nie zmylą statystyki z ich większą liczbą strzałów. Bo nie była to nieskuteczność, a po prostu wiele prób z dystansu czy tych zablokowanych. Jedyną taką konkretną szansę miał Bryan Mbeumo jeszcze w pierwszej połowie. I to tyle. Kibice wspierają Carricka, są źli na zarząd klubowy Dość wymowne jest też to, że Old Trafford po tej porażce wspierało Michaela Carricka, legendę, która rozegrała tutaj 464 spotkania. Zdaje się jednak, że nic już jego głowy nie uratuje, ale czy aby na pewno problemem United są trenerzy? I tu akurat może należałoby po prostu dokonać populistycznej rewolucji. Wywalić prawie wszystkich na zbity pysk i zacząć budować od nowa. Carrick zresztą po meczu okrążył stadion i dziękował kibicom. Trochę to wyglądało jak pożegnanie… Emotional exit by Michael Carrick as fans sing his name. A farewell? Supporters turn on players once Carrick down tunnel. #MUFC https://t.co/WLYqqHg6vF — Laurie Whitwell (@lauriewhitwell) October 25, 2026 Na pewno złość kibiców jest skierowana bardziej w stronę piłkarzy, a już najbardziej właściciela i dyrektorów zarządzających. Kiedy tylko Carrick zszedł do tunelu, a zostali sami gracze, momentalnie pojawiły się gwizdy. Fot. Newspix ZOBACZ RÓWNIEŻ Bunt w United! Bruno Fernandes skrytykował Michaela Carricka Nerwowo w Manchesterze United. Carrick odpowiedział Fernandesowi Lał deszcz, a Como lało United! To koniec Carricka? Artykuł Manchester United blisko dna. Kolejna wstydliwa klęska pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Manchester United blisko dna. Kolejna wstydliwa klęska pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Kredyty konsolidacyjne pozwalają połączyć wszystkie zobowiązania w jedną, wygodną ratę o niższym oprocentowaniu, co ułatwia kontrolę nad budżetem domowym. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Manchester United, klub o tradycjach sięgających XIX wieku i legendarnym dorobku pod wodzą Sir Alexa Fergusona, od kilku sezonów boryka się z poważnym kryzysem sportowym i taktycznym. Obecna sytuacja, w której zespół nie wygrywa już ósmego meczu z rzędu, jest nie tylko rekordowo słaba, ale także wyjątkowo wstydliwa, zwłaszcza w kontekście rywalizacji z zespołami niżej notowanymi w tabeli Premier League. Bournemouth, mimo odchodzących kluczowych zawodników i przebudowy składu, prezentuje się jako zespół o wyjątkowo stabilnym rytmie gry, co jest efektem skutecznej taktyki Marco Rose oraz dobrego wykorzystania transferowego budżetu. Z kolei United, mimo posiadania gwiazd takich jak Bruno Fernandes czy Marcus Rashford, nie potrafi przekuć potencjału w wyniki, co jest konsekwencją braku spójności taktycznej, słabej dyscypliny defensywnej oraz problemów z motywacją. Dodatkowo, obecność Michaela Carricka na stanowisku trenera staje się przedmiotem coraz ostrzejszej krytyki, zwłaszcza że jego dotychczasowe doświadczenie jako gracza nie przekłada się na sukcesy w roli szkoleniowca. Warto zauważyć, że sytuacja ta jest jeszcze bardziej bolesna, gdy porównuje się ją z sukcesami innych zespołów, takich jak Wisienki, które nie tylko wygrywają, ale robią to z przewagą dwóch lub więcej bramek, co świadczy o wyraźnej przewadze taktycznej i fizycznej. Krytycy podkreślają, że problem Manchesteru nie jest tylko kwestią indywidualnych zawodników, ale całego systemu, który od lat nie potrafi się zregenerować po erze Fergusona.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Monochromatyczne buty męskie w stylu sportowym z przeszyciami – beżowe V2 - Rozmiar: 42
Kolejna porażka Manchesteru United nie tylko pogłębia kryzys sportowy klubu, ale także wstrząsa jego fanami i wpływa na rynek transferowy, który zaczyna traktować zespół jako ryzykowny inwestycję. Długotrwała seria bez zwycięstw osłabia pozycję Carricka na stanowisku trenera, co może prowadzić do jego odwołania i poszukiwania nowego rozwiązania, które jednak nie gwarantuje natychmiastowej poprawy. Zespół staje się także przedmiotem zainteresowania mediów i analityków, którzy coraz częściej porównują jego sytuację do innych klubów, które potrafią efektywnie wykorzystywać swoje zasoby. W dłuższej perspektywie, brak sukcesów może prowadzić do spadku zainteresowania kibiców, co z kolei wpływa na dochody z biletów, reklamy i sprzedaży merchandise. Dodatkowo, sytuacja ta może przyspieszyć decyzje o sprzedaży kluczowych zawodników, co jeszcze bardziej osłabi pozycję klubu w przyszłych sezonach. W kontekście Premier League, Manchester United staje się przykładem, jak szybko nawet potęgi mogą zapaść w zapomnienie, jeśli nie potrafią dostosować się do zmieniających się warunków rynkowych i sportowych.
Komentarz Redakcji
Manchester United nie tylko gra słabo – gra jak zespół, który już dawno stracił wiarę w siebie. Bournemouth, które od lat walczy o utrzymanie, pokazuje lekcję humilacji dla klubu, który przez dekady dyktował oblicze angielskiej piłki. Problem nie leży tylko w braku talentu, ale w braku wizji i determinacji, aby zmienić ten kurs. Czas na radykalne kroki, zanim kryzys stanie się nieodwracalny.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.