Kościół sprzedał osiedle za 421 mln zł – jak kuria poznańska i deweloper zyskali w ciągu godziny
"Kościół sprzedał ziemię z mieszkańcami. Media o kulisach transakcji. Ponad 12 hektarów atrakcyjnych gruntów, setki mieszkańców stojących w obliczu eksmisji i prawie 100 mln zł różnicy na umowach podpisanych w odstępie zaledwie kilku godzin. "Gazeta Wyborcza" dotarła do nieujawnionych dotąd aktów notarialnych dotyczących osiedla Maltańskiego w Poznaniu. Dokumenty odsłaniają kulisy wątpliwej operacji na rynku nieruchomości, w której interesy giełdowego dewelopera splotły się z zabiegami poznańskiej kurii, a największe ryzyko zepchnięto na parafię i ludzi od pokoleń zamieszkujących te tereny.."
Polecane przez InfoHub
Planujesz zakup mieszkania lub budowę domu? Porównaj najtańsze kredyty hipoteczne i spełnij marzenie o własnym kącie.
Transakcja sprzedaży osiedla Maltańskiego w Poznaniu, której kulisy ujawniła Gazeta Wyborcza, odsłania nie tylko mechanizmy spekulacji na rynku nieruchomości, ale także złożone relacje między instytucjami kościelnymi, lokalnymi władzami i deweloperami. Osiedle, którego historia sięga 1931 roku, kiedy to proboszcz wydzierżawił ziemię ubogim Poznaniaczom na cele ogrodnicze, stało się przez dekady terenem społecznościowym, gdzie prowizoryczne domy przekształciły się w stałe miejsce zamieszkania dla setek osób. W 1994 roku Kościół odzyskał grunt, a kolejne lata przyniosły zmiany w planie miejscowym, dopuszczając budowę bloków – co uczyniło teren atrakcyjnym dla inwestorów. Transakcja z 29 stycznia 2026 roku, w której archidiecezja poznańska najpierw nabyła grunt od parafii za 322,5 mln zł, by natychmiast odsprzedawać go deweloperowi JHM Development za 421,18 mln zł, rzuca światło na procedury, które pozwoliły na tak szybką i opłacalną operację. Według doniesień medialnych, Watykan dostarczył błędnych informacji, co mogło wpłynąć na decyzje lokalnych władz kościelnych. Dokumenty notarialne, które trafiły do mediów, wskazują na brak przejrzystości w procesie, a także na to, że ryzyko związane z eksmisją mieszkańców zostało zepchnięte na parafię i samą społeczność osiedla. Tymczasem deweloperzy i kuria poznańska zyskali niemal 100 mln zł w ciągu kilku godzin, co budzi pytania o etykę i legalność takich transakcji, zwłaszcza gdy mieszkańcy stoją w obliczu utraty domów.
Sprzedaż osiedla Maltańskiego nie tylko ujawnia lukę w regulacjach dotyczących transakcji nieruchomości kościelnych, ale także pokazuje, jak instytucje o ogromnym wpływie mogą manipulować procedurami na korzyść prywatnych inwestorów. Dla mieszkańców osiedla, którzy od pokoleń zamieszkują te tereny, transakcja oznacza realne ryzyko eksmisji i straty stabilności życiowej. W dłuższej perspektywie może to również podważyć zaufanie społeczeństwa do instytucji kościelnych, które od lat pełnią rolę ważnego gracza na lokalnym rynku nieruchomości. Rynek deweloperski zyskuje na takich operacjach, ale kosztem społecznej spójności i praw mieszkańców. Ponadto, brak przejrzystości w dokumentach i szybkość transakcji wskazują na potrzebę reform prawnych, które chroniłyby słabsze strony takich układów. W kontekście rosnącej presji na ochronę praw lokatorskich i społeczności lokalnych, ten przypadek może stać się punktem zwrotnym w dyskusji o etyce inwestycji i roli Kościoła w gospodarce.
Komentarz Redakcji
Transakcja ta nie tylko obnaża cynizm deweloperów, ale także pokazuje, jak łatwo instytucje kościelne mogą stać się narzędziem spekulacji, gdy tylko zagości w nich chęć szybkiego zysku. Mieszkańcy osiedla Maltańskiego zostali zepchnięci na margines, podczas gdy kuria i deweloperzy świętują rekordowe zyski. To nie tylko kwestia pieniędzy – to kwestia godności i prawa do domu, które zostały bezlitośnie zignorowane.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.