Napoli w kryzysie: Allegri na cienkiej linie po drastycznej porażce z Villarreal
"Mecz weekendu w Neapolu! Allegri może już pakować walizki?. Piękny gol Scotta McTominaya z dystansu niczym nauka angielskiego u syna Adasia Miauczynskiego – jak krew w piach. Napoli znów bowiem wypuściło z rąk prowadzenie i tym razem już na nie nie wróciło. Bohaterem Romy został Leonardo Balerdi – ustrzelił dublet, a przed tym meczem miał na koncie ledwie sześć goli w karierze. I nie mówimy o nastolatku, a 27-letnim zawodniku. Po tym trafieniu argentyńskiego defensora cosplay samego siebie z finału Pucharu Włoch 2024 postanowił zrobić Massimiliano Allegri… Najgorszy start od lat W 22-letniej erze Aurelio De Laurentiisa tylko w sezonie 2009/10 Napoli miało gorszy dorobek po siedmiu kolejkach niż teraz. Wówczas w siedmiu meczach zgromadziło siedem punktów, czyli trzy mniej niż teraz. Właśnie po siódmej kolejce Azzurri zwolnili wtedy trenera. Roberto Donadoniego zastąpił Walter Mazzarri, który potem napisał w Neapolu piękną historię. Teraz również widmo szybkiej zmiany szkoleniowca pojawiło się na horyzoncie. Według La Gazzetty dello Sport kolejne mecze z Bodo/Glimt i Romą miały zdecydować o przyszłości Allegriego. #Napoli, Giovanni #Manna rischia di essere licenziato insieme a Massimiliano #Allegri: se non dovessero arrivare risultati contro #BodoGlimt e #Roma, il direttore sportivo rischia di essere messo alla porta da Aurelio #DeLaurentis. @Gazzetta_it — NapoliNews (@NapoliNews_) October 19, 2026 Połowę roboty w kierunku obrony swojego stanowiska Allegri wykonał, bo wicemistrzowie Włoch rewelację poprzedniej edycji Ligi Mistrzów pokonali. Cztery gole Norwegom zapakowali, choć też trzykrotnie musieli wyciągać piłkę z własnej bramki. – Mamy wrażenie, że za każdym razem, kiedy jesteśmy na własnej połowie, jesteśmy krusi. A jeśli jesteśmy krusi, atakujemy jeszcze gorzej – mówił po tym meczu Allegri. Anguissa z golem kolejki? Chwilę przed upływem pierwszych pół godziny gry mogliśmy się przekonać, że coś w tych słowach chyba jest. Meret właściwie podał do Ndicki, a ten od razu napędził atak swojego zespołu. Potem Napoli przez pół minuty nie potrafiło oddalić zagrożenia, a zwieńczeniem tej nieporadności było gapiostwo Badiashile’a. Przez jego nieporozumienie z Oliverą Soule wpadł w pole karne, odszukał Malena i choć Marin stał na linii podania, wyrżnął się i piłka trafiła do Holendra. Dziesiątego w tym sezonie gola jednak nie strzelił, bo Meret odkupił swoje winy. Roma nie chciała być gorsza i też postanowiła sprezentować Napoli bramkę. Z tą jednak różnicą, że gospodarze z tego skorzystali. Nie popisał się Gollini, gdyż tak zagrał do Cristante, że potem ten musiał ratować się faulem taktycznym. Politano wrzucił na pole karne, bezpańska piłka trafiła do Zambo Anguissy, a Kameruńczyk stwierdził, że spróbuje przewrotką. No i się opłaciło – Gollini jedynie obserwował, jak piłka przy słupku wpada do bramki. 361 – tyle dni Anguissa czekał na kolejnego gola dla Azzurrich. A 364 na kolejne trafienie na stadionie w Neapolu. 𝐌𝐀𝐃𝐑𝐄 𝐌𝐈𝐀! 𝐂𝐎 𝐙𝐀 𝐆𝐎𝐋𝐀𝐙𝐎𝐎𝐎𝐎! Nieprawdopodobne, cudowne trafienie Franka Anguissy! Takie bramki można oglądać w nieskończoność! #włoskarobota https://t.co/KXwf0UJsgH — ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 24, 2026 McTominay otworzył konto Parę minut później Gollini znów był bohaterem zamieszania – De Bruyne dostał piłkę na wolne pole i kiedy próbował ją opanować, nabił bramkarza Giallorossich w rękę. Sędzia puścił jednak grę, a VAR go nie skorygował, najpewniej uznając, że były gracz Napoli nie powiększa obrysu swojego ciała. Za dość elektryczny występ winy odkupił tuż przed przerwą, kiedy jakimś cudem wyjął patelnię Olivery do pustaka. SofaScore wyceniła to niewytłumaczalne pudło na 0,69 xG, czyli prawie tak, jakby to był zmarnowany rzut karny (te wynoszą 0,75 xG). Wszystko z siebie Gollini dał też parę minut po wznowieniu gry, ale pechowo po patelni McTominaya zbił piłkę na słupek i ta przekroczyła linię bramkową. Gol padł w pierwsze tempo, choć bramkarz Romy wybił jeszcze piłkę na piątkę, a Szkot dla pewności raz jeszcze wbił ją do siatki. Wychowanek Man United strzelił trzeciego gola na przestrzeni czterech dni. W tym sezonie Serie A do bramki jeszcze nie trafił – na gola w tych rozgrywkach czekał od 17 maja. Od pierwszych dni stycznia czekał zaś, by w drugim meczu z rzędu wpisać się na listę strzelców. 𝐌𝐂𝐓𝐎𝐌𝐈𝐍𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐘! Napoli prowadzi już 2:0! Czy AS Roma jeszcze się odkręci? #włoskarobota https://t.co/HVu7qQvPYV — ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 24, 2026 Michniewicz łagodnie uśmiechnięty Ale żeby nie było tak kolorowo, asystujący przy golu Szkota Politano, który zresztą potem sam powinien ustrzelić Romę, poczuł ukłucie po ekwilibrystycznym wybiciu piłki ze swojej szesnastki i poprosił o zmianę. A już kwadrans wcześniej posypał się Badiashile, który przecież zastępował nieobecnego z powodu przeziębienia Rrahmaniego. Minęło parę minut i słynne już było dobrze, już było dobrze ze „Ślepnąc od świateł” mogło wybrzmieć na pełnej. Napoli potwierdziło bowiem pamiętne słowa Czesława Michniewicza, że 2:0 to niebezpieczny wynik. Jeśli ktoś – patrząc na porę rozgrywania meczu – stwierdził, że Napoli nie jest w stanie tego wypuścić, więc poszedł zrobić sobie kolację, po powrocie przed ekran musiał się mocno zdziwić. Jeszcze w 69. minucie gospodarze prowadzili dwiema bramkami, pięć minut później był remis. Najpierw Soule poklepał z Malenem i strzałem sprzed szesnastki pokonał Mereta. Potem Roma na krótko rozegrała rożnego, piłka szczęśliwie spadła pod nogi Balerdiego i Argentyńczyk zapakował pod ladę. Było to jego premierowe trafienie w barwach Giallorossich. 𝐖𝐈𝐄𝐋𝐊𝐀 𝐑𝐎𝐌𝐀 𝐖𝐑𝐀𝐂𝐀! Zrobili to! Od 0:2 do 2:2! Co za widowisko w Neapolu! Tu się jeszcze będzie działo, odpalajcie Eleven Sports 1 #włoskarobota https://t.co/7LHBwSTa5R — ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 24, 2026 Mecz sezonu już znamy? Przed wyjazdem do Neapolu Argentyńczyk miał na koncie sześć goli w seniorskiej karierze. Tylko w ciągu pół godziny występu przeciwko Azzurrim zdobył 1/3 tego dorobku. Tuż upływem podstawowego czasu gry raz jeszcze pokonał bowiem Mereta. Frajerstwem wykazał się Beukema, ponieważ postanowił udawać, że Balerdi pacnął go w klatkę piersiową. Zamiast skupić się na kryciu postawił na symulkę, przez co rywal stał się nieobstawiony i miał w polu karnym mnóstwo miejsca. I druga tego wieczora bramka McTominaya poszła jak krew w piach… 𝐌𝐂𝐓𝐄𝐑𝐌𝐈𝐍𝐀𝐓𝐎𝐑! 𝐂𝐎 𝐙𝐀 𝐖𝐈𝐃𝐎𝐖𝐈𝐒𝐊𝐎! Neapol oszalał! Szkot z dubletem! Ten strzał? Ciasteczko Niech ten mecz się nie kończy! #włoskarobota https://t.co/8qbtUJFayj — ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 24, 2026 𝐑𝐎𝐋𝐋𝐄𝐑𝐂𝐎𝐀𝐒𝐓𝐄𝐑 𝐖 𝐍𝐄𝐀𝐏𝐎𝐋𝐔! Co za chory mecz! Piłkarze zabrali nas do wesołego miasteczka! #włoskarobota https://t.co/44lzaxZgq9 — ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 24, 2026 Padolino Beukemy było oczywiste, ale Allegri nie mógł się pogodzić z decyzją o uznaniu gola. Wpadł w szał, za co obejrzał czerwoną kartkę. Potem, niczym w finale Pucharu Włoch 2024, zdjął marynarę i zawinął się do szatni. Aż szkoda, że kiedy wybiła piąta minuta doliczonego czasu, sędzia zagwizdał po raz ostatni. Ten wyszarpany punkt przywrócił Romę na trzecie miejsce, ale jeżeli Lazio tego wieczora pokona Parmę, co jest wielce prawdopodobne, strata do lidera wynosić będzie już cztery punkty. Napoli? Szkoda gadać, szkoda strzępić wiadomo co. 𝐅𝐔𝐑𝐈𝐀 𝐀𝐋𝐋𝐄𝐆𝐑𝐈𝐄𝐆𝐎! Zagotował się popularny Max! Zdjęta marynarka i czerwona kartka dla trenera Napoli! #włoskarobota https://t.co/eUUcz8NqhH — ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 24, 2026 SSC Napoli – AS Roma 3:3 (1:0) 1:0 – Frank Anguissa ’28 2:0 – Scott McTominay ’48 2:1 – Matias Soule ’70 2:2 – Leonardo Balerdi ’74 3:2 – Scott McTominay ’83 3:3 – Leonardo Balerdi ’89 ZOBACZ RÓWNIEŻ Sensacyjny wicelider Serie A. Dlaczego Lazio tak dobrze weszło w sezon? Buffon porównał Milika i Grabarę do… Tottiego i siebie Włoskie media zachwycone Nicolą Zalewskim. Polak odmienił grę Atalanty! fot. Newspix Artykuł Mecz weekendu w Neapolu! Allegri może już pakować walizki? pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Mecz weekendu w Neapolu! Allegri może już pakować walizki? pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Konta oszczędnościowe oferują atrakcyjne oprocentowanie i brak opłat za prowadzenie, co pozwala maksymalizować zgromadzone środki. Dostęp do środków jest szybki i wygodny dzięki przeledom internetowym oraz możliwościom wypłat w bankomatach. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Mecz Napoli z Villarreal w ramach Ligi Mistrzów okazał się kolejnym ciosem dla klubu z Neapolu, który od początku sezonu boryka się z poważnymi problemami taktycznymi i organizacyjnymi. Porażka 3:4, pomimo prowadzenia, ujawniła głębokie słabości zespołu, zarówno w obronie, jak i w ataku. Według doniesień *La Gazzetty dello Sport*, sytuacja Allegrego jest krytyczna – po dwóch kolejnych słabych występach, w tym porażce z Bodo/Glimt, dyrektor sportowy Giovanni Manna oraz trener mogą stracić zaufanie właściciela Aurelio De Laurentiisa. To nie pierwszy raz, gdy Napoli po siedmiu kolejkach znajduje się w podobnej sytuacji – w sezonie 2009/10 klub również zanotował tak słaby start, co doprowadziło do zmiany trenera. Tym razem jednak ryzyko jest większe, gdyż Allegri prowadzi zespół, który w ubiegłym sezonie osiągnął finał Ligi Mistrzów. Dodatkowo, kluczowe momenty meczu z Villarreal pokazały, że Napoli nie potrafi utrzymać koncentracji, a błędy defensywne kosztują drużynę punktów. Warto zauważyć, że problem nie dotyczy tylko kadry – za słabe wyniki może odpowiadać również brak spójności w taktyce, co jest charakterystyczne dla zespołów zmieniających styl gry po odejściu kluczowych zawodników, takich jak Insigne czy Mertens. Właściciel klubu, Aurelio De Laurentiis, znany z szybkich decyzji, może zareagować jeszcze przed meczem z Romą, który będzie kolejnym testem dla Allegrego.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Lekkie zamszowe męskie sneakersy w stylu sportowym – oliwkowe V1 - Rozmiar: 44
Porażka z Villarreal to nie tylko kolejne punkty straty w tabeli, ale przede wszystkim sygnał dla całego środowiska piłkarskiego, że Napoli nie jest w stanie utrzymać stabilności taktycznej i mentalnej w kluczowych momentach. Dla Allegrego, który w ubiegłym sezonie prowadził drużynę do finału Ligi Mistrzów, jest to poważne wyzwanie – jego reputacja jako trenera zdolnego do prowadzenia zespołu w najwyższej klasie jest podważana. Dla klubu oznacza to ryzyko utraty kluczowych zawodników, którzy mogą zrezygnować z dalszej gry w zespole, jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie. Na rynku transferowym może to również przyspieszyć poszukiwania nowych rozwiązań, zarówno w kadrze, jak i na stanowisku szkoleniowym. W dłuższej perspektywie słaby start sezonu może wpłynąć na zainteresowanie sponsorów i fanów, którzy oczekują od klubu stabilnych wyników. Dodatkowo, sytuacja ta może posłużyć jako przykład dla innych klubów Serie A, które również borykają się z problemami adaptacyjnymi po sezonach pełnych sukcesów.
Komentarz Redakcji
Allegri, który w ubiegłym sezonie wyprowadził Napoli do finału Ligi Mistrzów, teraz stoi przed dylematem, czy jego metody szkoleniowe są wystarczające w nowym składzie. Porażka z Villarreal to nie tylko kwestia wyników, ale przede wszystkim brak spójności w grze. Jeśli De Laurentiis zdecyduje się na zmianę, będzie to sygnał dla całego włoskiego futbolu, że nawet najbardziej utalentowane zespoły mogą upaść w ciągu kilku miesięcy bez odpowiedniej stabilizacji.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.