Simundza: Jak presja Wisły może stać się silnikiem sukcesu Śląska Wrocław
"Simundza: Jeśli wszyscy są przeciwko nam, może nam to wyjść na dobre. W piątek odbędzie się starcie dwóch beniaminków – w Krakowie Śląsk Wrocław zmierzy się z tamtejszą Wisłą. Przed spotkaniem głos zabrał Ante Simundza, który docenił jakość przeciwnika, ale jednocześnie podkreślił wiarę w swój zespół. Nawet gdy wszystko jest przeciwko jego drużynie. Simundza: 0:5 z Wisłą było dla mnie najgorsze W ostatnim spotkaniu Wrocławianie przegrali u siebie 1:2 z Koroną Kielce. Słoweński szkoleniowiec został zapytany o wnioski wyciągnięte z meczu rozegranego w ubiegły weekend, kiedy brakowało w kadrze kontuzjowanego Piotra Samca-Talara. – To logiczne, że brakuje nam Samca-Talara, ale jednocześnie zmieniliśmy w przerwie rytm i intensywność, przez co nie cierpieliśmy aż tak w drugiej połowie z powodu jego absencji. Przegraliśmy przez ostatnie minuty, zabrakło nam spokoju. To problem powtarzający się od trzech spotkań, więc musimy z tego wyciągnąć wnioski – powiedział. Simundza odniósł się również do dyspozycji Grzegorza Tomasiewicza w ostatnich dniach. – W piłce nożnej zawsze są zawodnicy w formie albo bez formy. Tomasiewicz zawsze ciężko pracuje i ma duże doświadczenie. Oczekuję od niego, że podniesie swój poziom. Dlatego właśnie mam tylu zawodników w kadrze, którzy mogą go zastąpić. Wszystko zależy od drużyny i od niego samego – od tego, jak podniesie się z tej sytuacji i jak będzie się rozwijał w kolejnych meczach. Nie martwię się jednak o niego, bo wiem, że gdy dostanie szansę, da jakość – ocenił. Przypomniano także ostatnie starcie (na boisku) tych dwóch drużyn, kiedy to Wisła wygrała przed własną publicznością 5:0. – 0:5 z Wisłą było dla mnie najgorsze. To była najwyższa porażka odkąd jestem w Śląsku. Nie byliśmy na poziomie, który jest wymagany w tego typu spotkaniach. Musimy wyciągnąć z tego wnioski i wykorzystać to jako przykład, czego można się spodziewać w piątek – stwierdził. „To, że wszyscy są przeciwko nam, może wyjść nam tylko na dobre” Simundza pochwalił również Angela Rodado, który w ostatnim meczu ligowym z Jagiellonią Białystok strzelił dwa gole. – On ma dużą jakość, jest bardzo niebezpieczny w polu karnym przeciwnika. Wisła to jednak nie tylko Rodado. To cały zespół. Dla nas najważniejsze jest to, jak będziemy reagować jako drużyna – powiedział. Słoweniec dodał też, że w piątek przyjdzie im się zmierzyć z zupełnie inną Wisłą niż w ubiegłym sezonie, jednak atmosfera na stadionie będzie ta sama. Również jeśli chodzi o kibiców Śląska, bowiem ponownie nie udadzą się na obiekt przy Reymonta. To, w połączeniu z brakiem Samca-Talara i słabszym od Białej Gwiazdy startem sezonu, sprawia, że Wrocławianie mogą być postrzegani w roli underdoga. Simundza się tym jednak nie martwi. – To tylko i wyłącznie dodatkowy element motywacji dla mnie i drużyny, gdy wszyscy są przeciwko nam. To może wyjść nam tylko na dobre. Chcemy pokazać naszą jakość. Gdy wszyscy są przeciwko nam, to znaczy, że nie czują się komfortowo i to dobra rzecz. Zobaczymy na boisku, czy zawodnicy są w stanie udźwignąć tę presję, natomiast, patrząc na treningi, wierzę, że tak i pokażą się z najlepszej strony. To, że nie będzie kibiców Śląska, to dla nas nic nowego. Ostatnio było tak samo. Nie możemy w tej kwestii nic zrobić, a to dla nas tylko dodatkowy element motywacji – zakończył. ZOBACZ RÓWNIEŻ Królewski wprost o kibicach Śląska. „To absurdalnie głupie” Media: Zaskakujący transfer last minute. Karol Borys wraca do Ekstraklasy! Paskudna kontuzja lidera Śląska Wrocław. „Złamał rękę” Fot. Newspix Artykuł Simundza: Jeśli wszyscy są przeciwko nam, może nam to wyjść na dobre pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Simundza: Jeśli wszyscy są przeciwko nam, może nam to wyjść na dobre pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Planujesz zakup mieszkania lub budowę domu? Porównaj najtańsze kredyty hipoteczne i spełnij marzenie o własnym kącie.
Wrocławski Śląsk Wrocław, beniaminek Ekstraklasy w sezonie 2026/2027, stoi przed jednym z najtrudniejszych wyzwań ligowych – starciem z Wisłą Kraków. Spotkanie to nie tylko mecz, ale także psychologiczna próba siły dla drużyny Ante Simundzy, która ostatnio doświadczała serii niepowodzeń, w tym drastycznej porażki 0:5 w derbach z Wisłą w ubiegłym sezonie. Słoweński trener, znany z pragmatycznego podejścia i zdolności do wyciągania wniosków z porażek, podkreśla, że presja ze strony przeciwnika może stać się dodatkowym motywatorem. W ostatnich tygodniach Śląsk boryka się z problemami dyscyplinarnymi, kontuzjami kluczowych zawodników (takimi jak Piotr Samiec-Talar) oraz brakiem stabilności w wynikach. Tymczasem Wisła, mimo zmiennej formy, pozostaje jednym z najgroźniejszych zespołów w lidze, co dodatkowo podnosi stawkę tego pojedynku. Analizy wskazują, że beniaminki często korzystają z efektu „przeciwnika jako katalizatora”, gdy ich własna sytuacja jest trudna – podobnie jak w przypadku Legii Warszawa w sezonie 2025/2026, która wykorzystała presję rywali do przyspieszenia rozwoju taktycznego. Jednak w przypadku Śląska kluczowe będzie, czy trener zdoła przekuć frustrację z ostatnich meczów w dodatkową determinację, zwłaszcza że w kadrze brakuje doświadczonych liderów, takich jak Grzegorz Tomasiewicz, który ostatnio nie spełniał oczekiwań. Historia pokazuje, że drużyny z dolnej części tabeli często wykorzystują takie sytuacje do odrodzenia się, ale wymaga to nie tylko pracy taktycznej, ale i psychologicznej, by zawodnicy poczuli się częścią większego celu.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
4F Crop top treningowy na jedno ramię 4F | Anna Lewandowska - niebieski XL
Spotkanie Śląska z Wisłą w Krakowie to nie tylko kolejny mecz w Ekstraklasie, ale także test na wytrzymałość dla beniaminka, który musi udowodnić, że potrafi konfrontować się z elitarnymi rywalami. Presja ze strony Wisły, szczególnie po drastycznej porażce z ubiegłego sezonu, może stać się zarówno kluczowym bodźcem, jak i dodatkowym obciążeniem dla drużyny Simundzy. Analizy wskazują, że beniaminki, które potrafią wykorzystać efekt „wszyscy przeciwko nam”, często zyskują na pewności siebie i spójności, ale wymaga to od trenera umiejętności zarządzania emocjami zespołu oraz elastyczności taktycznej. W dłuższej perspektywie sukces Śląska w tym sezonie zależeć będzie od tego, czy potrafi przekuć obecne trudności w motywację, zwłaszcza że rynek transferowy w przyszłym roku może okazać się dla nich decydujący. Ponadto, sposób, w jaki drużyna poradzi sobie z presją w tym meczu, może wpłynąć na jej pozycję w tabeli i pewność siebie w kolejnych spotkaniach. Dla Wisły natomiast starcie z beniaminkiem to okazja do sprawdzenia, czy potrafi utrzymać dominację nad zespołami, które dopiero zaczynają swoją przygodę w ekstraklasie. W kontekście całej ligi, ten mecz może stać się punktem zwrotnym dla Śląska, który musi udowodnić, że jest w stanie rywalizować z najlepszymi.
Komentarz Redakcji
Simundza gra w psychologię jak mistrz – przekonuje, że porażki to tylko surowiec do sukcesu, jeśli potrafi się go przetopić. Problem w tym, że słowa nie zawsze przekładają się na wyniki, a Śląsk musi udowodnić, że ma w sobie więcej niż tylko determinację. W ekstraklasie, gdzie każdy mecz liczy się podwójnie, słowa mogą być piękne, ale to na boisku decyduje się, czy beniaminek potrafi stać w obliczu gigantów.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.