"Piłkarz Bundesligi zrobił Milika. „Dobry zawodnik, ale trochę głupi”. Piłkarz reprezentanta Bundesligi w europejskich pucharach odwzorował zachowanie Arkadiusza Milika sprzed czterech lat. Niczym Polak zdjął koszulkę po zdobyciu bramki, zapominając, że ma już na koncie żółtą kartkę. Przynajmniej jego gol, w przeciwieństwie do trafienia napastnika Juventusu, nie został anulowany. Po końcowym gwizdku klubowa legenda przyznała, że wybryk ten nieco zaboli portfel jego młodszego kolegi. Pamiętacie absurdalną czerwoną kartkę, którą Arkadiusz Milik obejrzał we wrześniu 2022 roku przeciwko Salernitanie? Jeżeli nie, to już spieszymy z odświeżeniem pamięci. Kilka sekund przed końcem doliczonego czasu Polak strzelił zwycięskiego gola dla Juventusu na 3:2. Dodajmy, że w doliczony czas Bianconeri wchodzili z wynikiem 1:2. Milik w ferworze emocji zdjął koszulkę, jakby zapominając, że już miał żółtą kartkę na koncie. Obejrzał więc drugą i choć gol nie został uznany, kara zawieszenia na kolejny mecz została podtrzymana. 46’: Arkadiusz Milik comes on for Moise Kean with Juventus losing 2-0 to Salernitana 83’: Milik gets booked for a foul 96’: Milik scores to snatch a surefire winner for Juve, taking off his shirt and getting a second yellow 98’: Milik’s goal is ruled out, Juve draw 2-2 https://t.co/HFwvbaQ5lT — Zach Lowy (@ZachLowy) September 11, 2022 Zatrzymali zespół w świetnej formie Tym razem o tym, że został już napomniany, zapomniał Alexander Prass z Hoffenheim. W pierwszym z dwóch niedzielnych meczów siódmej kolejki Bundesligi jego zespół podejmował rewelacyjny ostatnio Bayer Leverkusen. Aptekarze wszystkie sześć poprzednich meczów wygrali, a w każdym z dziesięciu dotychczasowych meczów pod wodzą Carlesa Martineza strzelali minimum dwa gole (w tym cztery Lechowi w Poznaniu). W 63-letniej historii Bundesligi żaden inny szkoleniowiec nie zanotował takiej serii na starcie swojej przygody z klubem z tej ligi. Tymczasem Hoffenheim, po wygranej na inaugurację sezonu w DFB Pokal, w kolejnych siedmiu meczach zanotowało tylko jedno zwycięstwo. Pozostałe sześć przegrało. W poprzedni weekend przełamało fatalną serię czterech porażek. Pokonało Borussię Moenchengladbach, która w tym sezonie Bundesligi nie zdobyła jeszcze punktu. W tym przypadku zaskoczenia może nie było, ale ogranie 3:0 Lyonu, który do tego meczu przystępował jako lider Ligue 1, jako niespodziankę już jak najbardziej można traktować. A weekend taki sam oklep w Sinsheim zebrał Bayer. Eine Woche. Drei Siege. https://t.co/okGQIH295i — TSG Hoffenheim (@tsghoffenheim) October 25, 2026 Kto wcielił się w Milika? Wszystkie trzy ciosy Hoffenheim zadało w końcówce. Najpierw w 79. minucie najlepszy strzelec w historii klubu, Andrej Kramarić, zdobył bramkę z rzutu karnego. Tuż przed upływem podstawowego czasu gry Chorwat asystował przy golu rzeczonego Prassa. Jak już się można domyślić, Austriak potem pokazał, że „ciałko też ma zajebiste”. Kramarić widząc to złapał się za głowę. Z żółtkiem na koncie Prass grał od 45. minuty. Choć sędzia był zajęty pomocą medyczną dla Moerstedta i Bade po ich zderzeniu, znalazł chwilę na pokazanie 25-latkowi czerwa. W pomeczowej rozmowie z DAZN Robert Hartmann, który w trakcie meczu musiał zastąpić kontuzjowanego sędziego głównego, Daniela Sieberta, przyznał, że nie mógł okazać skrzydłowemu litości. – Myślę, że będzie go to trochę kosztować i będzie musiał dorzucić coś do kasy klubowej. Sędzia nie ma w takiej sytuacji żadnego pola manewru, więc musi pokazać drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. 𝐂𝐎 𝐓𝐘 𝐑𝐎𝐁𝐈𝐒𝐙… …pomyślał w tej sytuacji Andrej Kramarić! Alexander Prass zapomniał, że ma już żółtą kartkę na koncie i w efekcie wyleciał z boiska! #BundesTAK https://t.co/imm9WfB8ik — ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 25, 2026 Znacznie mniej poważnie, choć jej część zachował, o sytuacji wypowiedział się Kramarić. 35-letni napastnik stwierdził, że młodszy kolega będzie musiał wpłacić do drużynowej skarbonki „sporą sumę”. – To dobry piłkarz, ale trochę głupi. Z drugiej strony potrafię go zrozumieć. Sam też zdejmowałem koszulkę po ważnych meczach, ale nigdy wtedy, gdy miałem już na koncie żółtą kartkę. Wyciągnie z tego wnioski. W podobnym tonie po końcowym gwizdku wypowiadał się trener Hoffenheim, Christian Ilzer. Dodał, że Prass, którego wcześniej prowadził już w Sturmie Graz, ma za sobą świetny tydzień. – Nie powinno się zdarzać, żeby pod wpływem emocji choćby na chwilę o czymś zapomnieć. Chodzenie bez koszulki jest dobre na plaży. W piłce nożnej trzeba wymyślać inne sposoby świętowania goli. Szkoda, że nie będzie mógł zagrać przeciwko Werderowi, ale ostatecznie najważniejsze jest zwycięstwo. Wyciągnie z tego wnioski – mówił austriacki szkoleniowiec. ZOBACZ RÓWNIEŻ Upamecano jak rasowa dziewiątka. Bayern wygrał, choć przez chwilę było nerwowo Ciekawy eksperyment BVB. Kibice zachęcani do odłożenia telefonów To dlatego Kompany trafił do szpitala? Nowe doniesienia fot. Newspix Artykuł Piłkarz Bundesligi zrobił Milika. „Dobry zawodnik, ale trochę głupi” pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Piłkarz Bundesligi zrobił Milika. „Dobry zawodnik, ale trochę głupi” pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Kredyt konsolidacyjny pozwala połączyć wszystkie zobowiązania w jedną, łatwiejszą do spłaty ratę, często z niższym oprocentowaniem. Dzięki jednemu harmonogramowi płatności zyskujesz przejrzystość i kontrolę nad budżetem domowym. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
W Bundeslidze powtarza się absurdalny scenariusz z przeszłości, który w 2022 roku stał się legendą polskiego futbolu. Arkadiusz Milik, grający wówczas w Juventusie, zdobył bramkę w doliczonym czasie, zdjął koszulkę w euforii – i zapomniał, że już miał żółtą kartkę. Rezultat? Druga żółta, czerwona, a gol, mimo wszystko, został anulowany. Teraz podobna sytuacja miała miejsce w meczu Hoffenheimu z Bayerem Leverkusen. Alexander Prass, zawodnik Hoffenheimu, po zdobyciu bramki w europejskich pucharach, również zdjął koszulkę, nie pamiętając o wcześniejszym ostrzeżeniu. W obu przypadkach przyczyną był nie tylko entuzjazm, ale i brak koncentracji w krytycznym momencie meczu. Mechanizm jest prosty: w futbolu każda drużyna ma limit dwóch żółtych kartek, po których zawodnik otrzymuje czerwoną i musi opuścić boisko. Jednak w sytuacjach emocjonalnych, jak zdobycie bramki, wielu zawodników zapomina o dotychczasowych kartkach, co prowadzi do niepotrzebnych konsekwencji. Warto zauważyć, że Bayer Leverkusen przeżywa obecnie niezwykłą passę, wygrywając sześć z rzędu meczów Bundesligi, podczas gdy Hoffenheim boryka się z kryzysem formy. To wydarzenie pokazuje, jak ważna jest koncentracja nie tylko w ataku, ale i w aspekcie dyscyplinarnym, zwłaszcza w meczach o wysokich stawkach.
Powtórka Milikowskiego scenariusza w Bundeslidze nie tylko dostarcza absurdalnych momentów, ale również podkreśla powtarzające się problemy z dyscypliną w futbolu europejskim. Dla zawodników, którzy są w świetnej formie, jak Bayer Leverkusen, jest to dodatkowa motywacja do utrzymania koncentracji, ale także przypomnienie, że nawet małe błędy mogą kosztować cenne punkty. Dla klubów, takich jak Hoffenheim, które przeżywają kryzys, takie sytuacje mogą dodatkowo utrudnić walkę o utrzymanie. W dłuższej perspektywie zdarzenia te pokazują, że futbol to nie tylko talent, ale również psychiczna i taktyczna gotowość. Dla kibiców i mediów są to momenty, które wzbogacają opowieści o meczach, ale także przypominają o konieczności przestrzegania zasad gry. W kontekście obecnej formy Bayeru Leverkusen, który dominuje w Bundeslidze, takie zdarzenia mogą stać się dodatkowym czynnikiem psychologicznym dla rywali, którzy będą musieli być jeszcze bardziej skoncentrowani, aby nie powtórzyć błędów Hoffenheimu.
Komentarz Redakcji
Futbol to gra, w której emocje często przeważają nad rozumem. Milik i Prass nie są wyjątkiem – zdjęcie koszulki w euforii to klasyczny błąd, który kosztuje zawodników cenne minuty na ławce. Ale czy to już tylko anegdota, czy też sygnał, że ligi powinny wprowadzić ostrzeżenia wizualne dla zawodników o zbliżaniu się do czerwonej kartki? Absurdalne, ale prawdziwe.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.