"Były gwiazdor Radomiaka ma nowy klub. Wrócił do ojczyny"
Polecane przez InfoHub
Skorzystaj z szybkich pożyczek bankowych dostępnych w pełni online, bez wizyty w placówce. Decyduj o wysokości i terminie spłaty w prostym formularzu internetowym. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Pedro Henrique to jeden z wielu Brazylijczyków, którzy wyjechali do Polski w poszukiwaniu sukcesu. Wcześniej występował w Radomiaku, a następnie został wykupiony przez chiński Wuhan Three Towns. Po kilku miesiącach został wykupiony przez klub ze Zjednoczonych Emiratów, gdzie jednak aż taką wysoką formą się nie wykazał. Znów jedna runda i zmiana barw klubowych. Wrócił do Chin, ale nie do ekipy z Wuhan, a do Yunnan Yukun. Tam spędził ostatnie 12 miesięcy. W 32 występach 13 razy wpisał się na listę strzelców i zaliczył cztery asysty. Teraz były zawodnik Radomiaka po ośmiu latach wraca do rodzimych rozgrywek. To kolejny przykład, że Brazylijczycy są w stanie wyjść z Polski i osiągnąć sukcesy w innych krajach.
Pedro Henrique, były napastnik Radomiaka, podpisał kontrakt z EC Vitoria, występującym w brazylijskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Wcześniej występował w Radomiaku, a następnie został wykupiony przez chiński Wuhan Three Towns. Po kilku miesiącach został wykupiony przez klub ze Zjednoczonych Emiratów, gdzie jednak aż taką wysoką formą się nie wykazał. Znów jedna runda i zmiana barw klubowych. Wrócił do Chin, ale nie do ekipy z Wuhan, a do Yunnan Yukun. Tam spędził ostatnie 12 miesięcy. W 32 występach 13 razy wpisał się na listę strzelców i zaliczył cztery asysty. Teraz były zawodnik Radomiaka po ośmiu latach wraca do rodzimych rozgrywek.
Komentarz Redakcji
To kolejny przykład, że Brazylijczycy są w stanie wyjść z Polski i osiągnąć sukcesy w innych krajach.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.