Nowa srebrna moneta 10 zł z Haliną Konopacką kosztuje 360 zł
"Ma nominał 10 zł, kosztuje 360 zł. Nowa moneta upamiętnia niezwykłą Polkę"
Polecane przez InfoHub
Uzyskaj szybki dostęp do pożyczek bankowych bez wychodzenia z domu, wypełniając prosty wniosek online. Decyzję otrzymasz w ciągu kilku minut, a środki zostaną przelane bezpośrednio na Twoje konto. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Narodowy Bank Polski 1 września 2026 roku wprowadził do sprzedaży limitowaną emisję srebrnej monety kolekcjonerskiej „Halina Konopacka – w służbie Ojczyźnie”. Nominał wynosi 10 zł, moneta jest wykonana ze srebra Ag 999, waży 14,14 g i ma średnicę 32 mm, a jej emisja ograniczona jest do 8 000 sztuk po cenie 360 zł. Projekt awersu ukazuje dramatyczną ewakuację złota Banku Polskiego we wrześniu 1939 r., natomiast rewers przedstawia wizerunek sportowej legendy, otoczony motywami stadionu olimpijskiego i gałązką laurową. Halina Konopacka, urodzona w 1900 r., zdobyła pierwsze polskie złoto olimpijskie w rzucie dyskiem w Amsterdamie 1928 r. i po wojnie brała udział w konwoju transportującym narodowy skarb przez Europę, przy czym w trakcie akcji zaginął jej medal. Media takie jak Business Insider Polska, Forsal.pl i Super Biznes podkreśliły zarówno historyczną wartość monety, jak i jej wysoką cenę, co wywołało dyskusję wśród kolekcjonerów. NBP zapowiedział kolejną emisję – 2 października 2026 r. pojawią się złota moneta 200 zł oraz srebrna 10 zł upamiętniające 120‑lecie Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Wprowadzenie monety o wysokiej cenie emisyjnej podkreśla rosnące zainteresowanie polskim rynkiem numizmatycznym i chęć upamiętnienia postaci historycznych. Dzięki limitowanej emisji i bogatej symbolice, moneta przyciąga nie tylko pasjonatów sportu, ale i miłośników historii II wojny światowej. Wysoka cena może jednak ograniczyć dostępność dla szerszej publiczności, co może zwiększyć jej wartość w przyszłości. Emisja wzmacnia wizerunek NBP jako instytucji promującej dziedzictwo narodowe i jednocześnie generuje dodatkowe przychody. Zapowiedź kolejnych monet w październiku wskazuje na strategię regularnych, tematycznych wydań, co może stabilizować popyt i budować lojalną bazę kolekcjonerów.
Komentarz Redakcji
NBP znowu udowadnia, że historia i rynek kolekcjonerski mogą iść w parze, choć cena nie każdemu pozwoli na własny egzemplarz. To jednocześnie wyzwanie i szansa dla miłośników numizmatyki, by zainwestować w narodowy skarb.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.