Program Centrów Opiekuńczo-Mieszkalnych miał pomagać osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzinom, oferując wsparcie dnia dnia. Państwowe inwestycje w ten sektor miały sięgnąć 270 mln zł z budżetu i środków unijnych. Jednak według NIK, realizacja projektu odbywała się bez strategii, analiz potrzeb ani długofalowego planu. Brak koordynacji między ministerstwami sprawił, że wiele centrów działało bez przejrzystych celów.
Audyt NIK ujawnia, że miliardy złotych zostały wydane bez oceny skuteczności i zapewnienia ciągłości działania centrów. Po zakończeniu dofinansowania wiele placówek może przestać funkcjonować, co zagrozi stabilności setek rodzin. System działał chaotycznie – bez monitorowania efektów, a decyzje podejmowano bez wiedzy merytorycznej. To kolejny przykład polityki społecznej rządzonej chwilowym impulsem, a nie rzetelną analizą.
Komentarz Redakcji
Inwestujemy miliardy w 'dobro', ale zapominamy o głowie. Kto będzie odpowiadać za ruiny po programie, który miał ratować?
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.