West Ham w kryzysie: Jak antypalestyńska pieśń podzieliła kibiców i zagroziła klubowi
"West Ham z apelem do fanów. Dotyczy „antypalestyńskiej” pieśni. Tego lata West Ham zakontraktował izraelskiego piłkarza, co nie spodobało się części kibiców spadkowicza. W debiucie strzelił gola, a fani zaczęli intonować przyśpiewkę, którą swego czasu wymyślono w Leeds. W jednym z wersów mowa o tym, że zawodnik ten „nienawidzi Palestyny”. Młoty zareagowały na zachowanie swoich kibiców. Klub zaapelował, by już się ono nie powtórzyło. W oświadczeniu czytamy o „obraźliwej i wywołującej podziały” przyśpiewce. Angielscy fani znów wywołali kontrowersję Zakontraktowanie izraelskiego gracza spotkało się z dużym niezadowoleniem ze strony fanów West Hamu. Manor Solomon do wschodniego Londynu trafił na zasadzie transferu definitywnego z Tottenhamu. Spadkowicz z Premier League podpisał z nim trzyletnią umowę z opcją przedłużenia o dwanaście miesięcy. Według angielskich mediów Młoty zapłaciły za niego przeciwnikowi zza miedzy pięć milionów funtów. W ostatni weekend w Burnley zadebiutował on w nowych barwach. W zremisowanym 2:2 meczu zaliczył 89 minut i zdobył bramkę na 2:0. W pewnym momencie rozgrywanego na Turf Moor spotkania kibice gości zaczęli śpiewać „Manor Solomon chodzi mi po głowie i nienawidzi Palestyny”. Podebrali tę przyśpiewkę fanom Leeds, którzy wymyślili ją w sezonie 2024/25. Izraelczyk był wówczas wypożyczony na Elland Road z Tottenhamu. Leeds potępiło zachowanie swoich kibiców. Klub zagroził, że każdy, kto zaintonuje tę „antypalestyńską” przyśpiewkę, będzie ryzykował karą, w tym zakazem stadionowym. W pierwszym po wydaniu oświadczenia meczu na Elland Road przyśpiewki tej już nie było. Leeds United again condemn the football chant containing an anti-Palestine lyric aimed at Manor Solomon — Leeds United (@LUFC) February 14, 2025 West Ham prosi, by się to nie powtórzyło W najbliższy weekend Solomon zaliczy pierwszy występ na London Stadium w barwach West Hamu. Piłkarzy Nuno Espirito Santo czekają derby wschodniego Londynu z Charlton Athletic. Dwa dni przed zaplanowanymi na 22 sierpnia derbami klub przestrzegł swoich kibiców przed niewłaściwym zachowaniem, w tym wykonywania „obraźliwej i wywołującej podziały” przyśpiewki z „antypalestyńskim przesłaniem”. – Klub jest świadomy, że podczas meczu otwarcia sezonu Championship z Burnley część kibiców gości śpiewała obraźliwą i wywołującą podziały przyśpiewkę zawierającą antypalestyńskie przesłanie. Rozumiemy, że śpiew i skandowanie to tradycyjny, i głęboko zakorzeniony element dnia meczowego. Zachęcamy naszych kibiców do głośnego i dumnego śpiewania o swoim klubie oraz swoich zawodnikach, ale nigdy w sposób, który tworzy podziały lub obraża innych kibiców – czytamy w opublikowanym przez West Ham oświadczeniu. West Ham fans singing a chant for Israeli player Manor Solomon “Manor Solomon’s on my mind & he hates the Palestine” pic.twitter.com/xpYECGLTAk — EPL Bible (@EPLBible) August 17, 2026 – Jesteśmy niezmiernie dumni z faktu, że West Ham United zawsze był inkluzywnym klubem (…) Równość, sprawiedliwość, różnorodność i integracja są podstawą działalności tego klubu. Wierzymy w siłę piłki nożnej, która jednoczy i zbliża ludzi. Oczekujemy, że wszyscy, którzy reprezentują ten klub (…) będą podzielać te wartości oraz dbać o to, by niezależnie od pochodzenia, czy przekonań, byli – jak sama nazwa wskazuje – zjednoczeni. Zadbajmy, by nasze wsparcie było powodem do dumy i zazdrości wszystkich, którzy się z nami spotykają – dodano. Po spadku z Premier League West Ham rozegrał już jeden domowy mecz. 8 sierpnia pokonał 3:1 Portsmouth, z którym rywalizować będzie także w Championship, i awansował do 1/32 finału Pucharu Ligi. Na trybunach zasiadło ponad 53 tysiące osób, co jest rekordową frekwencją w historii pierwszej rundy EFL Cup. O 1/8 finału The Hammers powalczą na wyjeździe z innym klubem Championship – Southampton. ZOBACZ RÓWNIEŻ Zwłoki na stadionie w Anglii. Mogło dojść do upadku z wysokości Trzy lata temu grał w Estonii. Teraz trafił do Premier League Tottenham nie kończy z transferami. Chce dwóch piłkarzy z City fot. Newspix Artykuł West Ham z apelem do fanów. Dotyczy „antypalestyńskiej” pieśni pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł West Ham z apelem do fanów. Dotyczy „antypalestyńskiej” pieśni pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Zarezerwuj wymarzone wakacje w najniższej cenie! Sprawdź oferty Last Minute i ciesz się słońcem.
W ostatnich latach piłkarskie stadiony stały się areną nie tylko sportowych emocji, ale również politycznych sporów, często przenoszących się z trybun na media społecznościowe. Przykładem tego zjawiska jest kontrowersyjna pieśń skierowana przeciwko izraelskiemu piłkarzowi Manorowi Solomonowi, który w tym sezonie przeniósł się do West Hamu z Tottenhamu. Pieśń, nawiązująca do wcześniejszych incydentów w Leeds, gdzie Solomon był wypożyczony, zawiera wulgarne i obraźliwe słowa dotyczące Palestyny, co wywołało falę krytyki zarówno ze strony klubów, jak i organizacji broniących praw człowieka. West Ham, jako klub o silnej społeczności kibicowskiej, znalazł się w centrum burzy medialnej, gdy część fanów kontynuowała śpiewanie tej przyśpiewki podczas meczu z Burnley. Klub zareagował ostrzeżeniem, podkreślając, że takie zachowanie jest nieakceptowalne i sprzeczne z wartościami inkluzywności, które West Ham stara się promować. Warto zauważyć, że podobne incydenty zdarzają się w europejskiej piłce od kilku lat, szczególnie w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego, który przenika do dyskursu publicznego na stadionach. W tym przypadku jednak reakcja klubu była szybka i zdecydowana, co może świadczyć o rosnącej świadomości problemu wśród klubów Premier League.
Incydent z udziałem kibiców West Hamu pokazuje, jak głęboko polityczne podziały przenikają do kultury piłkarskiej, wpływając na atmosferę na stadionach i wizerunek klubów. Dla społeczności kibicowskiej może to oznaczać pogłębienie podziałów, szczególnie wśród osób o różnych poglądach politycznych i religijnych. W dłuższej perspektywie kluby muszą stawić czoła wyzwaniu utrzymania neutralności politycznej, jednocześnie chroniąc swoich zawodników przed dyskryminacją i mobbingiem. West Ham, podejmując decyzję o publicznym potępieniu pieśni, wysłał sygnał, że nie toleruje zachowań wywołujących nienawiść, co może wpłynąć na postrzeganie klubu jako miejsca otwartego dla wszystkich. Jednak skuteczność takich działań zależy od konsekwentnego egzekwowania zasad przez kluby i ligę, co wciąż pozostaje wyzwaniem. Ponadto, incydenty tego typu mogą mieć negatywny wpływ na rynek transferowy, gdy zawodnicy z konfliktowych regionów mogą obawiać się o swoją bezpieczeństwo podczas występów w Anglii.
Komentarz Redakcji
West Ham udowadnia, że nawet w 2026 roku stadiony nie są neutralnym terenem, a polityka i nienawiść nadal chętnie korzystają z piłki jako platformy dla swoich narracji. Smutne, że klub musi wydawać oświadczenia, by chronić zawodnika przed fanami, a nie odwrotnie. To nie tylko problem West Hamu, ale całej Premier League, która wciąż nie potrafi skutecznie zapanować nad trybunami.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.