Kryzys na Stamford Bridge osiągnął punkt krytyczny, gdy Chelsea przegrała 1:3 z rezerwowym składem Nottingham Forest. Londyński klub, który zainwestował w tym sezonie aż 340 milionów euro w transfery, notuje fatalną serię ligową. W ostatnich sześciu meczach drużyna zdobyła zaledwie jedną bramkę, tracąc przy tym aż 14 goli. Po zwolnieniu Liama Roseniora stery tymczasowo przejął Calum McFarlane, jednak nie zdołał on odmienić oblicza zespołu. Sytuacja w tabeli staje się dramatyczna, a marzenia o europejskich pucharach oddalają się z każdym kolejnym spotkaniem.
Porażka z Nottingham Forest, które oszczędzało kluczowych graczy przed półfinałem Ligi Europy, obnażyła brak jakości i charakteru w zespole The Blues. Kontuzje Jessego Derry’ego oraz Roberta Sancheza tylko pogłębiły chaos w szatni, a niewykorzystany rzut karny Cole’a Palmera stał się symbolem obecnej niemocy klubu. Podczas gdy goście są o krok od utrzymania w Premier League, Chelsea utknęła na dziewiątym miejscu, tracąc kontakt z czołówką. Brak nominalnych skrzydłowych w kadrze meczowej to kolejny dowód na nieudolną politykę kadrową władz klubu. Kibice coraz częściej opuszczają stadion przed końcowym gwizdkiem, co najlepiej oddaje nastroje panujące w zachodnim Londynie.
Komentarz Redakcji
Chelsea w tym sezonie przypomina drogi samochód, w którym zamiast silnika zamontowano silnik od kosiarki. Trudno o większą kompromitację, gdy nawet rezerwy przeciwnika bawią się z tobą na własnym boisku.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.