SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Murat Colak w defensywie: Spiski, uniki i nieakceptowalne słowa w walce o władzę w Cracovii

"Murat Colak jedynym sprawiedliwym. Ale doniesieniom Weszło nie zaprzeczył. Ciężko stwierdzić, żeby Cracovia na początku obecnego sezonu imponowała formą na boisku. Teraz to samo możemy powiedzieć o jej prezesie po wywiadzie na antenie Canal Plus. Murat Colak skutecznie uciekał od odpowiedzi na trudne pytania, snuł teorie o spiskach ludzi, którzy uwzięli się na klub z ulicy Kałuży. Ale gdy zmierzył się z dokumentem opublikowanym na Weszło, nie zaprzeczył. Usiądźcie głęboko w fotelach i zapnijcie – nomen omen – pasy. Oto zbiór mniej lub bardziej absurdalnych wypowiedzi Murata Colaka! Murat Colak odpowiedział Elżbiecie Filipiak: To jest nieakceptowalne Zacznijmy dość spokojnie, ale bez obaw, im dalej, tym będzie się jeszcze bardziej rozkręcało. Murat Colak odpowiedział na niedawne słowa Elżbiety Filipiak, która mówiła, że obecna rada nadzorcza działa niezgodnie z przepisami, a Colak jest samozwańczym prezesem. – Pani Filipiak zaczęła od przykładu ślubu, kościoła. To było moim zdaniem nieakceptowalne. Pracujemy z najlepszą kancelarią, jeśli chodzi o sport, mamy kompetentnych prawników i jesteśmy pewni, co napisaliśmy na naszej stronie, legalności. Dlatego mogę powiedzieć, że takie słowa pani Elżbiety były nieakceptowalne. – Nie jestem prawnikiem, dlatego rekrutujemy kancelarię, żeby robić dobrą pracę dla Cracovii. To jest przykre, że człowiek mówi, że kocha Cracovię, a idzie do sądu. To jest nieakceptowalne. Mogę powiedzieć, że mamy radę nadzorczą, mamy zarząd i to wszystko działa legalnie, tak, jak trzeba. Z mojej perspektywy Cracovia nie potrzebuje takich sytuacji. Ja bym tak nigdy nie zrobił. Prezes Cracovii dodał, że jest gotowy na debatę z Elżbietą Filipiak i jej „zaprzyjaźnionymi” dziennikarzami. – Ja jestem otwarty, 100%. Niech pani też ugości tutaj jakichś dziennikarzy, których bardzo lubi. Niech oni zadadzą mi cztery pytania. Ja zapytam tylko o jedno. Jeśli pan będzie, to ja chętnie będę w tym studio odpowiadać na każde pytanie. Kto uwziął się na Cracovię? Wszyscy rzucają jej kłody pod nogi, a Murat Colak robi świetną robotę Ciekawie robi się dopiero dalej. Murat Colak zawile tłumaczy się z kwestii, którą Jakub Białek ujawnił na łamach Weszło. W przedstawionym dokumencie widnieje, że powstał projekt, według którego Murat Colak miał otrzymać ponad 230 tysięcy złotych premii. Swoimi słowami potwierdził jego istnienie, tyle że nigdy nie trafił pod głosowanie, co w tekście na Weszło również zostało ujęte. – Moje bonusy obowiązujące od 7 stycznia, ustalone z właścicielem panem Robertem Platkiem i panią Elżbietą Filipiak, się nie zmieniły. Ludzie, którzy mnie rekrutowali do pracy. Ja tego nie rozumiem. Pan robi dobrą pracę, osiąga sukcesy, jest utalentowanym dziennikarzem i jak pan to widzi, że nie ma żadnej promocji za to? Dla mnie to jest nieakceptowalne. Pan jest prezesem, CEO i moim celem jest dawać Cracovii coraz więcej. To są moje zarobki i premie za sukces, które obowiązują od 7 stycznia i są od właściciela klubu oraz Elżbiety Filipiak, która była prezesem, a wcześniej przewodniczącą rady nadzorczej. Od wtedy nic się nie zmieniło. Ten dokument nigdy nie trafił pod głosowanie. Nie było okazji, by rada nadzorcza podjęła decyzję. Odnoszę sukcesy w swojej karierze i nie zamierzam tego ukrywać. Wiele razy w życiu dostawałem takie bonusy, co w tym złego? Zdaniem Murata Colaka trwa spisek, żeby działać przeciwko Cracovii. Jego zdaniem osoby z zewnątrz i dziennikarze chcą zaszkodzić klubowi i stworzyć zamieszanie (kilkukrotnie podkreślone). – W mojej umowie jest wyszczególniony bonus za każdy sukces. Wszystko jest czarno na białym. Jestem w szoku, że takie dokumenty są przekazywane dziennikarzom. W jakim celu? Żeby zrobić kolejne zamieszanie. Wygraliśmy z Rakowem i dzień później zrobiło się zamieszanie. Wygraliśmy z Wieczystą i dzień później zrobiło się zamieszanie. Jesteśmy klubem liderów, jesteśmy najlepsi. Kiedy piszesz o Cracovii generujesz gigantyczne zasięgi, dlatego ci ludzie tak często o nas piszą. Będziemy w tym prymusami i oni muszą to po prostu zrozumieć. Sanchez Sanchezem, ale dzisiejszy wywiad Çolaka (prezesa Cracovii) w C+ to złoto Posłuchajcie sami XDD A tutaj mój ulubiony cytat „Od pani Elżbieta słów bardzo przykro, Ja bym nigdy nie robił tak” pic.twitter.com/kj4rbfVzeW — ✩𝕎𝕚𝕤ł𝕒 (@QuoVadisWisloo) September 7, 2026 W cały spisek zamieszani są także sędziowie. Specjalnie gwiżdżą karne przeciwko Cracovii, ale z korzyścią dla Pasów to już nie. Murat Colak wiele lat sędziował, więc jesteśmy spokojni, że w tej dziedzinie na pewno ma rację. – Ja byłem sędzią, 16 lat sędziowałem. Jestem profesorem psychologii i zarządzania. Dałem dużo wykładów w UEFA i FIFA, robiłem dużo treningów dla sędziów międzynarodowych. To, co wydarzyło się w meczu z Górnikiem nie było fair. Albo 0:0, albo 1:1. Ja obserwowałem sędziego, bo to był mój zawód. Moim zdaniem sędzia powinien oglądać więcej swoich międzynarodowych kolegów, żeby zobaczyć, jak to jest być liderem, a nie słuchać cały czas asystenta. – Po co mamy VAR? Skoro jesteśmy niepewni, a to była czarno-biała decyzja. Wie pan, jaki jest trudny tydzień jak przegramy? Każdy chodzi taki smutny. Ja mam radę do sędziego: jeśli pan chce być liderem na arenie międzynarodowej, tak jak Szymon Marciniak reprezentować Polskę, pan musi być liderem. Pan nie wie gdzie, tak nie może być. Jak jest rzut karny przeciwko Cracovii, to szybko dają decyzję, nie idą do monitora. Ale jeśli dla Cracovii, to idą do VAR-u, zobaczą, myślą i tak dalej. Brawo szefie, krociutko z pozorantami sedziowskimi. Rozpierdala mnie ten fragment XDD pic.twitter.com/F1shOx8Bec — kornel (@konzum58) September 7, 2026 Sztuka unikania trudnych pytań. Prezentuje Murat Colak Mamy też kilka trudniejszych pytań, na które Murat Colak nie potrafił udzielić konkretnej odpowiedzi. Opowiada choćby o tym, jak to zabiega o nowych sponsorów, rozmawia z prezesami, oczywiście zaznacza, że jest lepszy od poprzedniej władzy. Tylko w dalszym ciągu jak głównego sponsora nie było, tak nie ma. Prezes Pasów nie potrafił wskazać, kiedy taki w końcu się pojawi. – Musimy generować zyski, bo Cracovia to duży klub. Nie mały klub, tylko duży. Mamy budżet 75 milionów złotych. Jesteśmy pod tym względem na szóstym albo na ósmym miejscu w Ekstraklasie. Powiedziałem do Roberta, żeby po 15 lipca dał mi co najmniej sześć miesięcy, żeby robić świetną robotę. 50% pieniędzy idzie na pierwszą drużynę i to jest akceptowalne. Nawet w Anglii czy w klubach międzynarodowych to jest 60-70%. Mamy dobrą sytuację, ale też ogromne koszty. Mój cel jako prezesa to jest cięcie kosztów i ja to będę robił, bo ja to muszę robić. Musimy mieć zdrową strukturę. Cracovia musi mieć zdrową organizację, a jej nigdy nie było. – Ja 60-70% czasu spędzam w Warszawie, bo tutaj żyje biznes. Idę i rozmawiam z każdym prezesem, by wyciągnąć jakieś pieniądze do Cracovii. Kraków to bardzo dobre miasto, ale serce biznesu jest w Warszawie. Dlatego jestem bardzo wdzięczny naszym sponsorom. Każdy, który teraz daje wsparcie to jest niesamowita firma. Będziemy mieć więcej sponsorów i partnerów. Pan Platek wie, że ja nie będę czekał, aż jakiś sponsor przyjdzie i zapuka do drzwi. 20 lat ich nie potrzebowaliśmy, nie byliśmy otwarci, ale teraz tak nie będzie. Od stycznia trzystu prezesów było w naszym Skyboxie. Jeśli chcesz się rozwijać, to twoim adresem jest Cracovia. Nie powiedział też ani kto, ani dokładnie kiedy do zarządu klubu dołączy nowy członek. Obecnie jest on jednoosobowy i składa się z samego Murata Colaka. Wiemy jedynie, że będzie to ktoś z rady nadzorczej. – Słuchamy naszych prawników i powiedzieli nam, że mamy czas. To jest oficjalne. Dla nas ten temat jest zamknięty. Będzie od rady nadzorczej delegowany człowiek do zarządu i moim zdaniem to jest najlepsza decyzja, bo potrzebujemy osoby, która ma doświadczenie i będzie pomagała. Każda osoba w naszej radzie nadzorczej to bardzo kompetentny i szanowany człowiek, dlatego dla mnie to będzie przyjemność mieć w zarządzie osobę z rady nadzorczej. Nie wyjaśnił również powodów odejścia wiceprezesa Davida Amdurera. – Jeśli chodzi o temat pana Amdurera, to bardzo proszę, żeby pytanie zostało skierowane do tej osoby, a nie do mnie. Ja chcę mówić tylko o Cracovii i o mnie, a reszta nie będzie etyczna. *** – My mieliśmy takich kibiców jak Jan Paweł II, Józef Piłsudski, Jan Frycz. Ja zawsze mówię: Cracovia była, Cracovia jest, Cracovia zawsze będzie – zakończył Murat Colak. Lepszej puenty nie wymyślimy. ZOBACZ RÓWNIEŻ Mistrz nawijania makaronu! Prezes Cracovii nie powiedział nic Ujawniamy! Niedoszła premia dla Colaka. Cracovia miała sprytny plan Murat Colak pół roku szukał prezesa. I znalazł! Samego siebie… Fot. Newspix Artykuł Murat Colak jedynym sprawiedliwym. Ale doniesieniom Weszło nie zaprzeczył pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Murat Colak jedynym sprawiedliwym. Ale doniesieniom Weszło nie zaprzeczył pochodzi z serwisu weszlo.com.."

Analiza

W ostatnich miesiącach Cracovia stała się areną ostrych konfliktów wewnętrznych, gdzie spory o władzę w klubie przybrały formę publicznych starć między prezesem Muratem Colakiem a krytykami, w tym byłymi działaczami i dziennikarzami. Colak, który objął funkcję w 2023 roku, od początku swojej kadencji stoi przed wyzwaniem utrzymania spójności zarządu w obliczu rosnącej krytyki ze strony środowiska piłkarskiego i mediów. Jego styl zarządzania, oparty na silnej retoryce i odwoływaniu się do legalności każdego kroku, spotyka się z zarzutami manipulacji i braku przejrzystości. Aktualne napięcie wywołała Elżbieta Filipiak, która publicznie oskarżyła Colaka o działanie niezgodnie z przepisami i samozwańczy charakter jego władzy. W odpowiedzi Colak nie tylko odrzucił te zarzuty, ale również zarzucił Filipiak nieuczciwość i brak lojalności wobec klubu. W tle tych sporów kryje się głębszy konflikt ideowy – pomiędzy tradycjonalistami, którzy kładą nacisk na demokratyczne procedury, a nowymi władzami, które postrzegają każdą krytykę jako atak na ich autorytet. Dodatkowo, sytuacja w Cracovii jest obserwowana przez całe środowisko piłkarskie, które widzi w tym klubie przykład, jak nie należy zarządzać instytucją sportową w erze rosnącej transparentności i społecznej odpowiedzialności. Colak, mimo że nie zaprzeczył konkretnym doniesieniom opublikowanym na portalu Weszło, utrzymał linię defensywną, twierdząc, że działa zgodnie z prawem i że jego przeciwnicy są motywowani osobistymi ambicjami, a nie troską o dobro klubu. Ta strategia, choć skuteczna w krótkiej perspektywie, może w dłuższej perspektywie podkopać zaufanie do jego zarządu, szczególnie wśród sponsorów i kibiców, którzy coraz bardziej wymagają przejrzystości i dialogu.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Męskie buty sportowe sneakersy z ekoskóry o zamszowym wykończeniu– czarne V1 - Rozmiar: 41

109,99 zł Zniżka: -54%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Konflikt wokół Cracovii pokazuje, jak delikatna równowaga panuje w zarządzaniu klubami piłkarskimi, gdzie każde słowo może mieć konsekwencje prawne, finansowe i społeczne. Colak, choć udowadnia legalność swoich działań, traci na wiarygodności dzięki retoryce o spiskach i niechęci do dialogu, co w erze medialnej transparentności może przynieść poważne skutki. Dla klubu oznacza to ryzyko utraty wsparcia ze strony sponsorów i kibiców, którzy coraz bardziej oczekują otwartości i odpowiedzialności. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do eskalacji konfliktów wewnętrznych, które mogą osłabić pozycję Cracovii zarówno na boisku, jak i w strukturach ligowych. Ponadto, sytuacja ta staje się sygnałem dla innych klubów, że brak dialogu i defensywna postawa mogą prowadzić do utraty zaufania społecznego, co w dobie rosnącej roli kibiców w zarządzaniu klubami może okazać się fatalne. Wreszcie, ten konflikt może również wpłynąć na regulacje prawne w polskim futbolu, skłaniając ligę do wprowadzenia bardziej rygorystycznych mechanizmów nadzoru nad zarządzaniem klubami, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.

Komentarz Redakcji

Colak udowadnia, że w polityce klubowej nie zawsze liczy się prawda, tylko jej prezentacja. Jego retoryka o spiskach i nieakceptowalnych słowach krytyków to klasyczny ruch defensywny, który w krótkim czasie może okazać się strategią samobójczą. Kiedy prezes zamiast dialogu wyciąga prawników i zarzuca przeciwnikom brak miłości do klubu, to nie on, ale Cracovia płaci najwyższą cenę – zaufaniem kibiców i stabilnością finansową.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Koniec z przepłacaniem za polisę! Porównaj oferty ubezpieczeń komunikacyjnych OC/AC i oszczędź nawet kilkaset złotych.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

🔥 Podobne tematy

SPORT

Polski tenis w Le Neubourg: Kubka i Siskova rozbiły Francuzki w 50 minut. Co to oznacza dla gry podwójnej?

SPORT

Benfica pokonało AC Milan 2:0 w Lidze Europy – sensacja jesiennego wieczoru

SPORT

Fręch vs Jović: Rewanżowy mecz w Guadalajarze decyduje o przyszłości polskiego tenisa

SPORT

Baku w centrum uwagi: nowy park i wyścig F1 2026 przyciągają tłumy

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!