Tottenham w letnim mercato 2026: Jak De Zerbi zbudował zespół, a Chelsea straciła kapitał
"Tottenham zamknął okno transferowe z przytupem. Nie tylko Mudryk. Tottenham Hotspur był jednym z tych zespołów, które najmocniej zainwestowały w nowych zawodników w letnim mercato. Roberto De Zerbi po utrzymaniu zespołu w Premier League otrzymał duży kredyt zaufania, co wiązało się z przebudową składu. Wyniki nie zachwycają, a poza Mychajło Mudrykiem, którego Włoch doskonale zna z Szachtara Donieck, Tottenham dokonał też zmian w formacji defensywnej. Tottenham wziął to, co Chelsea było niepotrzebne Kibice Chelsea widząc ostatnie transferowe zakupy Tottenhamu mogli zapewne stwierdzić, że ich rywal nie tyle się nie wzmocnił, co oni sami go bardziej osłabili. Spurs podczas Deadline Day pozyskali nie tylko Mychajło Mudryka, który już od kilkunastu miesięcy nie grał w piłkę w meczu oficjalnym. Poza Ukraińcem do klubu, także będąc wcześniej na Stamford Bridge, dołączył też Tosin Adarabioyo za blisko 12 milionów euro. To znakomita informacja nie tylko dla kibiców Chelsea, ale także dla dowodzących. Wychowanek Manchesteru City przybył w 2024 roku jako wolny agent, więc zawsze to przyzwoity zysk kapitałowy w księgach. We are delighted to announce the signing of Tosin Adarabioyo https://t.co/px4DR8OcAl pic.twitter.com/0MyJwz2zIP — Tottenham Hotspur (@SpursOfficial) September 1, 2026 Anglik, który jest wychowankiem akademii Manchesteru City, w ostatnim czasie bardzo zawodził kibiców na Stamford Bridge. Choć w ciągu dwóch lat gry w tej części Londynu zagrał w Premier League blisko 40 meczów to jego odejście jest raczej ulgą dla tych, co dobrze życzą The Blues. Udowodnił w tym czasie, że gra dla klubu z tego poziomu to dla niego za wysokie progi. Świetnym przykładem jest choćby mecz z Leeds, w któym sprezentował gola rywalowi będąc we własnym polu karnym. Co do Mudryka – podczas presezonu zdjęto z niego dopingową banicję, przez co otrzymał kilkanaście minut gry od Enzo Mareski w trzech sparingach. Roberto De Zerbi uznał to za dobrą okazję, aby Ukrainiec, dla którego jest „futbolowym ojcem” (co przyznał sam piłkarz) ponownie prezentował wysoką dyspozycję. To właśnie w Lidze Mistrzów, Mudryk zrobił sobie świetną reklamę, choćby podczas meczu w Warszawie z Realem Madryt. Chelsea ustanowiła klauzulę na poziomie 75 milionów funtów, jeśli londyńscy rywale zdecydują się jakimś cudem pozyskać Ukraińca na stałe. Tottenham na bogato, ale tylko na rynku transferowym Zespół z północnego Londynu po dwóch kolejkach jest w strefie spadkowej. Oczywiście, na tym etapie rozgrywek trudno tu o wielkie wnioski, a sezon potrwa jeszcze wiele miesięcy, ale z drugiej strony – trudno być w skowronkach po 180 minutach gry i 0:5 w bramkach. Koguty wydały w letnim oknie blisko 360 milionów euro. Znaczące wzmocnienia naniesiono do linii pomocy. Tam wylądował Sandro Tonali z Newcastle United, a także Matheus Fernandes z West Hamu (będący po dwóch z rzędu spadkach z Premier League). We are delighted to announce the signing of Sandro Tonali, subject to work permit https://t.co/WBcHW8UZYo pic.twitter.com/dGurwXvD9Z — Tottenham Hotspur (@SpursOfficial) July 6, 2026 Poza tym, obronę wzmocnili Andy Robertson, Jan Paul van Hecke, Marcos Senesi i wspomniany już Adarabioyo. Nie może też zabraknąć wspomnienia o Omarze Marmoushu, Savinho i Mudryku. 5 września pierwsza szansa na odbudowę złego pierwszego wrażenia. Rywalem Nottingham Forest w meczu wyjazdowym. The Tricky Trees niedawno zremisowali na Anfield z Liverpoolem 2:2, choć długimi fragmentami zanosiło się na ich wygraną. ZOBACZ RÓWNIEŻ Tottenham wciąż szaleje. Zawodnik Chelsea dołączy do Kogutów Grube transfery i fatalny start. Tottenham znowu przegrał i zamyka tabelę Król przypałów. Wszystkie skandale Mudryka w Chelsea Fot. Newspix Artykuł Tottenham zamknął okno transferowe z przytupem. Nie tylko Mudryk pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Tottenham zamknął okno transferowe z przytupem. Nie tylko Mudryk pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Nie daj zjeść oszczędności inflacji! Sprawdź najwyżej oprocentowane lokaty i konta oszczędnościowe na rynku.
Letnie okno transferowe w Premier League 2026 stało się areną dramatycznych zmian, zwłaszcza dla Tottenhamu Hotspur i Chelsea. Roberto De Zerbi, który po raz pierwszy w karierze prowadzi klub w najwyższej klasie rozgrywkowej, postanowił dokonać radykalnej przebudowy składu, by zapewnić Spurs stabilizację w lidze. Jego strategia opierała się na pozyskaniu zawodników, którzy nie tylko wzmocniliby skład, ale także przynosiliby zyski kapitałowe dla klubu. Jednym z kluczowych transferów był Mychajło Mudryk, którego De Zerbi zna z czasów Szachtara Donieck, a także Tosin Adarabioyo, którego Chelsea sprzedała z ułatwieniem finansowym. Warto zauważyć, że Adarabioyo, mimo obiecującego początku w Manchesterze City, nie spełnił oczekiwań w Chelsea, co uczyniło jego transfer zyskiem dla Spurs. Dodatkowo, Mudryk, który przez dłuższy czas nie grał z powodu kontuzji i banicji dopingowej, otrzymał szansę na powrót do formy pod okiem swojego „futbolowego ojca”. Taki ruch nie tylko wzmocnił linię ofensywną Tottenhamu, ale także dał De Zerbi możliwość eksperymentowania z nowymi kombinacjami taktycznymi. W tle tych działań widoczna jest również zmiana strategii Chelsea, która w ostatnich latach skupiała się na sprzedaży zawodników, by zrekompensować brak inwestycji w młode talenty. Tymczasem Tottenham, mimo że nie jest klubem o najgłębszych kieszeniach, udowodnił, że potrafi skutecznie wykorzystywać transferowe okna, by budować zespół na przyszłość.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Męskie sportowe buty sneakersy z ekoskóry o zamszowym wykończeniu – ciemnobrązowe V2
Transfer Mychajło Mudryka do Tottenhamu nie tylko wzmocnił linię ofensywną klubu, ale także poszerzył perspektywy taktyczne Roberto De Zerbi, który może teraz liczyć na powrót Ukraińca do pełnej dyspozycji. Pozyskanie Tosina Adarabioyo za symboliczną kwotę dla Chelsea stało się dowodem na to, że klub z Stamford Bridge nie potrafi skutecznie wychowywać i utrzymywać młodych talentów, co w dłuższej perspektywie może osłabić jego pozycję w lidze. Dla Tottenhamu transfery te oznaczają szansę na stabilizację w środku tabeli Premier League, jednak wciąż pozostaje pytanie, czy nowi zawodnicy będą w stanie przekuć potencjał w wyniki. W kontekście rynku transferowego, takie transakcje pokazują, że kluby średniej siły mogą skutecznie konkurować z gigantami, wykorzystując słabości rywali. Dla Chelsea natomiast, sprzedaż zawodników, którzy nie spełnili oczekiwań, staje się coraz bardziej powszechną praktyką, co może prowadzić do długoterminowego osłabienia bazy piłkarskiej. Wreszcie, sytuacja ta podkreśla rosnącą rolę menedżerów o doświadczeniu w niższych ligach, którzy potrafią odczytywać potencjał zawodników, nawet tych, którzy nie spełnili się w większych klubach.
Komentarz Redakcji
De Zerbi udowodnił, że Tottenham potrafi grać na rynku transferowym jak klub z większymi kieszeniami. Chelsea zaś, sprzedając zawodników, którzy nie spełnili oczekiwań, tylko potwierdza swoją strategię krótkowiezności. Czy to wystarczy, by Spurs uniezależniła się od gigantów? Czas pokaże, ale już teraz wiadomo jedno – Chelsea straciła kapitał, a Tottenham zyskał szansę.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.