W 2020 roku na meczu Korony z innym zespołem doszło do zamieszek przy ulicy Ściegiennego, co skłoniło władze ligowe do nałożenia na kibiców Korony zakazu wyjazdowego na trzy sezony. Zakaz miał na celu ukaranie i odstraszenie podobnych incydentów, ale jego realizacja została odroczona z powodu opóźnień w budowie stadionu w Radomiu. W 2024 roku nowy obiekt został w końcu otwarty, a sektor gości przyjął fanów Arki Gdynia, co pokazało, że radomiacki klub jest gotowy na
Przed meczem Korony Kielce z Radomiakiem w Radomiu trener Jacek Zieliński skrytykował decyzję Komisji Ligi, uznając zakaz wyjazdu kibiców za kompletny absurd. Zakaz, nałożony trzy lata temu po incydencie przy ulicy Ściegiennego, miał uniemożliwić fanom Korony zajęcie sektora gości w Radomiu. Budowa nowego stadionu w Radomiu otworzyła sektor gości, w którym po raz pierwszy zagościli kibice Arki Gdynia, ale zakaz nadal obowiązuje. Komisja Ligi ustaliła, że kara ma być wykonana przy najbliższym spotkaniu, czyli właśnie tym meczu. Zieliński podkreślił, że radomiacki kibice regularnie gościli w Kielcach, co czyni decyzję niesprawiedliwą. Decyzja wywołała frustrację wśród kibiców Korony, którzy będą musieli oglądać mecz jedynie przed telewizorem. Spór podkreśla napięcia między organami ligowymi a środowiskami kibicowskimi w polskiej Ekstraklasie.
Komentarz Redakcji
Kiedy przepisy grają w piłkę, a nie piłkarze, kibice zostają jedynymi przegranymi.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.