Raków Częstochowa w kryzysie: Kowalczyk bezlitośnie o 'spadkowiczach' i słabościach Motoru Lublin
"Kowal ostro o Rakowie: Zaliczam ich do spadkowiczów. Raków wyeliminował co prawda po rzutach karnych Motor w Lublinie i awansował do 1/8 finału Pucharu Polski, ale to był mecz, który zespół z Częstochowy równie dobrze mógł wysoko przegrać, bo długo grał bardzo, bardzo słabo. W wieczornym programie na Weszło TV spotkanie w swoim stylu podsumował Wojciech Kowalczyk. – Jeżeli ty na tle Rakowa wyglądasz tak, jak wyglądał Bereszyński, to jest z tobą najgorzej, jak może być – stwierdził. „Kowal” powiedział też, dlaczego uważa Raków za spadkowicza. Motor prowadził 1:0, w drugiej połowie miał kilka świetnych okazji, żeby rozstrzygnąć losy spotkania, ale raził nieskutecznością. W doliczonym czasie wyrównał jednak Lamine Diaby-Fadiga i doszło do dogrywki, która nie przyniosła rezultatów. W karnych zwyciężyli goście, a bohaterem był ich rezerwowy bramkarz, Tarik Karić. – Zastanawiam się, co sobie teraz myśli trener Motoru, Mariusz Misiura. Miał na rozkładzie Legię Marka Papszuna, którą ograł 3:0, i teraz powinien mieć na rozkładzie w takim samym stosunku Raków Częstochowa. Czyli dwie papszuniaste drużyny. Ale nie ma. Misiura zdawał sobie sprawę, że ten Raków jest cienki jak Bolek. Tylko po co te zmiany? Zdjął piłkarzy, którzy, gdy Raków szedł po wyrównanie, mieliby jeszcze więcej miejsca. Zrobiliby młyn – analizował w programie Kowalczyk. Wojciech Kowalczyk szczerze o Rakowie Częstochowa: Zaliczam ich do spadkowiczów Mecz odmieniło wyrzucenie z boiska obrońcy Motoru, Bartosza Bereszyńskiego, który pod koniec regulaminowych 90 minut, gdy było jeszcze 1:0, obejrzał drugą żółtą kartkę. To ogólnie nie było dobre spotkanie byłego reprezentanta Polski. – Bereś? Powiedzmy sobie szczerze – to zawodnik, który całkowicie nie dojeżdża. Jeżeli ty na tle Rakowa wyglądasz tak, jak wyglądasz, to jest z tobą najgorzej, jak może być. W Ekstraklasie nikt nie wyglądał na tle Rakowa tak źle, jak Bereszyński. A nie tak dawno był w reprezentacji Polski – powiedział wprost „Kowal”. A później wyjaśnił, dlaczego nie spodziewa się raczej nagłej przemiany drużyny z Częstochowy. – To nie jest żaden mecz założycielski. Za chwileczkę przyjeżdża Pogoń Szczecin, a później jadą na Łazienkowską. To są kolejne mecze Rakowa. My mieliśmy mecz założycielski z Rumunią, a później pojechaliśmy do Bośni i dostaliśmy oklep. Spójrzmy na to, jak ta drużyna wygląda. To się nie może udać z Brorssonem i tym drugim. Jak on? Zatterstrom. Co za dwa wynalazki biegające po boisku. W Rakowie defensywy nie da się już naprawić. Przeciwnicy będą mieć dużo przyjemności, grając na Raków – ocenił. I dodał: – Nie porównywałbym ich do Legii z poprzedniego sezonu, która długo walczyła o utrzymanie. Może jestem tutaj trochę w kontrze, ale zaliczam Raków do jednego ze spadkowiczów. Przecież to obijanie słupków przez piłkarzy Motoru Lublin… Gol na 2:0 i byłoby po meczu. Te słupki były po stałych fragmentach, w których Raków był jakiś czas temu profesorem. Tam już chyba to padło mentalnie. Cały program obejrzycie tutaj: Fot. Newspix.pl ZOBACZ RÓWNIEŻ Niesamowita seria Gasparika. Od pięciu lat nie odpadł przed finałem! GKS i Motor odpadają! Górnik gra dalej! Kowal, Białek i Domagała po Pucharze Polski Wojciech Kowalczyk: Na ile defensywa Lecha jest poważna na Europę? Artykuł Kowal ostro o Rakowie: Zaliczam ich do spadkowiczów pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Kowal ostro o Rakowie: Zaliczam ich do spadkowiczów pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Kredyty konsolidacyjne pozwalają połączyć wszystkie zobowiązania w jedną, wygodną ratę o niższym oprocentowaniu, co ułatwia kontrolę nad budżetem domowym. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Wojciech Kowalczyk, znany jako Kowal, jest jedną z najbardziej wpływowych postaci w polskiej piłkarskiej analityce, a jego opinie często kształtują dyskusję wokół drużyn Ekstraklasy. Jego ostatnie słowa o Rakowie Częstochowa, wypowiedziane po wygranym w rzutach karnych meczu z Motorem Lublin w ramach Pucharu Polski, wzbudziły kontrowersje. Raków, mimo awansu do 1/8 finału, prezentował w tym spotkaniu słabość taktyczną i fizyczną, co skłoniło Kowalczyka do surowych słów. Analizując kontekst, warto zauważyć, że klub z Częstochowy od kilku sezonów boryka się z problemami kadrowymi i taktycznymi, co często prowadzi do niepewności w grze. Motor Lublin, mimo porażki, również nie prezentował się najlepiej, co potwierdziło słabość drużyny w kluczowych momentach. Dodatkowo, sytuacja Bartosza Bereszyńskiego, byłego reprezentanta Polski, który w tym meczu wyglądał na zawodnika kompletnie niepasującego do gry, stała się punktem odniesienia dla krytyki. Wszystko to rozgrywa się na tle rosnącej konkurencji w Ekstraklasie, gdzie drużyny coraz częściej muszą dostosowywać się do dynamicznych zmian w taktyce i kondycji fizycznej zawodników. Warto również wspomnieć, że Raków Częstochowa, mimo sukcesów w ostatnich latach, nie zdołał jeszcze utrwalić swojej pozycji w ścisłej czołówce ligi, co czyni go szczególnie podatnym na krytykę w przypadku słabszych występów. Tymczasem Motor Lublin, mimo ambicji i potencjału, nie potrafi jeszcze przekuć go w wyniki, co stawia go w trudnej sytuacji przed kolejnymi sezonami.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Mata treningowa z wypustkami Adidas ADMT-13232GR 8 mm - moro
Komentarz Kowalczyka podkreśla głębokie problemy Rakowa Częstochowa, które mogą mieć długofalowe konsekwencje dla klubu. Słabość taktyczna i fizyczna w kluczowych momentach meczów może prowadzić do dalszych porażek i utraty pozycji w Ekstraklasie, co z kolei wpłynie na stabilność finansową i reputację klubu. Dla Motoru Lublin porażka z Rakowem może być sygnałem do pilnych zmian w składzie i taktyce, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. W szerszej perspektywie, słabość drużyn średniej ligi w Polsce może prowadzić do większej koncentracji siły w rękach kilku czołowych klubów, co z czasem może zmniejszyć konkurencyjność Ekstraklasy. Dodatkowo, sytuacja Bereszyńskiego pokazuje, że nawet doświadczeni zawodnicy mogą stracić formę i nie spełniać oczekiwań, co jest ważnym urogiem dla trenerów i dyrektorów sportowych. Wszystko to wskazuje na konieczność wprowadzania radykalnych zmian w obu klubach, aby utrzymać się w gronie elity polskiej piłki nożnej.
Komentarz Redakcji
Kowalczyk nie ma w zwyczaju okrążać waciku, a jego słowa o Rakowie Częstochowa są jak cios w brzuch. Klub, który w ostatnich latach prezentował się jako kandydat do walki o trofea, teraz wygląda jak zespół, który nie potrafi utrzymać ciśnienia w decydujących momentach. Motor Lublin również nie wypadł zbyt dobrze, ale to właśnie Raków powinien być przykładem dla innych – jeśli nawet w Pucharze Polski prezentują się tak słabo, to w lidze może być jeszcze gorzej. Czas na poważne zmiany, bo inaczej spadkowiczami mogą okazać się obaj.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.