Silnik 1.2 PureTech, produkowany przez koncern Stellantis, to jedna z najbardziej masowo stosowanych jednostek napędowych w Europie. Montowano go m.in. w Peugeotach, Citroenach, Opelach i Fiatach, co oznacza, że miliony kierowców mogą być narażone na jego wadę konstrukcyjną. Problem tkwi w pasku rozrządu, który pracuje w kąpieli olejowej – przez to szybciej się zużywa, puchnie i rozpada. Części ulegają degradacji, a ich resztki mogą zatkać układ smarowania, co kończy się katastrofalnym uszkodzeniem silnika. Początkowo producent deklarował trwałość paska do 240 tys. km, ale potem cicho zmniejszył interwał wymiany do 70 tys. km i trzech lat – bez szerszej informacji dla klientów.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Klasyczna flanelowa męska koszula bawełniana w kwiaty - szara V3 - Rozmiar: M
To oznacza, że miliony właścicieli aut z silnikiem 1.2 PureTech mogą nieświadomie jeździć z paskiem na granicy awarii. Awaria może nastąpić nagle, a koszt nowego silnika przekracza kilka tysięcy złotych – często więcej niż wartość auta. Wiele przypadków trafia do sądów, a właściciele domagają się rekompensat od producenta. Branża serwisowa odnotowuje wzmożone zainteresowanie wcześniejszą wymianą paska, co generuje dodatkowe obciążenie finansowe dla kierowców. Sytuacja pokazuje, jak wadliwa komunikacja producenta może przerodzić się w kryzys zaufania i gigantyczne koszty społeczne.
Komentarz Redakcji
Czy producent miał prawo milczeć o skróconym żywocie paska? Nie – i to właśnie nazywamy lekceważeniem klientów. Kiedy zamiast przejrzystości mamy ciche korekty w serwisowych kartach, to nie inżynieria, tylko oszustwo konstrukcyjne.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.