Lwów podzielony: Jak uchwała o roku UPA i Szuchewycza rozpalała nienawiść w czasach wojny
"Byliśmy we Lwowie. Oto co Ukraińcy mówią o UPA i Wołyniu. "No a co robili? Oni nic takiego nie zrobili" – tak przewodniczka szkolnej wycieczki odpowiada pod pomnikiem Bandery na pytanie o zbrodnie UPA na Polakach. Pojechaliśmy do Lwowa sprawdzić, co mieszkańcy myślą o ogłoszeniu 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza.."
Polecane przez InfoHub
Planujesz zakup mieszkania lub budowę domu? Porównaj najtańsze kredyty hipoteczne i spełnij marzenie o własnym kącie.
W październiku 2026 roku Lwowska Rada Obwodowa podjęła kontrowersyjną uchwałę ogłaszającą rok 2027 rokiem UPA, Romana Szuchewycza oraz Ołeha Olżycza – postaci historycznych, których działalność wiąże się z masowymi zbrodniami na Polakach podczas II wojny światowej i powojennej. Decyzja ta, szybko wycofana pod presją Kijowa i Warszawy, wywołała falę emocji zarówno w Ukrainie, jak i w Polsce. UPA, Ukraińska Powstańcza Armia, była organizacją nacjonalistyczną, której działania na Wołyniu w 1943 roku zakończyły się ludobójstwem polskiej ludności cywilnej, szacowanym na 100 tysięcy ofiar. Roman Szuchewycz, głównodowodzący UPA, jest postacią podzielającą ukraińskie społeczeństwo – dla wielu jest bohaterem narodowym, dla innych symbolem ciemnych stron historii. Aktualne wydarzenia muszą być rozpatrywane w kontekście trwającej wojny z Rosją, gdzie Ukraina i Polska są sojusznikami w NATO. W takim klimacie dyskusja o przeszłości staje się szczególnie delikatna, a uchwała lwowskich radnych została odebrana jako nieodpowiedzialne rozpalanie napięć między narodami w czasie, gdy oba kraje powinny skupiać się na wspólnej obronie przed agresorem. Dodatkowo, w ostatnich tygodniach eksperci notują wzrost nienawiści etnicznej na Ukrainie, co może być związane zarówno z wpływami rosyjskiej propagandy, jak i lokalnymi konfliktami historycznymi. Wywiady z mieszkańcami Lwowa pokazują, że większość Ukraińców nadal traktuje Banderę i Szuchewycza jako bohaterów, a dyskusja o zbrodniach UPA jest dla nich niechętna. Jednocześnie wielu z nich zdaje sobie sprawę, że teraz nie jest odpowiednim czasem na takie kontrowersje, zwłaszcza że wojna z Rosją wymaga jedności narodowej i międzynarodowej.
Uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej, mimo szybkiego wycofania, wywołała trwałe skutki w relacjach polsko-ukraińskich. Przede wszystkim pokazała, jak głęboko zakorzenione są podziały historyczne w społeczeństwie ukraińskim, gdzie postacie takie jak Bandera czy Szuchewycz nadal są postrzegane jako symbole walki o niepodległość, pomimo ich wiążących się z nimi zbrodni. W kontekście obecnej wojny z Rosją, taka dyskusja może osłabić sojusz między Ukrainą a Polską, który jest kluczowy dla obrony przed wspólnym wrogiem. Dodatkowo, wzrost nienawiści etnicznej na Ukrainie, notowany przez ekspertów, może być konsekwencją zarówno lokalnych konfliktów, jak i wpływów rosyjskiej propagandy, która dąży do podziału społeczeństw Europy Środkowej. W dłuższej perspektywie, uchwała lwowska może stać się pretekstem do dalszych napięć, zwłaszcza jeśli podobne inicjatywy będą podejmowane przez inne regiony Ukrainy. W tym kontekście, rola instytucji państwowych, zarówno ukraińskich, jak i polskich, jest kluczowa w zapobieganiu eskalacji konfliktów historycznych, które mogą zagrozić stabilności regionu. Wojna z Rosją wymaga jedności, a nie rozpalania starych ran.
Komentarz Redakcji
Uchwała lwowska to nie tylko błąd polityczny, ale także dowód na to, jak trudno jest Ukrainie pogodzić się z własną historią, gdy ta staje się narzędziem w rękach lokalnych elit. W czasach wojny, kiedy każdy sojusz liczy się na polu bitwy, takie gesty są nie tylko nieodpowiedzialne, ale wręcz destrukcyjne. Historia nie powinna być bronią, a Lwów pokazuje, że czasem staje się nią mimo wszystko.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.