Urban vs. Haditaghi: Jak media i biznes kształtują polską piłkę w 2026 roku
"Urban: Haditaghi zna się na piłce. Jan Urban odpowiedział Alexowi Haditaghiemu na słowa dotyczące braku powołania Patryka Dziczka do reprezentacji Polski. Właściciel Pogoni napisał wcześniej, że taka decyzja byłaby zbrodnią, co selekcjoner naszej kadry skwitował stwierdzeniem, że 47-latek „zna się na piłce”. Cokolwiek to znaczy. Urban: Haditaghi zna się na piłce Na liście powołanych na wrześniowo-październikowe mecze Ligi Narodów zabrakło Patryka Dziczka z Pogoni Szczecin. Jeszcze przed programem właściciel Portowców podpalił internet, chwaląc środkowego pomocnika. – Ale fakty to fakty: Patryk Dziczek jest obecnie najlepszym numerem sześć w Ekstraklasie. Jeśli nie dostanie powołania do reprezentacji Polski, to przestępstwo piłkarskie. Nie jesteśmy głupi. Wiemy, że Szczecin nie jest wystarczająco „seksowny” i Pogoń nie ma wystarczających powiązań – napisał na portalu X. Do tych słów odniósł się Jan Urban. – Jeśli mówi, że popełniłem zbrodnię, bo nie ma Dziczka, to powiem tak. Zna się na piłce, bo my, rozmawiając o takiej typowej szóstce, to Dziczek mógł się gdzieś mieścić – przyznał. W trakcie programu poruszono też wątek wracającego do kadry Kacpra Urbańskiego. – Będąc szczerym, gdyby obowiązywała poprzednia formuła, czyli dwa mecze zamiast czterech, to być może go by nie było. Większa liczba spotkań oznacza większą szansę na rotację. Chcemy być bardziej zabezpieczeni. (…) Urbański zniknął z piłkarskiej mapy na dosyć długo. Nawet powrót do Polski nie sprawił, że się odbił. W Legii miał co najwyżej momenty. W Zabrzu rzeczywiście idzie w górę. Oczywiście, łatwiej jest odbudować się w mocnej drużynie, ale moim zdaniem odbudował się na poziom Ekstraklasy – zaczął. – Oglądałem mecze Górnika w europejskich pucharach i już tak różowo w przypadku Urbańskiego, jak w lidze nie było. Muszę brać to pod uwagę. Jest w kadrze też dlatego, że nie jest debiutantem. Pokazał, że potrafi grać w piłkę na wysokim poziomie – dodał. Selekcjoner wskazał najlepszy mecz w kadrze W programie pojawiła się dyskusja, które spotkanie za kadencji Urbana było najlepsze. – Holandia. Oczywiście, że Holandia, ale mecz wyjazdowy. W tamtym spotkaniu była stawka. Była duża stawka. U nas, dla Holendrów nie było stawki. Ja grałem w piłkę i wiem, jak przeciwnik jest nastawiony, tak jak w meczu ze Szwecją. Tam było o wszystko. Głowa jest niesamowicie ważna, ale z Holandią nie była. W pierwszym meczu przychodzi nowy trener. Wszystko jest nowe, każdy ściska pośladki i powiesz każdemu zawodnikowi: „Będziemy bardzo często się bronić. Wszyscy”. Zepchną nas do defensywy. Taka będzie sytuacja – powiedział. – I każdy moment, jaki mieliśmy do przeprowadzenia szybkiego ataku, musieliśmy starać się wykorzystać. I tak było. W Holandii było takich momentów niewiele, ale jeśli była taka możliwość, to my to robiliśmy – dodał. Najlepszy mecz reprezentacji Polski za kadencji selekcjonera Jana Urbana, Polska vs Holandia czy Polska vs Szwecja? Zapraszamy na https://t.co/6cb2yINUBu pic.twitter.com/eO89iPCo4Y — Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) September 18, 2026 Na nadchodzącym zgrupowaniu Polska rozegra cztery mecze w dywizji B Ligi Narodów. Rywalami będą Szwecja, Rumunia oraz dwukrotnie Bośnia i Hercegowina. ZOBACZ RÓWNIEŻ Urban musi dać im szansę! Mońka, Nowak, Reguła i inni Oto wybrańcy Urbana. Wraca Puchacz, nie ma Czubaka Urban o powołaniu Świderskiego: On nie zawodzi w kadrze Fot. Newspix Artykuł Urban: Haditaghi zna się na piłce pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Urban: Haditaghi zna się na piłce pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Prowadzisz działalność? Otwórz nowoczesne konto firmowe za 0 zł i zgarnij bonusy za przeniesienie rachunku.
Wrzesień 2026 przyniósł kolejny wybuch emocji wokół reprezentacji Polski, tym razem z udziałem Jana Urbana, właściciela Pogoni Szczecin, i selekcjonera Alexa Haditaghi. Spór wybuchł po tym, jak Dziczek, kluczowy zawodnik Pogoni, nie trafił na listę powołanych do Ligi Narodów. Urban, znany z ostrych komentarzy, określił brak powołania jako *piłkarską zbrodnię*, co wywołało reakcję Haditaghi, który stwierdził, że 47-latek *zna się na piłce*. Kontekst sporu sięga głębiej niż tylko indywidualne decyzje kadrowe – dotyczy on bowiem wpływu mediów, biznesu i regionalnych ambicji na kształtowanie kadry narodowej. W tle pojawiają się także dyskusje o roli VAR w polskiej Ekstraklasie, gdzie właściciele klubów, jak Urban, krytykują arbitraż elektroniczny, zarzucając mu brak przejrzystości. Dodatkowo, w dyskusji o powołaniach pojawia się temat rotacji w kadrze, gdzie selekcjonerzy coraz częściej decydują się na większą liczbę meczów, by zabezpieczyć się przed kontuzjami. Wszystko to w kontekście rosnącej konkurencji w europejskich pucharach, gdzie polscy piłkarze muszą konkurować nie tylko o miejsce w kadrze, ale i o uwagę mediów oraz sponsorów.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Lekka sportowa kurtka męska z polarową podszewką – granatowa V2
Spór Urban-Haditaghi pokazuje, jak media i biznesowe interesy wpływają na decyzje selekcjonerskie, często przekształcając je w publiczne spektakle. Brak Dziczka w kadrze nie tylko budzi emocje wśród fanów Pogoni, ale także podkreśla problem nierównomiernego rozpoznawania talentów z mniejszych klubów. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do marginalizacji zawodników spoza *seksownych* klubów, takich jak Legia czy Górnik Zabrze, co osłabia konkurencyjność reprezentacji. Dodatkowo, krytyka VAR od właścicieli klubów może prowadzić do dalszych konfliktów z arbitrażem, co z kolei wpływa na jakość rozgrywek. Wszystko to w kontekście zbliżającego się Mundialu 2026, gdzie Polska musi zabezpieczyć swoją pozycję w gronie silnych drużyn europejskich. Ostatecznym skutkiem może być rosnąca frustracja fanów, którzy coraz częściej postrzegają reprezentację jako arenę walk biznesowych, a nie sportowych osiągnięć.
Komentarz Redakcji
Haditaghi ma rację, ale nie dlatego, że zna się na piłce, tylko dlatego, że rozumie, jak działa współczesny system. Urban gra w mediach, ale jego słowa mają realne konsekwencje – Dziczek traci szansę na grę w kadrze, a reprezentacja traci potencjał. To nie tylko spór o jednego zawodnika, to walka o to, kto decyduje o przyszłości polskiej piłki: selekcjonerzy czy właściciele klubów z własnymi agenda.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.