SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Kozacy i badziewiacy: Jak Walemark i Malec rozpisali się na Śląsku w 10. kolejce Ekstraklasy

"Mariusz Malec wciąż się odkręca po Walemarku [KOZACY I BADZIEWIACY]. Jeśli masz na nazwisko Malec, to zdecydowanie to nie był twój weekend. Paweł jako sędzia VAR nie pomógł Wojciechowi Myciowi w uniknięciu błędu, a następnie zawołał go do monitora, by odwołał prawidłowo strzelonego gola. Na jego temat napisaliśmy już wystarczająco wiele, więc z czystym sumieniem możemy skupić się na Mariuszu, obrońcy Śląska. Podobno wciąż dochodzi do siebie po meczu z Lechem.  Jedyne, co dobrego wydarzyło się dla Mariusza Malca jest to, że Patrik Walemark wszedł na boisko dopiero w drugiej części gry, więc karuzela, na której wylądował trwała mniej więcej 30 minut, a nie cały mecz. Szwedowi to jednak w zupełności wystarczyło, żeby zakręcić rywalem niczym Tymoteuszem Puchaczem i Przemysławem Frankowskim w niedawnym meczu reprezentacji. Jedenastka Kozaków. Silna reprezentacja Lecha i stały punkt programu – Bartosz Nowak Walemark, mimo choroby, przez którą nie był gotowy na 100%, wyglądał na tle obrońców Śląska jak zawodnik z innego piłkarskiego świata i z olbrzymią łatwością strzelił dwa gole. Albo inaczej: to pewnie nie było takie proste, ale w jego wykonaniu dokładnie tak to wyglądało. Zejście na lewą nogę i raz strzał na bliższy, a następnie dla odmiany na dalszy słupek. Dla szwedzkiego skrzydłowego mamy tylko jedną złą wiadomość, co na portalu X zauważył znany użytkownik o pseudonimie Kevol. Mianowicie w najbliższym meczu z Bayerem Leverkusen w Lidze Europy obrońcy będą na nieco wyższym poziomie od takiego Mariusza Malca. Natomiast rozgrzewkę przed Niemcami zdał celująco. Niestety ani w Sunderlandzie, ani w Leverkusen, ani z Benfica, ani u Belgów nie będzie Malca z Matsenką w obronie. Tam takich Walemarków to mają od stania w murze na treningu jak trenują stałe fragmenty. To są drużyny na poziomie LM. Liczę na jedną niespodziankę Lecha i tyle — Kevol (@KevolKKS1922) October 14, 2026 Walemark jednak nie jest jedynym lechowym kozakiem po tym weekendzie. Już drugi raz w tym sezonie znalazło się miejsce także dla Pablo Rodrigueza, który w końcu zaczął grać tak, jak się od początku od niego oczekiwano. Swoje dało przesunięcie go z dziesiątki piętro niżej, ale faktem jest, że w tym momencie to jeden z liderów ekipy Nielsa Frederiksena. Hiszpan w tym sezonie ma na koncie już cztery gole i trzy asysty w lidze, czym wyraźnie przebił swój dorobek z poprzednich rozgrywek, a przypomnijmy, że jesteśmy dopiero w połowie października. Ze Śląskiem raz trafił do siatki, miał też kluczowy udział przy bramce na 1:0, ale poza konkretami bardzo dobrze wypadł również w teście oka. Pod nieobecność w pierwszym składzie Walemarka czy Sayyadmanesha był głównym motorem napędowym poznańskiej ofensywy. Trzecim przedstawicielem mistrza Polski jest Joel Pereira. Portugalczyk we Wrocławiu zaliczył asystę, a także bezbłędnie radził sobie w obronie, co potwierdził świetną interwencją na linii bramkowej. Po paru słabszych meczach w ostatnich tygodniach, w ten weekend zobaczyliśmy Joela Pereirę w jego najlepszej wersji. W pierwotnej wersji znalazł się tutaj Mateusz Skrzypczak, który rozegrał chyba jedno z lepszych spotkań od momentu powrotu do Lecha, następnie praktycznie w ostatniej chwili wygryzł go Rafał Augustyniak, jednak po głębszym namyśle wracamy do stopera mistrza Polski. W normalnych warunkach gracz Legii nie miałby zaliczonego udziału przy bramce. Raz, że aut jego drużynie w ogóle się nie należał, a dwa, że przy jego wyrzucie przekroczył linię, co jest niedozwolone. Nie nasza wina, że sędzia liniowy najwidoczniej zapomniał założyć soczewek… Kogo wyróżniliśmy spoza Lecha? Oczywiście, że tak, jego nie mogło zabraknąć, a mowa tu oczywiście o Bartoszu Nowaku. Mamy 10. kolejkę, a lider GieKSy już czwarty raz wylądował w najlepszej jedenastce. W meczu z Rakowem gol i dwie asysty – klasa sama w sobie. W Częstochowie taki gracz byłby bezcenny, ale cóż, swego czasu został oddany bez żalu… Jakość pokazał także z Wieczystą, ale to był zaległy mecz z drugiej kolejki, więc nie bierzemy go pod uwagę w tym zestawieniu. A co do Wieczystej, w końcu wygrała i zrobiła to w naprawdę ładnym stylu. Może nie było to specjalnie trudne zadanie. bo Wisła Płock zawiesiła poprzeczkę na poziomie parkingu podziemnego, jednak docenić beniaminka warto. Bliźniaczy występ do Patrika Walemarka zaliczył Lisandro Semedo. Też wszedł z ławki i również strzelił dwa gole, a w rolę Mariusza Malca wcielił się Marcus Haglind-Sangre. Był kręcony w podobny sposób i tak samo jak kolega ze Śląska wyląduje w badziewiakach. Semedo towarzyszy jeszcze Lucas Piazon. Znamy wiele przypadków zawodników typu odrzutki z największych klubów świata, którzy poza nazwiskiem na boisko nic nie wnoszą, ale w jego przypadku jest inaczej. Kozak jak się patrzy. Z coraz większym przekonaniem podobne słowa można wypowiadać na temat Paula Mukairu. Przy obu golach z Koroną miał swój wkład. Ewidentnie się odblokował po trudniejszych początkach w Szczecinie i z kolejnymi tygodniami wyrasta na jednego z liderów Pogoni. Jedenastka Badziewiaków. Tragiczna Wisła Płock i nie lepszy Raków O Haglindzie-Sangrze już mówiliśmy, ale oczywiście, że nie jest jedynym przedstawicielem swojej drużyny. Rzutem na taśmę postanowił załapać się Rafał Leszczyński, do którego, mimo puszczenia trzech goli, długo ciężko było mieć do niego jakieś większe zastrzeżenia. Przy czwartym trafieniu jednak wyszedł z bramki i kompletnie mu to nie wyszło. Na pocieszenie: dla losów meczu jego pusty przelot nie miał już większego znaczenia. Płockie trio dopełnia Nuno Tavares. Nie wywiązywał się z roli defensywnego pomocnika, a właściwie z żadnej innej również nie. To on zaliczył stratę, która skończyła się kontrą i pierwszą straconą bramką, a ponadto Wieczysta miała całe połacie przestrzeni w środku pola. Mariusz Malec także nie pozostał osamotniony. Dołączył do niego Luka Marjanac, o którym ciężko w ogóle powiedzieć, co jest jego atutem. Tak biega po tym boisku, jakby trochę nie wiedział w jakim celu i co chce tym uzyskać. Jak akurat jest potrzebny, to go nie ma, a nawet jeśli jest, to i tak ciężko spodziewać się fajerwerków. Wracając do Wisły Płock, ma ona godnego konkurenta w postaci Rakowa. Dziewięć porażek w 10 meczach – to nie jest już byle jaki wyczyn. Przerwa reprezentacyjna miała przynieść odmianę, ale no cóż, nie przyniosła. Z ekipy Tomasza Kaczmarka załapali się Marko Bulat, Adin Molnar i Arvid Brorsson. Zwyczajnie byli jeszcze gorsi od reszty swoich kolegów, a to zadanie do specjalnie łatwych nie należało. ZOBACZ RÓWNIEŻ Legendy usuwają się w cień? Przykro się patrzyło [KOZACY I BADZIEWIACY] Gril jednak potrafi bronić. A Drągowski znów puścił babola [KOZACY I BADZIEWIACY] Skrzydła stały się atutem Jagiellonii [KOZACY I BADZIEWIACY] Fot. Weszło/Newspix Artykuł Mariusz Malec wciąż się odkręca po Walemarku [KOZACY I BADZIEWIACY] pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Mariusz Malec wciąż się odkręca po Walemarku [KOZACY I BADZIEWIACY] pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Zarezerwuj wymarzone wakacje w najniższej cenie! Sprawdź oferty Last Minute i ciesz się słońcem.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Dziesiąta kolejka sezonu 2026/2027 Ekstraklasy przyniosła kolejny spektakl w postaci dramatu obrońców Śląska Wrocław z Mariuszem Malcem w roli głównej. Po kontrowersjach związanych z sędziowaniem Pawła Malca w meczu z Lechem Poznań, gdzie obrońca Śląska stał się ofiarą nieporozumień z VAR-em, teraz to jego forma fizyczna i taktyczna stała się przedmiotem dyskusji. Walemark, mimo choroby, okazał się nie do powstrzymania, a jego dwugolowy występ przypomniał o tym, jak bardzo różni się poziom między klubowymi rozgrywkami a europejskimi ligami. W tle tego meczu kryje się również problem stabilności składu Lecha Poznań, gdzie Pablo Rodriguez, mimo początkowych wątpliwości, zaczyna wreszcie spełniać oczekiwania. Tymczasem Śląsk, mimo talentów w drużynie, boryka się z problemami defensywnymi, które mogą okazać się kluczowe w walce o utrzymanie. To kolejny przykład na to, jak w Ekstraklasie nawet pojedynczy mecz może zmienić losy drużyn i zawodników, a także jak ważna jest psychologiczna gotowość do rywalizacji po kontrowersyjnych sytuacjach.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Sportowe spodnie męskie jogger z lampasami – kremowe V2 - Rozmiar: S

109,99 zł Zniżka: -54%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Dwugolowy występ Walemarka na Śląsku nie tylko pokazał, jak duża jest różnica między poziomem Ekstraklasy a europejskimi ligami, ale również podkreślił problemy defensywne Śląska, które mogą stać się decydujące w walce o utrzymanie. Malec, mimo że nie był głównym bohaterem meczu, stał się symbolem problemów taktycznych i fizycznych, z którymi borykają się obrońcy Śląska. Dla Lecha Poznań mecz ten był kolejnym krokiem w kierunku stabilizacji składu, a Rodriguez, który w końcu zaczął grać na swoim poziomie, może stać się kluczowym zawodnikiem w przyszłych rozgrywkach. W dłuższej perspektywie, te wydarzenia mogą wpłynąć na transferową strategię obu klubów, a także na oczekiwania fanów wobec swoich drużyn.

Komentarz Redakcji

Kiedy w Ekstraklasie jeden mecz może rozstrzygnąć o losach sezonu, a obrońcy grają jak w amatorskiej lidze, trudno mówić o spójności ligi. Walemark nie tylko strzelił gole, ale i pokazał, że Śląsk ma poważne problemy defensywne. A Malec? Po prostu nie ma miejsca w drużynie, która chce walczyć o coś więcej niż utrzymanie.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne z tej kategorii

SPORT

Rosyjskie bomby zniszczyły kijowską akademię piłkarską – stadion w płomieniach, a klub na skraju upadku

SPORT

Sancho w Getafe? Hiszpański klub walczy z finansowym „diabłem” w transferze gwiazdy

SPORT

Michał Oleksiejczuk: Koniec kariery w UFC? Plan na 2027 i dramatyczna decyzja po porażce

SPORT

Urbański w Górniku: Jak Gasparik przekształcił zawodnika w klucza Ekstraklasy

⚡ Ostatnio dodane w serwisie

MOTO

Trzy promile na drodze: przerażające incydenty w zachodniej Polsce

SPORT

Rosyjskie bomby zniszczyły kijowską akademię piłkarską – stadion w płomieniach, a klub na skraju upadku

TECHNOLOGIE

Allegro otwiera Ukrainę: Jak automatyzacja zmienia grę w e-commerce na wschód od UE

ZDROWIE

Psychologiczne odpuszczanie: Jak 60- i 70-latkowie odkrywają sekret szczęścia w jesiennej dojrzałości

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!