SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Polskie siatkówki po 17 latach bez medalu: Klęska z Serbkami i dylematy kadry Lavariniego

"Nie ma medalu. Serbki lepsze od polskich siatkarek. Serbki miały być w zasięgu. I zdaje się, że były, co pokazał trzeci set tego starcia. Nasze rywalki były jednak bezlitosne, wykorzystywały każdy przestój Polek, każdy błąd. A tych niestety było w tym spotkaniu zbyt dużo, by móc rywalizować o medal. Polskie siatkarki skończyły więc bez medalu mistrzostw Europy. Spis treści Polskie siatkarki bez medalu. Oczekiwanie trwa Dwa stracone sety Żyjemy... ale tylko przez chwilę Polska - Serbia 1:3 (21:25, 19:25, 25:15, 18:25) Polskie siatkarki bez medalu. Oczekiwanie trwa Siedem lat czekały polskie siatkarki na to, by znów grać o medale imprezy mistrzowskiej. Jednak aż 17 lat minęło od ostatniego takiego krążka – wtedy nasze zawodniczki były trzecie na mistrzostwach Europy, które rozgrywano u nas. Potem? Potem nie było już nic, bo powoli kończyło się wielkie pokolenie i odchodziły kolejne siatkarki, które zdobywały te medale. Nasza kobieca siatkówka popadła w kryzys i odżyła dopiero dobrą dekadę po tym brązie, gdy popracował przy niej solidnie Jacek Nawrocki. Jego kadencja skończyła się jednak słabszymi wynikami i konfliktem z zawodniczkami. I znów wydawało się, że wiele rzeczy, które wypracowano, finalnie się rozleci. Zatrudniono jednak Stefano Lavariniego i Włoch zaczął to wszystko budować po swojemu. Niedługo potem wpadły medale Ligi Narodów, Polki weszły też na igrzyska, zaczęły faktycznie rywalizować z ekipami ze światowej czołówki. Owszem, da się trochę zarzucić trenerowi – że ma swoje faworytki, że źle reaguje na boiskowe wydarzenia, że zbyt wolno wprowadza niektóre postaci do kadry. Z drugiej strony radzi sobie z kolejnymi brakami, kontuzjami czy przejściami na emeryturę i nadal dobrze tę kadrę buduje. Można go więc chwalić, można też sporo rzeczy zarzucić. Faktem pozostaje jedno: osiągnął z kadrą co najmniej najlepszy wynik od siedmiu lat. Wczorajsza porażka z Włochami tego akurat zmienić nie mogła. Mógł za to mecz z Serbią. Bo gdyby Polki wygrały, to byłby to najlepszy wynik nie od siedmiu, a od wspomnianych 17 lat. A to kawał czasu, Maja Koput, która w kadrze ostatnio gra pierwsze skrzypce na środku, nieco wcześniej obchodziła drugie urodziny. Nie ma prawa pamiętać tego medalu. Tak więc zależeć mogło jej podwójnie – i nie tylko jej – na tym, by zdobyć własny. Do tego trzeba było jednak pokonać Serbki, a to miało być zadanie trudne. Choć w zasięgu, to na pewno. Dwa stracone sety Nie zagrały Polki najlepiej w pierwszych dwóch partiach. Nie było w ich grze polotu, jakby brakowało wiary i nadziei na to, że da się z Serbkami wygrać. A przecież dla reprezentacji Serbii to mecz jak wiele innych – medale Serbki zdobywały na pięciu ostatnich mistrzostwach Europy. To Polkom powinno zależeć, one powinny walczyć ze wszystkich sił, żeby wywalczyć ten pierwszy od dawien dawna medal, żeby przestała to być zamierzchła historia. W pierwszych dwóch setach zupełnie nie było tego widać. Owszem, zdarzały się dłuższe akcje, które Biało-Czerwone wygrywały. W końcu jednak dochodziliśmy do momentu, gdy nasze rywalki odskakiwały. Dobra obrona, skuteczny blok, świetna kontra – u Serbek wszystko w tych okresach zaczynało działać, a Polki po prostu nie potrafiły się dobić do boiska. Nie pomagały też rezerwowe, bo o ile w poprzednich meczach Paulina Damaske czy Julia Szczurowska dawały zmiany znakomite, bardzo reprezentacji pomagając, a na początku tego spotkania nie było w nich tego ognia, jakby wystrzelały się z Włoszkami. To szczególnie przypadek Szczurowskiej. 21:25. Od stanu 10:7 dla biało-czerwonych, niestety wszystko co dobre po stronie drużyny prowadzonej przez Zorana Terzicia… Wczoraj bez prawego skrzydła. Dziś bez lewego: nieudany początek duetu Lampkowska – Czyrniańska. Fantastyczna Tijana Bosković, grubo ponad 70%… pic.twitter.com/w9hAukeDOw — Jakub Balcerzak (@Jakub110Jakub) September 6, 2026 Serbki więc Polkom odskakiwały i to solidnie. I to historia z obu pierwszych setów – w pierwszym z 10:7 dla Polek zrobiło się wkrótce 14:21. W drugim było dobrze do 12:12, gra wyglądała solidnie. A potem Serbki zdobyły cztery punkty z rzędu i tyle było z wyrównanej rywalizacji. Bo akurat ekipy takie jak Serbia z miejsca z przestojów Polek skorzystają. To, co było wybaczone w starciach grupowych – z Łotwą, Niemkami czy Słowenią – a nawet w ćwierćfinale z Holenderkami, tutaj przebaczone nie było. Tym bardziej, że nie do zatrzymania zdawała się Tijana Boskovic, która kończyła w zasadzie wszystko. Polki wkrótce przegrywały więc dwoma setami. Żyjemy… ale tylko przez chwilę Trzecia partia zaczęła się fatalnie dla Polek – od 0:4. Wtedy jednak nasze zawodniczki się obudziły i zaczęły grać najlepszą siatkówkę. Nie, że w tym meczu – ogółem. Świetnie funkcjonował atak, pracowały blokiem, problemy rywalkom sprawiała nawet zagrywka. Obudziła się Magda Stysiak, dokładać zaczęły jej koleżanki, Justyna Łysiak znakomicie pracowała w obronie. Polki rozegrały w efekcie seta znakomitego, w którym kompletnie Serbkom uciekły. Trzeba jednak zauważyć, że wpływ na postawę rywalek mógł mieć fakt, że halę opuścił Zoran Terzić, ich trener. Jak podawały media – z powodu zasłabnięcia. Na ławkę wrócił po 10 minutach. W każdym razie: Serbki w trzecim secie odstawały, grały znacznie gorzej, niż we wcześniejszej fazie spotkania. A Polki z tego skorzystały. TRZECI SET DLA BIAŁO-CZERWONYCH POLSAT I POLSAT SPORT 1 I PS EXTRA 2 POLSAT BOX GO #EuroVolleyW pic.twitter.com/TXWwaRn6tG — Polsat Sport (@polsatsport) September 6, 2026 Tyle że ostatecznie wszystko skończyło się tak, jak w starciu z Włoszkami, wczoraj – Biało-Czerwone stać było na wygranie jednego seta, ale tylko jednego. O ile w trzeciej partii przerwa na czas Lavariniego i jego przemowa dała efekt, o tyle w czwartym secie Polki znów traciły dystans. Tym razem po trochu, tu punkt, tam punkt. W końcu jednak Serbia miała pięć punktów przewagi i to przy stanie 15:20 z naszej perspektywy. W dodatku Lavarini nie mógł już wtedy ani prosić o challenge, ani wziąć przerwy na żądanie. Nie było marginesu dla błędów. Żadnego. Polki mogły liczyć tylko na siebie. I próbowały, walczyły. Julia Szczurowska najpierw świetnie zaatakowała, potem została zablokowana, ale gdy weszła na zagrywkę, to z miejsca zdobyła punkt i zmusiła trenera rywalek do wzięcia przerwy na czas. Od tego, co wydarzy się po niej, miały zależeć losy medalu dla Polski. Najpierw Szczurowska przestrzeliła jednak minimalnie serwisem, a potem – po fenomenalnej akcji – nie trafiła w boisko Monika Lampkowska. Po chwili Serbki obiły nasz blok. I miały sześć piłek meczowych. Potrzebowały jednej. Mecz skończyły blokiem. SERBIA TRZECIĄ DRUŻYNĄ MISTRZOSTW EUROPY W meczu o brąz pokonały reprezentację Polski 3:1 #EuroVolleyW pic.twitter.com/3IqEN99gD7 — Polsat Sport (@polsatsport) September 6, 2026 Polki nie zdobyły więc medalu. Po raz pierwszy za kadencji Stefano Lavariniego weszły jednak do strefy medalowej mistrzostw Europy. Oby to był tylko kolejny krok na drodze do najwyższych laurów. Natomiast wydaje się, że Serbia była w zasięgu. I trochę szkoda, że tego brązowego medalu nie ma. Z drugiej strony – nasza drużyna jest młoda, zebrała nowe doświadczenie. Oby to zaprocentowało przy kolejnych okazjach. Polska – Serbia 1:3 (21:25, 19:25, 25:15, 18:25) ZOBACZ RÓWNIEŻ Gra dla dziadka, uratowały ją tatuaże. Julia Szczurowska i jej kręta droga do kadry Były mistrz Europy przeszedł udar. Dowiedział się przypadkiem Winiarski: Spekulowanie o następcy Grbicia to abstrakcja [WYWIAD] Fot. Newspix Artykuł Nie ma medalu. Serbki lepsze od polskich siatkarek pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Nie ma medalu. Serbki lepsze od polskich siatkarek pochodzi z serwisu weszlo.com.."

Analiza

Mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet 2026 roku stały się dla polskich siatkarek kolejnym testem na wytrzymałość, zarówno sportową, jak i organizacyjną. Po siedmiu latach oczekiwania na medal europejski, ekipa pod wodzą Stefano Lavariniego miała szansę przerwać długą passę bez sukcesów, która rozpoczęła się jeszcze przed 2010 rokiem. Wtedy, podczas mistrzostw Europy w Polsce, reprezentacja zdobyła brązowy krążek, ale od tamtej pory nie udało się powtórzyć tego osiągnięcia. Przyczyny kryzysu były złożone – odchodziły legendy polskiej siatkówki, brakowało spójnej strategii kadrowej, a konflikty z trenerami, w tym z Jacekiem Nawrockim, dodatkowo destabilizowały drużynę. Dopiero Lavarini, włoski specjalista, wprowadził nową dynamikę, odbudowując kadrę od podstaw. Jego podejście, choć krytykowane za subiektywizm w obsadzie, przyniosło efekty w postaci medali Ligi Narodów i powrotu do światowej czołówki. Jednak kluczowe pytanie brzmi: czy te sukcesy były wystarczające, aby utrzymać ciągłość i zaufanie wokół kadry? Wczorajsza porażka z Serbkami, mimo że nie była całkowitym zaskoczeniem, pokazała, że polska siatkówka wciąż walczy o stabilizację. Serbki, które w tym turnieju okazały się nie do pokonania, wykorzystały każdą słabość rywalki, a polskie błędy w pierwszych dwóch setach stały się decydującym czynnikiem. Warto zauważyć, że klęska ta przypada w czasie, gdy młode talenty, takie jak Maja Koput, dopiero zaczynają dominować w kadrze, co dodatkowo podkreśla wagę tego nieudanego starcia. Dla wielu kibiców i ekspertów porażka z Serbami była nie tylko sportowym rozczarowaniem, ale także sygnałem, że droga do medalu w przyszłości będzie wymagała jeszcze większych wysiłków i korekt w strategii szkoleniowej.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

4F Crop top treningowy na jedno ramię 4F | Anna Lewandowska - niebieski XL

59,99 zł Zniżka: -40%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Klęska z Serbkami na mistrzostwach Europy 2026 roku nie tylko przerwała marzenia o medalu, ale także odsłoniła głębokie problemy strukturalne polskiej siatkówki. Pomimo postępów pod wodzą Lavariniego, drużyna wciąż boryka się z brakiem spójności w grze, szczególnie w kluczowych momentach meczów. Dla społeczeństwa, które od lat oczekuje na sukcesy reprezentacji, porażka może oznaczać frustrację i wątpliwości co do przyszłości tego sportu w Polsce. W dłuższej perspektywie, brak medalu może wpłynąć na zainteresowanie młodzieży siatkówką, zwłaszcza gdy konkurencyjne drużyny, jak Serbia czy Włochy, stale podnoszą poprzeczkę. Ponadto, klęska ta stawia pytanie o przyszłość kadry – czy Lavarini będzie w stanie utrzymać zaufanie zarówno zawodniczek, jak i kibiców, czy też konieczne będą kolejne zmiany. Na rynku sportowym porażka może również wpłynąć na sponsorów, którzy coraz bardziej zwracają uwagę na wyniki sportowe jako kluczowy wskaźnik inwestycji. Wreszcie, dla samej reprezentacji, klęska jest sygnałem, że droga do medalu będzie wymagała nie tylko poprawy indywidualnych umiejętności, ale także lepszej koordynacji i strategii zespołowej.

Komentarz Redakcji

Polska siatkówka pokazała, że mimo talentów i ambicji, wciąż nie jest gotowa na walkę o najwyższe trofea. Klęska z Serbkami to nie tylko sportowe rozczarowanie, ale także sygnał, że kadra Lavariniego potrzebuje nie tylko nowych gwiazd, ale przede wszystkim spójności i pewności siebie. Kiedy młode talenty, jak Maja Koput, dopiero zaczynają dominować, a starsi zawodnicy odchodzą, pytanie brzmi: kto i jak będzie prowadził tę ekipę w przyszłości? Bez odpowiedzi na to pytanie, kolejne mistrzostwa mogą przynieść tylko kolejne rozczarowania.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Kredyty samochodowe umożliwiają szybkie sfinansowanie wymarzonego auta przy elastycznych warunkach spłaty dopasowanych do Twojego budżetu. Warto sprawdzić dostępne oferty – możesz zyskać atrakcyjne oprocentowanie i skorzystać z promocji, więc **Sprawdź ofertę**. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

🔥 Podobne tematy

SPORT

Bliski Wschód w kryzysie: Czy turnieje tenisowe w Dubaju i Dosze padną ofiarą wojny?

SPORT

Leo Beenhakker po śmierci: Jak Rotterdam upamiętnił legendę piłkarskich boisk i reprezentacji

SPORT

JJ Gabriel: Jak 15-latek z akademii Man Utd staje się najgorętszym transferowym celem Europy

SPORT

Noah Atubolu – rekordzista Bundesligi, który zmienia psychologię karnych

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!