Od początku 2026 roku świat elektroniki przeżywa kolejny etap kryzysu, który eksperci nazywają RAMokalipsą – globalnym zjawiskiem, w którym brak dostępności pamięci RAM i innych kluczowych komponentów doprowadził do eksponencjalnego wzrostu cen. Jednak teraz do problemu dołącza kolejny czynnik: Microsoft zdecydował się na znaczące podniesienie cen licencji Windows OEM dla producentów komputerów. Według tajwańskich źródeł, takich jak United Daily News, od lipca br. opłaty za te licencje wzrosły średnio o 7-10 procent, co stanowi najwyższą podwyżkę od lat. Licencje OEM są kluczowe dla producentów, którzy instalują system na urządzeniach przed ich sprzedażą – co oznacza, że podwyżka bezpośrednio przekłada się na ceny końcowe dla konsumentów. Dodatkowo, koszt licencji zależy od klasy procesora, co sprawia, że niektóre modele komputerów stają się znacznie droższe niż inne. W kontekście trwającego kryzysu pamięci, gdzie ceny płyt głównych i innych komponentów również rosną, sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana. Według danych IDC, w drugim kwartale 2026 roku sprzedaż komputerów spadła o 4,9 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, co wskazuje na osłabienie popytu w obliczu rosnących cen. Firmy takie jak Asus i Acer już ogłosiły kolejne podwyżki cen swoich produktów, co potwierdza, że kryzys dotyka całego łańcucha dostaw. Wszystko to dzieje się w kontekście, w którym konsumenci od dawna zwracają uwagę na oszczędności związane z kupnem komputerów bez preinstalowanego systemu operacyjnego – teraz jednak różnica w cenie może okazać się jeszcze większa niż dotychczas.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
SELSEY Szafka RTV Bisko 138 cm Biały mat / Biały połysk / Dąb monastery
Podwyżka cen licencji Windows OEM przez Microsofta to kolejny cios dla konsumentów, którzy już od kilku miesięcy borykają się z rosnącymi cenami elektroniki. Skutkiem tego może być dalszy spadek sprzedaży komputerów, zwłaszcza w segmencie urządzeń średniej i wyższej klasy, gdzie koszt licencji jest wyższy. Producenci, aby utrzymać marże, będą musieli podnosić ceny swoich produktów, co dodatkowo obciąży portfele klientów. W dłuższej perspektywie może to również wpłynąć na dynamikę rozwoju rynku komputerów osobistych, szczególnie w krajach o niższych dochodach, gdzie ceny urządzeń są kluczowym czynnikiem decydującym o zakupie. Ponadto, sytuacja ta może skłonić konsumentów do poszukiwania alternatywnych systemów operacyjnych, takich jak Linux czy ChromeOS, które nie wymagają płacenia licencji. Jednak dla większości użytkowników, przyzwyczajonych do ekosystemu Windows, taka zmiana może okazać się trudna i kosztowna wdrożeniowo. Kryzys pamięci i podwyżki licencyjne mogą również wpłynąć na innowacyjność producentów, którzy będą zmuszeni do ograniczenia oferty lub skupienia się na modelach o niższych kosztach produkcji.
Komentarz Redakcji
Microsoft, podnosząc ceny licencji Windowsa w pełni świadomie wykorzystuje słabość rynku. W czasach, gdy producenci walczą z kryzysem dostępności komponentów, dodatkowe obciążenie w postaci podwyżek licencyjnych to nie tylko absurdalne działanie, ale także kolejny dowód na to, że giganci technologiczni nie mają wątpliwości co do swojej pozycji monopolistycznej. Konsumenci płacą za to dwukrotnie – raz za drogie urządzenia, drugi raz za system, który z nich korzysta. Czy ktoś pamięta, że kiedyś Windows był sprzedawany jako dodatek w sklepach komputerowych za kilkadziesiąt złotych?
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.