Szymon Włodarczyk, polski napastnik wypożyczony do Excelsiora Rotterdam z austriackiego Sturmu Graz, został bohaterem meczu 30. kolejki Eredivisie. Zaledwie kilkadziesiąt sekund po wejściu na boisko w 79. minucie zdobył decydującego gola na 2:2 z PEC Zwolle. Był to jego pierwszy kontakt z piłką – celny strzał głową po dośrodkowaniu Gyana de Regta. To trzecia bramka Włodarczyka w sezonie i pierwsza po ponad sześciu miesiącach, co podkreśla wagę tego momentu dla jego formy i zaufania.
Gol Włodarczyka zapewnił Excelsiorowi cenny punkt w walce o utrzymanie. Klub z Rotterdamu awansował na 15. miejsce, ostatnie bezpieczne przed barażami i spadkiem. Zaledwie cztery kolejki przed końcem sezonu, każdy punkt ma kluczowe znaczenie. PEC Zwolle, mimo prowadzenia dwukrotnie, stracił szansę na umocnienie się w środku tabeli, a brak gry w kadrze dla Polaka – Jana Faberskiego – dodatkowo wywołuje pytania.
Komentarz Redakcji
Trener Excelsiora postawił na rezerwowego Polaka i odniósł sukces – czasem to właśnie smok z ławki decyduje o wojnie o przetrwanie. A my pytamy: czy w Polsce w ogóle zauważono, że Włodarczyk nie tylko gra, ale ratuje kluby?
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.