Martinez vs United: Jak krytyka gwiazdy stawia pod lupę kryzys klubu i ambicje Carricka
"Martinez uderzył w swój klub, teraz się tłumaczy. „Musimy mieć ambicje”. Wypowiedzi Lisandro Martineza dla nadawców Ligi Mistrzów po porażce z Atletico odbiły się szerokim echem. Pojawiły się doniesienia, że nie spodobały się one niektórym zawodnikom Manchesteru United, a władze klubu miałyby za karę nie przedłużyć jego wygasającej umowy. Argentyńczyk na swoim Instagramie postanowił odnieść się do całego zamieszania. Martinez przejechał się po United W poprzednim sezonie Manchester United zanotował najgorszy start w lidze od 1986 roku, a i tak w bieżących rozgrywkach zdołał przebić samego siebie. Wtedy, jeszcze za kadencji Rubena Amorima, po sześciu kolejkach miał na koncie tylko siedem punktów. Teraz, już pod wodzą Michaela Carricka, tych punktów zgromadził zaledwie sześć. Na domiar złego, kiedy w Champions League przyszło się zmierzyć z kimś poważniejszym niż Sabah, skończyło się wynikiem 0:2. Jakby tego było mało, w pozycji przegrywającego United znalazło się już przed upływem minuty. Po porażce na Metropolitano po swoim klubie przejechał się Lisandro Martinez. W rozmowie z Amazon Prime uderzył zwłaszcza w dyrektora technicznego. Stwierdził, że Carrick nie otrzymał latem od Jasona Wilcoxa żadnego wsparcia. – Czasem jest to [występy United] zwyczajnie odbicie tego, jak obecnie wygląda nasz klub (…) Oczekuję więcej [inwestycji]. Na 100%. Oczekuję więcej od dyrektora technicznego (…) Nie można trzymać się tego, co było w zeszłym sezonie. Zespoły wiedzą jak grasz, jeśli się nie zmieniasz, kolejny sezon będzie problemem. Argentyńczyk wystąpił również przed kamerami CBS Sports Golazo. W rozmowie z Peterem Schmeichelem wicemistrz świata tylko dolał oliwy do ognia. – Mamy wiele meczów, trzeba rotować, ale według mnie nie mamy najlepszego składu w porównaniu z najlepszymi drużynami. Bierzemy porażkę na siebie, ale oczekuję więcej od klubu. Nie zamknę buzi, potrzeba więcej ambicji. Musimy rozmawiać o wygrywaniu Ligi Mistrzów, Premier League (…) Co sezon jest to samo. Jak nie powiemy prawdy to nic się nie zmieni. Lisandro Martínez did NOT hold back after United’s loss to Atletico https://t.co/OGo25Pzd30 — Prime Video Sport UK (@primevideosport) October 13, 2026 Dostanie za to po uszach? Kilkanaście godzin po tych mocnych wypowiedziach Sky Sports poinformowało, że Martinezowi może się za nie oberwać. Według doniesień stacji klub za karę miałby nie przedłużać z Argentyńczykiem umowy, choć ponoć jeszcze niedawno Czerwone Diabły rozważały rozpoczęcie rozmów w tej sprawie. Kontrakt 28-latka wygasa już w czerwcu przyszłego roku. Klub ma też już szukać w jego miejsce lewonożnego stopera. Ale nie tylko działaczom ostre słowa wychowanka Newell’s Old Boys miały się nie spodobać. Ponoć niezadowoleni z nich byli także niektórzy zawodnicy. Mistrz świata z 2022 roku miał nawet tuż przed lotem powrotnym do Manchesteru wdać się w sprzeczkę z jednym z piłkarzy. „As a club, I expect more… I’m not gonna close my mouth, we need to have more ambition.” Lisandro Martínez opens up to @pschmeichel1 about Manchester United’s struggles https://t.co/mJsHg9pk9Z — CBS Sports Golazo (@CBSSportsGolazo) October 13, 2026 Odniósł się do swoich słów Pomeczowe wywiady odbiły się w środowisku Manchesteru United na tyle szerokim echem, że Martinez postanowił się do nich odnieść, choć było to już dużo bardziej „wygładzone” PR-owo i nie tak emocjonalne. – Odnosząc się do wszystkiego, co zostało powiedziane o moich komentarzach, chcę podzielić się moimi przemyśleniami odnośnie tego, co mówiłem i jak się czuję. Po meczu rozmawiałem z wściekłością i frustracją spowodowanymi nie takim wynikiem, jakiego chcieliśmy. Ci, którzy mnie znają, wiedzą jak żyję piłką – z pasją, zaangażowaniem i ogromną chęcią zwyciężania. Kiedy rzeczy nie idą po naszej myśli, to boli, szczególnie wtedy, kiedy reprezentujesz klub z taką historią i pozycją, jak Manchester United – napisał na swoim Instagramie. – Moje słowa oddają to, jak się czuję i jak bardzo chcę widzieć ten klub w walce o najwyższe cele. Wysokie standardy są częścią tego, jak postrzegam piłkę nożną i odpowiedzialnością, jakie niesie za sobą noszenie tej koszulki. Gdy mówię, że chcę więcej, mam na myśli ambicję, którą musimy mieć w takim klubie. Żeby się rozwijać, stać się silniejszym i mieć wszystko, czego potrzebujemy, musimy rywalizować na najwyższym poziomie. To są standardy, których wszyscy musimy od siebie wymagać, począwszy ode mnie – dodał. Lisandro Martinez has released a statement on Instagram following his controversial post-match interview https://t.co/Ybu2uFcDqL — Football on TNT Sports (@footballontnt) October 14, 2026 – Wiem, że przede wszystkim to my, piłkarze, musimy dowozić i ja staję na czele do brania tej odpowiedzialności. Musimy nawet żądać od siebie więcej i pracować razem, by przywrócić Manchester United na szczyt. Wierzę, że w moich kolegów, naszego trenera i wszystkich, którzy pracują w klubie na jego rozwój. Jestem przekonany, że drogą do tego jest wspólna praca, z ambicją i zaangażowaniem. Odkąd tu przyszedłem, mój cel jest ten sam – zwyciężać, rywalizować na najwyższym poziomie i dawać dla tego herbu wszystko – zakończył. Lisandro Martinez na Old Trafford rozgrywa piąty sezon. Przeniósł się tam po przejęciu zespołu przez Erika ten Haga, który w latach 2019-22 prowadził go w Ajaksie. W koszulce Czerwonych Diabłów zaliczył dotąd 117 występów. W swoim pierwszym sezonie sięgnął z United po Puchar Ligi, a rok później wygrał FA Cup. W 2025 roku jego zespół był krok od wygrania Ligi Europy. W przegranym finale z Tottenham nie zagrał, ponieważ trzy miesiące wcześniej zerwał więzadło krzyżowe. Powrót na boisko zajął mu prawie dziesięć miesięcy. ZOBACZ RÓWNIEŻ Obie drużyny zrobiły swoje. Atletico pokonało Manchester Do dwunastu razy sztuka. Atletico przełamało wieloletnią klątwę Rekordowy wieczór w Lidze Mistrzów! 46 goli, wielkie powroty i sensacje fot. Newspix Artykuł Martinez uderzył w swój klub, teraz się tłumaczy. „Musimy mieć ambicje” pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Martinez uderzył w swój klub, teraz się tłumaczy. „Musimy mieć ambicje” pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Konta oszczędnościowe zapewniają bezpieczne miejsce na Twoje środki oraz atrakcyjne oprocentowanie. Dzięki prostemu zarządzaniu online możesz w każdej chwili monitorować saldo i dokonywać wpłat lub wypłat. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Lisandro Martinez, kluczowy zawodnik Manchesteru United, stał się w ostatnich dniach nieoficjalnym głosem krytyki wobec zarządu i sztabu technicznego klubu. Jego kontrowersyjne wypowiedzi w wywiadach dla Amazon Prime i CBS Sports Golazo, zarejestrowane po porażce z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów, wywołały falę reakcji zarówno wśród fanów, jak i mediów. United boryka się obecnie z poważnym kryzysem sportowym, który widać zarówno w słabych wynikach w Premier League, jak i w nieudanych występach w europejskich pucharach. Po przejęciu klubu przez Jasona Wilcoxa w 2024 roku, klub przechodził kolejne reorganizacje, ale rezultaty pozostają dalekie od oczekiwań. Martinez, mimo że jest jednym z najlepiej opłacanych zawodników w zespole, nie ukrywa frustracji z braku ambicji i inwestycji w transfery oraz rozwój kadry. Jego słowa nabrały dodatkowego znaczenia, gdy pojawiły się spekulacje, że zarząd klubu może nie przedłużyć jego kontraktu, który wygasa w 2027 roku. Tło sytuacji pogłębia fakt, że United od lat walczy o powrót do elity europejskiej, a obecna kadra, pomimo indywidualnych talentów, nie jest w stanie zapewnić klubowi stabilnych wyników. Krytyka Martineza skierowana przeciwko dyrektorowi technicznemu Michaelowi Carrickowi, który zastąpił Eriksa Ten Hagha w 2025 roku, wskazuje na rosnące niezadowolenie z braku jasnej wizji rozwoju klubu. W kontekście obecnej sytuacji, wypowiedzi argentyńskiego obrońcy mogą stać się katalizatorem do głębszej dyskusji o przyszłości United, zarówno na boisku, jak i w zarządzie.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Mata treningowa z wypustkami Adidas ADMT-13232GR 8 mm - moro
Wypowiedzi Lisandro Martineza nie tylko ujawniły wewnętrzne napięcia w Manchesterze United, ale także stały się sygnałem dla rynku transferowego i fanów, że klub potrzebuje radykalnych zmian. Krytyka skierowana przeciwko braku ambicji i inwestycji może przyspieszyć decyzje zarządu o modernizacji kadry i strategii rozwoju. W dłuższej perspektywie, jeśli United nie zareaguje na te sygnały, ryzyko utraty kolejnych kluczowych zawodników, takich jak Martinez, może jeszcze bardziej osłabić pozycję klubu w Premier League i europejskich pucharach. Ponadto, sytuacja ta może wpłynąć na zainteresowanie inwestorów i potencjalnych sponsorów, którzy coraz bardziej zwracają uwagę na stabilność sportową i perspektywy rozwoju. W kontekście obecnego kryzysu, wypowiedzi Martineza mogą również wpłynąć na atmosferę w klubie, zarówno wśród zawodników, jak i sztabu szkoleniowego, co może dodatkowo utrudnić pracę nad poprawą wyników. Na rynku transferowym, słowa argentyńskiego obrońcy mogą stać się impulsem do poszukiwania nowych rozwiązań, zarówno w postaci transferów, jak i zmian w strategii szkoleniowej. Ostatecznie, to wydarzenie może okazać się punktem zwrotnym dla klubu, który od lat walczy o powrót do szczytów europejskiego futbolu.
Komentarz Redakcji
Martinez nie gra w słowa, a jego krytyka jest jak lustrzane odbicie tego, co wielu fanów United czuje od lat. Problem nie leży tylko w słabych wynikach, ale w braku odwagi zarządu do radykalnych zmian. Jeśli klub nie zareaguje teraz, kolejne sezony mogą okazać się jeszcze bardziej bolesne dla kibiców.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.