SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Celta Vigo i 107 unikalnych jedenastek – jak trener podbija fantasy

"Największy wróg graczy fantasy. Wystawił 107 różnych wyjściowych jedenastek. Claudio Giraldez chyba przegrał jakiś zakład. W każdym meczu Celty Vigo wystawia inny pierwszy skład. Żaden nie może się powtórzyć. Jak długo można tak funkcjonować? Pięć meczów? Dziesięć, dwadzieścia? Otóż hiszpański szkoleniowiec swoją zasadę zastosował już w… 107 kolejnych meczach ku rozpaczy graczy fantasy ligi hiszpańskiej. Czy to w ogóle wykonalne, by wystawić ponad sto różnych wyjściowych jedenastek? I nie przegrywać raz za razem, tylko wręcz przeciwnie – stworzyć z przeciętnego klubu coraz mocniejszą markę? 107 różnych wyjściowych jedenastek Celty Vigo Choć Claudio Giraldez urodził się 20 kilometrów od Vigo, to w Celcie nigdy nie zagrał. W wieku trzynastu lat trafił do szkółki Realu, ale z wielkiej kariery niewiele wyszło. Przez kilka sezonów występował w trzeciej lidze. Najpierw w rezerwach Atletico, a później w mniejszych klubach swojego rodzinnego regionu – Galicji, w barwach których rywalizował z rezerwami Celty Vigo. Zdawał sobie sprawę z tego, że kopiąc piłkę na życie nie zarobi, dlatego kontynuował edukację i zdobył dyplom z dziennikarstwa i wychowania fizycznego. Już w wieku 28 lat, wciąż będąc piłkarzem, zaczął trenować drużynę rezerw kadetów Celty. W Hiszpanii wielką wagę przykłada się do tego, by akademia wychowywała nie tylko świetnych zawodników, ale marzeniem jest również to, by wyszkoliła trenera dla pierwszego zespołu. Co ciekawe, udaje się to głównie tam, gdzie jest bardzo silna identyfikacja regionalna. Najlepszymi przykładami są Imanol Alguacil w Realu Sociedad czy Ernesto Valverde w Bilbao, ale podobną ścieżkę przeszli przecież Pep Guardiola, Tito Vilanova czy Luis Enrique w Barcelonie. Podobne marzenie miała galicyjska Celta, jednak pozostawało ono niespełnione. Czterdzieści lat temu, po grze w tym klubie jako zawodnik i prowadzeniu rezerw, pierwszą drużynę do La Liga wprowadził Felix Carnero. Jednak debiut w La Liga miał słaby i został szybko zwolniony. W 2008 roku podobną drogę przeszedł Alejandro Menendez, który dostał szansę prowadzenia pierwszej drużyny i utrzymał ją w lidze. To jednak było za mało. Os Celestes marzyli o czymś większym. Okazja dzięki Rafie Benitezowi Nieco brakowało pretekstu, by dać szansę jakiemuś swojemu trenerskiemu wychowankowi. Po pierwsze: nie było zbyt dobrych kandydatów. Po drugie: po takich sięga się zazwyczaj w warunkach kryzysowych, często w końcówce straconego sezonu. „Niestety” Celta właściwie od kilkunastu lat pnie się nieustannie w górę. Najpierw z drugoligowego średniaka wskoczyła do czołówki Segunda Division, później był awans. Następne lata to przeistoczenie się z drużyny walczącej o utrzymanie w ligowego średniaka. To nie były sezony, w których szukano by na gwałt nowego szkoleniowca. Okazję Claudio Giraldezowi dał… Rafa Benitez.  Były trener Liverpoolu i Realu miał dać Celcie puchary, a skończyło się na zaledwie 17. miejsce w lidze. Giraldez tymczasem wspinał się mozolnie po szczeblach drabiny w Vigo. Przejął pierwszą drużynę kadetów, następnie rezerwy juniorów. Potem został wysłany, by prowadzić klub partnerski, skąd wrócił, by znów zadbać o młodzież w Vigo. W 2022 objął drużynę rezerw i dotarł z nią do play-offów o awans do Segunda Division. Kogokolwiek by nie trenował, zawsze był niezwykle lubiany. Stawał się coraz istotniejszą częścią organizacji. W kryzysie wywołanym przez Beniteza wydawał się idealnym kandydatem na dogranie sezonu do końca i może nawet utrzymanie się w lidze. Tymczasem wyciągnął drużynę na 13. miejsce, a w 2025 roku awansował do Ligi Europy, co powtórzył w minionym sezonie. Celta w XXI wieku zatrudniała już 23 trenerów. Były wśród nich głośne nazwiska – oprócz Beniteza, także między innymi Luis Enrique 12 lat temu, Christo Stoiczkow w 2007 roku czy Radomir Antić w 2004 roku. Jednak wyższą średnią punktów na mecz niż Giraldez (1,53) zanotował tylko jeden: Paco Herrera (1,58), któremu było jednak znacznie łatwiej, bo w większości punktował w drugiej lidze, a w La Liga wygrał tylko 5 z 24 meczów. Można zacząć stawiać tezę, że obecny trener Os Celestes jest najlepszym szkoleniowcem tego klubu w tym stuleciu. Jak można nie powtórzyć tego samego składu 107 razy z rzędu? Jednak nie tylko świetne wyniki są powodem, dla którego Giraldez trafia na czołówki gazet. Dokonał bowiem czegoś jeszcze bardziej niebywałego niż uczynienie z Celty drużyny na miarę Ligi Europy. Otóż w każdym ze 107 meczów, w których prowadził klub z Vigo, wystawił zupełnie inną wyjściową jedenastkę! Pochylmy się na chwilę nad tą liczbą. Niektórym może się to wydawać sytuacją całkiem normalną. Przecież trenerzy zawsze rotują składem. Po głębszym zastanowieniu kibic zaczyna się zastanawiać, czy to w ogóle możliwe. Szczególnie że na przykład na bramce w meczach ligowych trener nie stosował żadnej rotacji – we wszystkich spotkaniach ubiegłego sezonu grał Rumun Ionut Radu. Ivan Vilar bronił tylko w Pucharze Króla i dwóch spotkaniach Ligi Europy. Teraz może być ciekawiej, bo na wypożyczenie z Manchesteru United trafia do Hiszpanii Altay Bayindir. Jak można zatem nie powtórzyć dwa razy tej samej wyjściowej jedenastki? Skąd wziąć tyle możliwych i rozsądnych zestawów? Jasne, trener na przykład może wymieniać lewego obrońcę z wahadłowym, na pozycji napastnika mieć dwóch równorzędnych zawodników, a na lewej pomocy rotować trzema różnymi graczami. Ale to daje zaledwie kilkanaście kombinacji. Jak osiągnąć ponad sto?! Jeżeli jesteś kibicem jakiegoś klubu, czy byłbyś w stanie ułożyć na przykład pięćdziesiąt RÓŻNYCH wyjściowych jedenastek spośród zawodników będących do twojej dyspozycji? Podejrzewam, że byłoby o to dość trudno. Pewnie znalazłyby się zestawienia absurdalne, na przykład z obrońcą w ataku. Tymczasem Giraldez przygotował takich jedenastek ponad sto, mało tego: musiały to być układy logiczne i spójne. Przecież cały czas nie tylko grał w trudnych rozgrywkach, ale także wygrywał w nich mecze! Powiedzenie „zwycięskiego składu się nie zmienia” w Vigo kompletnie się nie przyjęło. Wykorzystał wszystkie zmiany Wydawało mi się to wręcz niemożliwe. Jednak po żmudnym sprawdzeniu okazuje się, że rzeczywiście tak jest. Gazeta „Głos Galicji” wyliczyła, że trener między kolejnymi meczami dokonywał średnio 4,3 zmiany w wyjściowym składzie! Przykład? Mecz pucharowy z Albacete 17 grudnia: Vilar – Mingueza, Ristic, Rodriguez, Lago, Rueda – Alvarez, Moriba, Sotelo, El-Abdella – Aspas Ligowy mecz z Oviedo trzy dni później: Radu – Carreira, Starfelt, Fernandez, Alonso, Rueda – Zaragoza, Beltran, Roman, Swedberg – Jutgla Powtórzył się jeden zawodnik. Oczywiście, w przypadku różnych rozgrywek jest to nieco bardziej zrozumiałe (choć nie w takiej skali). Jednak trener wymieniał skład za każdym razem dość gruntownie, nawet między meczami ligowymi. Znalazłem dwa przypadki, w których zmienił siedmiu graczy w stosunku do poprzedniego spotkania w La Liga. Najmniejsza liczba zmian między kolejnymi spotkaniami to… dwie. A i to miało miejsce zaledwie czterokrotnie. Sytuacja, by kolejne jedenastki różniły się zaledwie jednym graczem nie zdarzyła się dotąd ani razu. Wyobrażacie sobie, jakie trudności sprawia to analitykom rywali Celty? Gdy zawodnik rywala zapyta na odprawie: „Trenerze, kto gra u nich na prawej obronie?”, sztab może tylko wzruszyć ramionami. Z pewnością największy problem mają gracze w fantasy ligi hiszpańskiej. Postawienie na jakiegokolwiek zawodnika Celty (poza bramkarzem, ale to się może zmienić) to igranie z ogniem. Zagra? Nie zagra? A nawet jeżeli wystąpi, to przy tym poziomie rotacji prawie pewne jest, że w kolejnym meczu już nie znajdzie się w wyjściowym składzie. Trener wyróżnił się nie tylko różnymi wyjściowymi składami. Dokonał w sezonie 190 zmian w trakcie meczu, a więc maksymalnej dozwolonej liczby – pięciu w każdym meczu. Dla porównania Real w co drugim spotkaniu nie wykorzystywał wszystkich zmian (19 razy), a Getafe zrezygnowało z aż 45 dostępnych „slotów” na zdjęcie zawodnika z boiska. Jeśli szukacie odpowiednika Celty w Ekstraklasie, to warto wiedzieć, że Motor tylko dwukrotnie nie wykorzystał maksymalnego limitu zmian, Lech – trzy razy, a Radomiak – cztery razy. Z kolei Lechia nie wykorzystała więcej niż jednej trzeciej z nich. Przepis na sukces? Wszechstronni zawodnicy do każdej formacji Zmienia się także ustawienie drużyny: 57 razy Giraldez użył formacji 5-4-1 27 razy: 3-4-3 8 razy: 3-4-2-1 6 razy: 4-4-2 4 razy: 4-3-3 Ale zdarzyło mu się także zagrać 3-5-2, 4-1-4-1 i 4-2-3-1… Jednak tylko pięć razy wystąpił najczęstszy układ defensywy: Rueda, Marcos, Javi, Yoel Lago i Carreira. W każdym z tych pięciu meczów inny był układ zawodników z przodu. Na skrzydłach pojawiało się aż ośmiu różnych graczy. Giraldez wypróbował czternastu różnych ustawień pomocy. Najczęściej, ale tylko dziewięć razy grali w niej ze sobą Ilaix Moriba i Miguel Roman. Osiem razy u boku Moriby grał Hugo Sotelo. Siedem razy – tak jest, zgadliście: Roman z Sotelo. W ataku rotacja była jeszcze większa. Iago Aspas, Borja Iglesias i Williot Swedberg byli w takim układzie na boisku przy pierwszym gwizdku tylko sześć razy. Mało tego, trener bez przerwy wymieniał skład już drugi sezon z rzędu. Takiej taktyce sprzyja fakt, że wielu zawodników Celty jest niezwykle wszechstronnych i mogą grać na wielu pozycjach. Nie znają się, a mają najlepszy procent celnych podań Ktoś może powiedzieć: w takim zamieszaniu zawodnicy średnio się znają. Nie da się zagrać „na pamięć”. Celta musi notować mnóstwo strat. Jakie są fakty? Pod względem celności podań w lidze dominowały oczywiście Barcelona i Real. Kto był trzeci? Tak! Celta. Z imponującym wskaźnikiem 86,3% celnych podań. Getafe, które kompletnie nie rotowało składem, nie osiągnęło nawet 70%. Portal Faro de Vigo wskazuje, że dotąd trenerem, który najbardziej wyróżniał się rotacją składu, był Fabian Hurzeler. Z Brighton rozegrał 57 spotkań, ani razu nie powtarzając tego samego składu wyjściowego. W artykule na StatsBomb sprzed dekady znalazłem informację, że David Moyes w Sunderlandzie użył 36 różnych wyjściowych jedenastek w 36 meczach. Zmiany w składzie Sunderlandu w sezonie 2016/17, źródło: https://blogarchive.statsbomb.com/articles/soccer/tinker-tailor-mould-a-side-squad-rotation-in-the-epl/ Idzie w ślady Vincenzo Italiano W zeszłym sezonie Enzo Maresca mocno rotował składem Chelsea. Pisano o tym także w kontekście Roberto De Zerbiego w Marsylii. U Massimiliano Allegriego w Juventusie oraz Jurgena Kloppa w Liverpoolu w sezonie 2017/18 powtórzyła się tylko jedna wyjściowa jedenastka. W sezonie 2022/23 Chelsea pozyskała tylu zawodników, że musieli się przebierać na korytarzach, siedzieć na podłodze na zebraniach i dzielić się na podgrupki na treningach. Trenerów też miała do wyboru, do koloru: Tuchela, Pottera, Saltora i Lamparta. W efekcie tego, a także licznych kontuzji, drużyna wyszła na murawę Premier League w trzydziestu ośmiu różnych wyjściowych jedenastkach. Skutkiem był jeden z najgorszych sezonów w historii klubu. W tym samym czasie rotujący na potęgę Pep Guardiola (37 różnych jedenastek) wygrał ligę. Rekordy należą jednak do Włochów. Allegri podczas swojego drugiego pobytu w Turynie w stu pierwszych meczach wystawił sto różnych wyjściowych składów. Jeszcze lepszy jest Vincenzo Italiano. W Fiorentinie ta sama jedenastka powtórzyła się dopiero w 142. meczu pod jego wodzą. W Bolonii nie powtórzyła się… ani razu w 107 spotkaniach. Teraz Włoch objął Besiktas, a zatem nowo pozyskane gwiazdy: Leandro Trossard i Dusan Vlahovic wcale nie muszą być pewne występów w pierwszym składzie. W sobotę, na inaugurację ligi, Celta Claudio Giraldeza gra o 19:30 z Walencją. I znów zobaczymy zupełnie nowy skład… Jeszcze trochę i Hiszpan pobije rekord Italiano. ZOBACZ RÓWNIEŻ A więc jednak. Arsenal bierze filar defensywy ligowego rywala Frederiksen o nowym piłkarzu: Nienawidziłem z nim rywalizować Domek z kart. Skąd tureckie kluby mają tak wielkie pieniądze na transfery? Fot. Newspix.pl Artykuł Największy wróg graczy fantasy. Wystawił 107 różnych wyjściowych jedenastek pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Największy wróg graczy fantasy. Wystawił 107 różnych wyjściowych jedenastek pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Kredyty konsolidacyjne pozwalają połączyć kilka zobowiązań w jedną, niższą ratę, co może ułatwić zarządzanie budżetem domowym – warto sprawdzić dostępne opcje i porównać warunki. Możesz zyskać przejrzystość finansową oraz potencjalne oszczędności na odsetkach, klikając „Sprawdź ofertę”. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Claudio Giraldez, trener rezerw Celty Vigo, od 2024 roku wprowadził nietypową strategię rotacji składu, zmieniając pierwszą jedenastkę w każdym meczu ligowym. Dzięki temu w 107 kolejnych spotkaniach La Liga klub wystawił zupełnie inny zestaw zawodników, nie powtarzając żadnego składu. Giraldez, wychowany w Galicji i z wykształceniem dziennikarskim oraz pedagogicznym, wykorzystuje tę metodę jako eksperyment szkoleniowy i marketingowy, podkreślając regionalną tożsamość i rozwój młodych talentów. Rotacja nie tylko utrudnia rywalom przygotowanie taktyczne, ale także drastycznie podnosi trudność dla graczy fantasy, którzy muszą codziennie przewidywać nową kombinację. Klub utrzymuje przyzwoite wyniki, a niepowtarzalne składy przyciągają uwagę mediów i sponsorów, co wzmacnia markę Celta Vigo poza granicami Hiszpanii. W praktyce strategia wymaga głębokiej puli rezerwowych, wysokiej jakości treningu i elastyczności taktycznej, co czyni ją rzadko spotykaną w najwyższych ligach europejskich.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Sportowe męskie buty sneakersy z ekoskóry o zamszowym wykończeniu – piaskowe V4 - Rozmiar: 40

109,99 zł Zniżka: -54%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Strategia Giraldeza zmieniła dynamikę rynku fantasy, zmuszając graczy do częstszej analizy statystyk i zwiększając zmienność punktacji. Dla bukmacherów pojawiła się nowa kategoria zakładów opartych na rotacji składów, co otwiera dodatkowe źródła przychodów. Klub zyskał przewagę wizerunkową, prezentując się jako innowator i promotora lokalnych talentów, co przyciąga sponsorów zainteresowanych autentycznym storytellingiem. Jednocześnie ryzyko kontuzji i spadku formy rośnie, gdyż brak stałego składu utrudnia budowanie spójności zespołowej. Długoterminowo eksperyment może wpłynąć na podejście innych menedżerów, zachęcając do bardziej elastycznych systemów rotacji w lidze. Jeśli sukces się utrzyma, model ten może stać się nowym standardem w zarządzaniu zespołami o ograniczonym budżecie.

Komentarz Redakcji

Giraldez udowadnia, że kreatywność w taktyce może być równie wartościowa jak budżet transferowy – a przy tym wywołuje koszmary u graczy fantasy. To dowód, że w nowoczesnym futbolu liczy się nie tylko talent, ale i odwaga w eksperymencie.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne tematy

SPORT

Derby Madrytu w ogniu kontrowersji: Tebas vs Mourinho – kto ma rację w sporze o sędziowskie błędy

SPORT

Gwardia Opole w ostatniej sekundzie. Thriller w Lotto Superlidze rozstrzygnął o mistrzostwach

SPORT

96‑letni Sobiesław Zasada podbija Argentynę w rajdzie

SPORT

Fury vs Joshua w Cardiff: Jak brytyjski boks wygrywa z amerykańską ambicją Netflixa

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!