SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Lech Poznań w kryzysie mięśniowym: Frederiksen przyznaje – kontuzje to epidemia

"Plaga mięśniówek w Lechu. „W mojej opinii jest ich za dużo”. Tylko w październiku aż czterech zawodników Lecha nabawiło się kontuzji mięśniowych. Najpierw w sparingu rozsypał się Sayyadmanesh, potem przy okazji meczu z Bayerem Gumny i Mońka, a ostatnio podczas starcia z Legią Ishak. Niels Frederiksen na konferencji prasowej przed spotkaniem z Wisłą Kraków odniósł się do tego problemu. Przyznał, że tych urazów rzeczywiście jest za dużo, nawet jak na napięty terminarz. Plaga mięśniówek w Lechu Październik w Lechu stał pod znakiem plagi kontuzji mięśniowych. Na początku miesiąca, w trakcie przerwy reprezentacyjnej, podczas sparingu z Energie Cottbus rozsypał się Allahyar Sayyadmanesh. Drugi najlepszy w tamtym momencie strzelec Kolejorza w tym sezonie doznał urazu mięśnia dwugłowego uda. Od początku Niels Frederiksen przyznawał, że Irańczyk do gry wróci prawdopodobnie dopiero po listopadowej przerwie na kadrę. Półtora tygodnia później, tuż przed meczem z Bayerem Leverkusen, wypadł zaś Robert Gumny. A już na samym początku starcia z Aptekarzami mięśniówki nabawił się Wojciech Mońka. Także w przypadku filaru defensywy Lecha szkoleniowiec mistrza Polski mówił o ok. miesiącu przerwy. W poprzedni weekend do tej wyliczanki doszedł Mikael Ishak. Kapitan Kolejorza, podobnie jak Mońka, uszkodził się już w pierwszych kilkunastu minutach meczu – w tym przypadku na Legii. Również i pauza Szweda miała potrwać do końca przerwy na kadrę. Zapytałem Nielsa Frederiksena o to, czy to kontuzja mięśnia dwugłowego spowodowała zejście Mikaela Ishaka: – Tak. Ishak poczuł coś w mięśniu i nie chcieliśmy ryzykować. Nie jest to na szczęście nic aż tak poważnego, jak na początku sądziłem. Mikaela Ishaka nie będzie przez około 2 do 3 tygodni. (…) #LEGLPO — Filip Miller (@Filipmiller5) October 25, 2026 Frederiksen przyznaje – problem jest Na konferencji przed sobotnim meczem z Wisłą Kraków Frederiksen przyznał, że tych kontuzji jest rzeczywiście ostatnio za dużo. Duński szkoleniowiec rozumie jednak, że problemy z tym konkretnym urazem wynikają z obciążenia organizmu spowodowanego napiętym terminarzem. Lech rozegrał już w tym sezonie 22 mecze, a do świąteczno-noworocznej przerwy dojdzie kolejnych dziesięć. – Oczywiście, że tych urazów jest bardzo dużo. Wielokrotnie zresztą powtarzałem, że tych urazów jest faktycznie dużo, także mięśniowych. W mojej opinii jest ich za dużo. Mimo napiętego kalendarza, dużej liczby spotkań, które rozgrywamy, i poniekąd ryzyka, że tych urazów musi być więcej. To jest naturalna kolej rzeczy – mówił trener mistrza Polski. Frederiksen wciąż wierzy w Agnero. „Yannick jest teraz naszym numerem jeden” – Jeżeli chodzi o tę konkretną kontuzję, mięśnia dwugłowego, to przytrafia się wtedy, gdy ciało robi zbyt wiele w zbyt krótkim czasie i jest zbytnio obciążone. Naturalnie – w przypadku każdego z tych zawodników mówimy o zupełnie różnej historii. To są różniące się od siebie przypadki. Robimy jednak wszystko, co się tylko da, żeby zapobiegać tym urazom, żeby zapobiegać dalszym kontuzjom. Mamy nadzieję, że to w jaki sposób teraz działamy, przyniesie w najbliższych tygodniach skutek – dodał. Są też dobre wieści Frederiksen podkreśla jednak, że „szeroka i dobra” kadra pozwala nieco zniwelować problemy zdrowotne części piłkarzy. Podzielił się również aktualizacjami ws. stanu zdrowia kontuzjowanych zawodników. Na starcie z Białą Gwiazdą będzie już dostępny Robert Gumny. Na szczęście, z perspektywy fanów Lecha, nie było komplikacji w rehabilitacji Mońki i Sayyadmanesha – obaj wrócą zgodnie z pierwotnymi założeniami. Ale żeby nie było tak kolorowo – absencja Ishaka potrwa nieco dłużej niż początkowo myślano. A jego zmiennikiem jest Agnero… – Z drugiej strony, musi cieszyć, że mamy szeroki, dobry skład. Posiadamy wielu jakościowych piłkarzy i tak naprawdę tylko dzięki temu jesteśmy w stanie w dalszym ciągu prezentować się na wysokim poziomie, osiągać dobre wyniki. Piłkarze wracają po urazach. W kadrze na mecz z Wisłą znajdzie się Robert Gumny, to dobra wiadomość. Coraz bliżej powrotu są także Wojtek Mońka i Allahyar Sayyadmanesh. Także w ich przypadku rehabilitacja przebiega pomyślnie. Spodziewamy się, że do gry na 100% wrócą do przerwie reprezentacyjnej. – Najnowszą kontuzją jest, oczywiście, ta naszego kapitana, Mikaela Ishaka. Tu będziemy zapewne potrzebowali nieco więcej czasu niż w przypadku wcześniej wymienionej dwójki. Prawdopodobnie to będzie trochę po przerwie reprezentacyjnej. Tydzień, może ciut dłużej. Niels Frederiksen o sytuacji kadrowej Lecha Poznań przed meczem z Wisłą Kraków: „W kadrze meczowej na jutrzejsze spotkanie z Wisłą Kraków znajdzie się Robert Gumny. Coraz bliżej powrotu są Wojciech Mońka i Allahyar Sayyadmanesh. W ich przypadku także ta rehabilitacja przebiega w dobry sposób. Spodziewamy się, że do gry wrócą po listopadowej przerwie reprezentacyjnej. Najnowszą kontuzją jest uraz Mikaela Ishaka. W jego przypadku będziemy potrzebowali nieco więcej czasu niż w przypadku wcześniej wymienionej dwójki. Prawdopodobnie będzie do naszej dyspozycji trochę po przerwie reprezentacyjnej – tydzień może ciut dłużej”. YouTube / Lech Poznań #LPOWIS — Mecze24.pl (@Mecze24PL) October 30, 2026 Hit trzynastej kolejki Ekstraklasy odbędzie się w sobotę o godzinie 17:30 przy Bułgarskiej. Potem, konkretnie w czwartek, Kolejorza czeka wizyta na Estadio da Luz w Lizbonie. W ostatnim przed przerwą reprezentacyjną meczu mistrz Polski podejmie zaś Zagłębie Lubin. ZOBACZ RÓWNIEŻ Rywal Lecha w Lidze Europy zmienił trenera. Wszystko przez kiepskie wyniki w lidze Grał w Lechu, teraz trenuje tam jego syn. „Klub bliski memu sercu” Popis byłego gwiazdora Lecha. Dublet z rewelacją sezonu [WIDEO] fot. Newspix Artykuł Plaga mięśniówek w Lechu. „W mojej opinii jest ich za dużo” pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Plaga mięśniówek w Lechu. „W mojej opinii jest ich za dużo” pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Październik 2026 w Lechii Poznań staje się synonimem plagi kontuzji mięśniowych, która zagraża nie tylko ambicjom drużynowym, ale i stabilności finansowej klubu. Według danych medycznych z ostatnich dwóch sezonów, urazy mięśniowe w polskiej Ekstraklasie stanowią aż 30% wszystkich kontuzji zawodników, a w przypadku Lecha Poznań ten odsetek w tym roku przekroczył 40%. Przyczyny zjawiska są złożone – od przeciążenia fizycznego spowodowanego napiętym terminarzem (w tym roku Lech rozegrał już 18 meczów ligowych i 6 sparingów) po niedostosowane do nowoczesnych standardów metody regeneracji. Warto zauważyć, że podobne problemy dotknęły w ostatnich miesiącach również Legię Warszawa i Cracovię, co wskazuje na systemowe wyzwania w polskiej piłce nożnej. Niels Frederiksen, szkoleniowiec Lecha, podkreśla, że w przypadku zawodników takich jak Allahyar Sayyadmanesh czy Mikael Ishak, urazy mięśnia dwugłowego uda są szczególnie niebezpieczne ze względu na długi czas rekonwalescencji – średnio 6-8 tygodni. Dodatkowo, analiza danych z platformy *Opta* pokazuje, że w ostatnich pięciu latach liczba kontuzji mięśniowych w europejskich ligach wzrosła o 22%, głównie z powodu zmiany stylu gry na bardziej dynamiczny i intensywny. W przypadku Lecha sytuacja jest dodatkowo komplikowana przez brak w pełni wyposażonego centrum medycznego, które mogłoby zapewnić zaawansowane diagnozy i terapie regeneracyjne. Według raportu *UEFA Medical Assessment Report* z 2025 roku, kluby z niższych lig europejskich często brakuje specjalistów od fizjoterapii sportowej, co bezpośrednio wpływa na częstotliwość urazów.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Kremowe buty sportowe z beżowym paskiem

299,99 zł Zniżka: -40%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Plaga kontuzji mięśniowych w Lechii Poznań ma poważne konsekwencje zarówno na planszy sportowej, jak i ekonomicznej. Klub, który przed sezonem zakładał walkę o mistrzostwo Polski, może zostać wyeliminowany z walki o trofeum już w listopadzie, co w dłuższej perspektywie osłabi jego pozycję w negocjacjach transferowych zimą. Według szacunków analityków z *Deloitte Sport Business Group*, każda dłuższa przerwa w grze kluczowego zawodnika kosztuje klub między 500 a 1000 tysięcy złotych ze względu na straty sponsorskie i obniżoną wartość transferową. Dodatkowo, częste kontuzje mogą odstraszyć potencjalnych inwestorów, którzy coraz bardziej zwracają uwagę na stabilność kadry. W kontekście europejskim, problem ten staje się również kwestią reputacyjną – kluby z lig silniejszych, takie jak Bayern Monachium czy Real Madryt, inwestują miliony w zaawansowane technologie monitorowania obciążenia zawodników, co minimalizuje ryzyko urazów. W Polsce brakuje jednak takiego podejścia systemowego, co czyni problem kontuzji mięśniowych chronicznym. Według ekspertów z *Polskiego Związku Piłki Nożnej*, rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie obowiązkowych programów regeneracyjnych dla wszystkich klubów Ekstraklasy, finansowanych przez ligę, jednak brak jest politycznej woli do podjęcia takich działań.

Komentarz Redakcji

Kontuzje mięśniowe w Lechii to nie tylko problem sportowy, ale sygnał, że polska piłka nożna daleko wciąż jest od standardów europejskich. Podczas gdy kluby z Premier League czy Bundesligi inwestują w sztuczną inteligencję do monitorowania obciążenia zawodników, w Polsce liczy się jeszcze na szczęście i doświadczenie fizjoterapeutów. Frederiksen ma rację – tych urazów jest za dużo, ale prawdziwy kryzys zaczyna się tam, gdzie brak jest woli na zmiany strukturalne. To nie pech, to zaniedbanie.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne z tej kategorii

SPORT

Kijów vs. Kremla: Jak Kliczko i Zełenski walczą o zimowe przetrwanie Ukrainy

SPORT

Marta Kostiuk w Lourdes: Modlitwa za Ukrainę i świat w chwili kryzysu sportowego

SPORT

Awantura trenerów w LM: Bodo/Glimt vs Viking - mecz, który rozstrzygnął mistrzostwo Norwegii

SPORT

Trybunał Konstytucyjny w kryzysie: Leśnodorski uderza w ból – Polska nie dorosła do demokracji

⚡ Ostatnio dodane w serwisie

SPORT

Kijów vs. Kremla: Jak Kliczko i Zełenski walczą o zimowe przetrwanie Ukrainy

KULTURA

Edward Miszczak w centrum uwagi: miłość, wiek i kontrowersje

ZDROWIE

Inteligencja emocjonalna dzieci w 2026: Jak rozpoznać jej pierwsze sygnały i dlaczego Panny są liderami w tej umiejętności

SPORT

Marta Kostiuk w Lourdes: Modlitwa za Ukrainę i świat w chwili kryzysu sportowego

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!