Bałkańscy przewoźnicy grożą blokadą granic Schengen – 14 września może dojść do chaosu logistycznego
"Przewoźnicy grożą blokadą granic. Chodzi o przepisy Schengen. Przewoźnicy z Bośni i Hercegowiny, Serbii, Macedonii Północnej oraz Czarnogóry zapowiadają wspólne działania przeciwko ograniczeniom dotyczącym pobytu kierowców w strefie Schengen. Jeśli nie uda się znaleźć rozwiązania problemu, 14 września może dojść do regionalnej blokady granic z Unią Europejską.."
Analiza
Od dwóch lat przewoźnicy z Bośni i Hercegowiny, Serbii, Macedonii Północnej oraz Czarnogóry prowadzą negocjacje z Komisją Europejską w sprawie przepisów strefy Schengen dotyczących pobytu kierowców zawodowych. Problem dotyczy ograniczenia 90-dniowego pobytu w ciągu 180 dni, które uniemożliwia realizację międzynarodowych przewozów przez te kraje. W praktyce oznacza to, że kierowcy z Bałkanów, którzy codziennie przekraczają granice UE, nie mogą spędzać wystarczająco dużo czasu w strefie Schengen, aby zapewnić ciągłość łańcucha dostaw. W styczniu tego roku podobny protest już miał miejsce, ale tym razem przewoźnicy zapowiadają bardziej radykalne działania – wspólną blokadę granic z Unią Europejską. Tło sytuacji pogłębia fakt, że od lipca 2026 roku weszło w życie Europejskie Systemu Informacyjnego (EES), który jeszcze bardziej ułatwia kontrolę pobytu cudzoziemców w strefie Schengen, co dodatkowo utrudnia pracę przewoźnikom. Wspólne stanowisko branży transportowej podkreśla, że dotychczasowe rozmowy nie przyniosły żadnych praktycznych rozwiązań, a Komisja Europejska nie chce ustępować w kwestii przepisów. Terminal Baltic Hub w Polsce, kluczowy dla transportu między Europą a Azją, również grozi blokadą, co może sparaliżować ruch towarowy w regionie.
Kontekst i Tło
Blokada granic przez przewoźników bałkańskich miałaby katastrofalne skutki dla gospodarki UE, zwłaszcza dla sektorów zależnych od transportu międzynarodowego, takich jak przemysł motoryzacyjny, spożywczy czy energetyczny. Przerwanie łańcucha dostaw może prowadzić do podwyżek cen, braku towarów na półkach sklepowych oraz opóźnień w dostawach surowców. W dłuższej perspektywie sytuacja może zaostrzyć napięcia między krajami bałkańskimi a Unią Europejską, co może wpłynąć na dalsze integracje gospodarcze i polityczne regionu. Komisja Europejska, mimo deklaracji gotowości do rozmów, nie ustępuje w kwestii przestrzegania przepisów Schengen, co może prowadzić do eskalacji konfliktu. Dodatkowo, brak rozwiązania może skłonić inne kraje z regionu do podobnych działań, co jeszcze bardziej destabilizowałoby rynek transportowy.
Komentarz Redakcji
Kolejny przykład, jak biurokracja unijna ignoruje realia gospodarcze. Przepisy Schengen, stworzone dla turystów, okazują się nie do zastosowania dla zawodowych przewoźników, którzy są kręgosłupem europejskiego transportu. Komisja Europejska gra w politykę, a płacą za to przedsiębiorcy i konsumenci.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Polecane przez InfoHub
Prowadzisz działalność? Otwórz nowoczesne konto firmowe za 0 zł i zgarnij bonusy za przeniesienie rachunku.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.