Szkocja zmienia kurs: Zagraniczny trener zastępuje Clarke’a po fiasku na MŚ 2026
"Rozczarowanie MŚ ma nowego selekcjonera. Zaskakujący wybór. Po kolejnym rozczarowaniu na dużym turnieju selekcjoner reprezentacji Szkocji złożył rezygnację. A przecież tuż przed mistrzostwami świata podpisał kontrakt, który miał obowiązywać aż do 2030 roku. Po blisko dwumiesięcznym wakacie na stanowisku trenera federacja ogłosiła następcę. Dopiero drugi raz w historii kadrę tę poprowadzi szkoleniowiec z zagranicy. Szkoci podtrzymali tradycję Tuż przed mundialem Steve Clarke przedłużył kontrakt ze szkocką federacją aż do 2030 roku. Równo miesiąc później zrezygnował z funkcji selekcjonera. Szkoci na mistrzostwa świata jechali pierwszy raz od 1998 roku, jednak tradycyjnie już po fazie grupowej pożegnali się z dużym turniejem. Na mistrzostwach Europy zagrali czterokrotnie, a na mundialach dziewięciokrotnie i ani razu nie awansowali do fazy pucharowej. Rozegrane w 2021 roku Euro 2020 było dla nich pierwszym w XXI wieku – skończyli je na ostatnim miejscu w grupie. Identycznie było trzy lata później – w trzech grupowych meczach zdobyli tylko punkt. Teraz w grupie byli przedostatni, lecz zgromadzone punkty i gole nie wystarczyły im do awansu poprzez klasyfikację drużyn z trzecich miejsc. Szkoci mogli nabić sobie bilans bramek na Haiti, ale wygrali raptem 1:0. Później takim samym wynikiem ulegli Maroku, a na koniec dostali 0:3 od Brazylii. Wszystkie wspomniane wyżej duże turnieje „The Tartan Army” rozegrała pod wodzą Clarke’a. Scotland Men’s Head Coach Steve Clarke has stepped down from his role. Our most successful National Team Head Coach has called time on his seven years in charge following our participation at the FIFA World Cup 2026. — Scotland National Team (@ScotlandNT) June 27, 2026 Następca Clarke’a ogłoszony Clarke poprowadził rodaków w rekordowej liczbie 81 spotkań. Za jego kadencji reprezentacja Szkocji odniosła 38 zwycięstw, a przegrała 29 razy. Pod względem długości ustępował tylko dwóm szkoleniowcom – Andy’emu Roxburghowi oraz Craigowi Brownowi. Ten drugi prowadził Szkotów w latach 1993-2001. Jego następcą został Berti Vogts. Niemiec był pierwszym zagranicznym trenerem w historii tej reprezentacji. Funkcję tę pełnił do jesieni 2004 roku. Od tego czasu federacja zatrudniała samych miejscowych szkoleniowców. Aż do teraz. Stanowisko po Clarke’u przejął bowiem Belg, Sebastien Pocognoli. 39-latek podpisał kontrakt do 2028 roku. Będzie to jego pierwsza praca z seniorską kadrą, choć prowadzenie reprezentacji w swoim CV ma. Latem 2023 roku opuścił akademię Genku na rzecz reprezentacji Belgii do lat 18. Prowadził ją przez niecały rok. Przed sezonem 2024/25 wrócił do Royale Unionu, gdzie kilka lat wcześniej trenował już drużynę U21. Tym razem dołączył do pierwszego zespołu. W debiutanckim sezonie sięgnął z nim po mistrzostwo Belgii, na które klub czekał od 90 lat. Welcome, Sébastien Sébastien Pocognoli is your new Scotland Men’s National Team Head Coach. pic.twitter.com/J1t0pJhdUt — Scotland National Team (@ScotlandNT) August 16, 2026 Nieudany debiut w TOP5 Mistrzostwo kraju oznaczało pierwszy występ Unionu SG w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów. Debiut w tych rozgrywkach klub spod Brukseli okrasił wygraną 3:1 w Eindhoven. Potem dostał jednak 0:4 od Newcastle. Kilka dni po tej porażce Pocognoli zamienił Belgię na rzecz Monako. Klub z Księstwa podpisał z nim dwuletnią umowę, ale już po sezonie 25/26 doszło do rozstania. Belg zajął z Monaco siódme miejsce w Ligue 1, co było najgorszym wynikiem klubu od sześciu lat. W momencie zakończenia sezonu miejsce to nie dawało nawet eliminacji Ligi Konferencji. Ostatecznie Monaco się tam znalazło, gdyż wicemistrz kraju, Lens, wygrał Puchar Francji. Już pod wodzą Filipe Luisa Monakijczycy powalczą z Górnikiem Zabrze o awans do fazy ligowej. Pocognoli Monaco poprowadził w 38 meczach. Wygrał tylko 16 z nich, a 13 przegrał. Oprócz siódmego miejsca w lidze awansował też z ASM do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. W barażach o 1/8 finału odpadł z obrońcą tytułu, PSG. Jego zespół nastraszył jednak późniejszego triumfatora rozgrywek. W pewnym momencie Monaco prowadziło w dwumeczu 2:0. 𝐅𝐎𝐋𝐀𝐑𝐈𝐍 𝐁𝐀𝐋𝐎𝐆𝐔𝐍 𝟐:𝟎 𝐏𝐒𝐆! Piorunujący początek spotkania w wykonaniu AS Monaco! Transmisja: https://t.co/UIsz1H7zD7 pic.twitter.com/4DDuTEyo28 — CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 17, 2026 Jako selekcjoner dorosłej kadry 39-latek zadebiutuje 26 września w Ljubljanie. W marcu 2025 roku Szkoci po barażach spadli do dywizji B Ligi Narodów. O powrót do najwyższej dywizji powalczą ze Słowenią, Macedonią Północną i Szwajcarią. Przy okazji starcia z ćwierćfinalistą ostatniego mundialu Pocognoli zadebiutuje na brytyjskiej ziemi. Tydzień później Szkoci raz jeszcze zagrają ze Słowenią, a w międzyczasie czeka ich wizyta w Skopje. ZOBACZ RÓWNIEŻ Xavi wraca na ławkę trenerską! Poprowadzi gigantów europejskiej piłki Stracił pracę po MŚ. Dopiero co dostał nową umowę Renard znalazł nowego pracodawcę. Powrót po kilkunastu latach fot. Newspix Artykuł Rozczarowanie MŚ ma nowego selekcjonera. Zaskakujący wybór pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Rozczarowanie MŚ ma nowego selekcjonera. Zaskakujący wybór pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Konta oszczędnościowe oferują atrakcyjne oprocentowanie i brak opłat za prowadzenie, co pozwala maksymalizować zgromadzone środki. Dostęp do środków jest szybki i wygodny dzięki przeledom internetowym oraz możliwościom wypłat w bankomatach. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Reprezentacja Szkocji, znana z długotrwałej nieudanej passy na międzynarodowych arenach, przeżywa kolejny kryzys kadrowy. Steve Clarke, który objął stanowisko selekcjonera w 2019 roku i przedłużył kontrakt aż do 2030, zrezygnował po rozczarowującym występie na Mistrzostwach Świata 2026, gdzie Szkoci po raz pierwszy od 28 lat nie awansowali z fazy grupowej. Jego kadencja, choć rekordowa pod względem liczby meczów (81 spotkań, 38 zwycięstw), nie przyniosła żadnego znaczącego sukcesu w turniejach rangi mundialu czy Euro. Szkocja, mimo ambitnych planów i inwestycji w młodzieżowy rozwój, nadal walczy z problemem braku stabilności w grze i nieprzewidywalności wyników. Wybór zagranicznego trenera – drugiego w historii szkockich kadr – wskazuje na desperackie poszukiwanie nowego wzoru taktycznego i mentalnego. Poprzedni zagraniczny selekcjoner, Berti Vogts, prowadził reprezentację w latach 1996–1998, ale również nie zdołał wyprowadzić drużyny na wyższy poziom. Tym razem federacja postawiła na doświadczenie międzynarodowe, co może oznaczać radykalną zmianę strategii, ale również ryzyko braku zrozumienia lokalnych realiów piłkarskich. Szkocja, mimo niewielkiej populacji i ograniczonych środków, od lat stawia na rozwój piłki nożnej jako narzędzie integracji i dumy narodowej, co dodatkowo podnosi presję na nowego trenera, by nie powtórzył błędów poprzednika.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Koszulka treningowa męska Nike Dri-FIT Park granatowa
Rezygnacja Clarke’a i powierzenie stanowiska zagranicznemu trenerowi to sygnał, że tradycyjne metody szkolenia nie przynoszą oczekiwanych efektów. Szkocja, mimo ambitnych planów modernizacji infrastruktury i wsparcia dla akademii piłkarskich, nadal pozostaje w cieniu sąsiednich Brytyjczyków z Anglii czy Walii. Nowy selekcjoner będzie musiał nie tylko wprowadzić nową taktykę, ale także odbudować zaufanie kibiców i sponsorów, którzy coraz częściej krytykują brak postępów. W dłuższej perspektywie zmiana trenera może przynieść świeże pomysły, ale ryzyko ponownego rozczarowania jest realne, zwłaszcza że Szkocja nie ma tradycji sukcesów na arenach międzynarodowych. Decyzja ta może również wpłynąć na morale młodych piłkarzy, którzy od lat czekają na przełom. Dla federacji jest to szansa na odnowę, ale również test na jej gotowość do radykalnych zmian.
Komentarz Redakcji
Szkocja to klasyczny przykład, jak ambicje mogą zderzać się z brakiem realnych osiągnięć. Clarke miał czas, środki i wsparcie, ale nie zdołał przekuć potencjał w sukcesy. Teraz federacja stawia na zagranicznego trenera, co może być desperackim posunięciem, ale też szansą na odświeżenie myślenia. Pytanie tylko, czy nowy szkoleniowiec będzie miał więcej szczęścia niż jego poprzednicy – bo do tej pory nikomu nie udało się przerwać szkockiej klątwy na wielkich turniejach.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.