Odra była jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych w XX wieku, powodując liczne epidemie i wysoką śmiertelność, zwłaszcza wśród dzieci. Wprowadzenie szczepionki w latach 60. doprowadziło do drastycznego spadku zachorowań i uznania choroby za praktycznie wyeliminowaną. Jednak w ostatniej dekadzie obserwuje się globalny spadek zaufania do szczepień, co skutkuje wzrostem liczby niezaszczepionych osób. W 2019 roku w Europie odnotowano najgorszy od lat wzrost zachorowań na odrę, a w 2022 roku wybuchła duża epidemia w Wielkiej Brytanii. W USA odnotowano setki tysięcy przypadków, co wymusiło ponowne wprowadzenie obowiązkowych szczepień w niektórych stanach. W Polsce wskaźnik szczepień spadł poniżej progu odporności stadnej, co zwiększa ryzyko lokalnych ognisk i konieczność szybkiej reakcji służb zdrowia.
Epidemiolog dr Andrzej Jarynowski ostrzega, że odra, jeden z najbardziej zaraźliwych wirusów, ponownie pojawia się w krajach o niskim poziomie szczepień, m.in. w Wielkiej Brytanii i USA. Wirus charakteryzuje się cyklicznym występowaniem – po okresie względnego zniknięcia może szybko rozprzestrzenić się w populacji podatnej. Wzrost liczby zachorowań wiąże się z powrotem chorób uznawanych za „pokonane”, co zwiększa presję na systemy ochrony zdrowia. W Polsce ryzyko jest realne, zwłaszcza w regionach z obniżonym wskaźnikiem szczepień przeciwko odrze. Ekspert podkreśla konieczność intensyfikacji kampanii immunizacyjnych oraz monitoringu przypadków, aby uniknąć epidemii na szeroką skalę.
Komentarz Redakcji
Wygląda na to, że szczepionkowy lenistwo znów nas dopada.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.