W jesiennym sejmowym seansie 2026 roku posłowie Konfederacji zaproponowali rewolucyjne, choć nieco myląco nazwane, rozwiązanie dla pracujących emerytów – tzw. 15. emeryturę. Nie jest to nowe świadczenie z ZUS, lecz ulga składkowa polegająca na zwolnieniu seniorów z finansowania 1,5% składki rentowej, którą obecnie sami odprowadzają. Mechanizm ten, wprowadzony w ramach projektu złożonego we wrześniu 2026 roku, nie dotyczy wszystkich emerytów, ale jedynie tych, którzy po osiągnięciu wieku emerytalnego nadal pozostają aktywni zawodowo – czyli około 552,7 tys. osób w Polsce. Według danych z grudnia 2025 roku, pracowało wówczas 879,5 tys. seniorów, co stanowiło 13,5% wszystkich emerytów. Ulga nie obejmuje jednak osób na umowach o dzieło, które nie odprowadzają składek emerytalno-rentowych. Projekt zakłada, że koszt zwolnienia z części składki – szacowany na 480 mln złotych rocznie – miałby zostać pokryty z budżetu państwa oraz ograniczeń w wypłatach świadczeń dla cudzoziemców. Warto podkreślić, że ulga nie jest automatycznie przyznawana, lecz wynika z istniejących już przepisów, które po zmianie przestałyby wymagać od seniorów opłacania części składki rentowej. Korzyść finansowa dla beneficjentów waha się od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych miesięcznie, w zależności od wysokości zarobków. Przykładowo, przy płacy minimalnej wynoszącej 4600 zł brutto, ulga mogłaby przekładać się na dodatkowe 1600 zł rocznie na koncie seniora. Pomimo pozornie prostego rozwiązania, projekt budzi kontrowersje – zwłaszcza ze względu na jego finansowanie oraz potencjalne skutki dla stabilności systemu emerytalnego w dłuższej perspektywie.
Projekt tzw. 15. emerytury wnosi istotne zmiany w systemie emerytalnym, które mogą mieć zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje dla gospodarki i społeczeństwa. Pozytywnie wpłynie na dochody około 550 tysięcy pracujących emerytów, którzy zyskają dodatkowe środki finansowe bez konieczności składania wniosków czy ubiegania się o nowe świadczenie. Ulga ta może również zachęcić starsze osoby do pozostawania na rynku pracy, co w kontekście starzenia się społeczeństwa jest korzystne dla gospodarki. Jednakże, koszt finansowy projektu – szacowany na 480 mln złotych rocznie – wymaga pokrycia z budżetu państwa, co może prowadzić do przeciążenia finansów publicznych lub konieczności cięć w innych obszarach. Ponadto, ograniczenia w wypłatach dla cudzoziemców, które mają służyć jako źródło finansowania ulgi, mogą spotkać się z krytyką ze strony organizacji pozarządowych i samorządów lokalnych, które często angażują się w integrację migrantów. W dłuższej perspektywie, projekt może również wpłynąć na stabilność systemu emerytalnego, jeśli nie zostaną wprowadzone odpowiednie mechanizmy kompensacyjne. Warto również zwrócić uwagę na to, że ulga nie obejmuje wszystkich pracujących seniorów, co może prowadzić do nierówności w dostępie do dodatkowych środków finansowych.
Komentarz Redakcji
Projekt tzw. 15. emerytury to kolejny przykład na to, jak politycy starają się zdobyć punkty wśród seniorów, nie zawsze myśląc o długofalowych konsekwencjach. Zwolnienie z części składki rentowej to rozwiązanie, które może przynieść ulgę tylko części emerytów, podczas gdy koszty ponosi całe społeczeństwo. W dobie rosnących wydatków na emerytury i rentę, takie inicjatywy mogą okazać się krótkowiecznym zabiegiem populistycznym, który w przyszłości wymusi jeszcze większe obciążenia dla młodszych pokoleń.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.