SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Milos Pantović wraca do Panathinaikosu: Jagiellonia traci szansę na wzmocnienie ataku

"Media: Napastnik nie dołączy do Jagiellonii. Już przyjechał na testy. Jagiellonia była bliska sprowadzenia drugiego tego lata napastnika. Piłkarz zameldował się już w Białymstoku w celu przejścia testów medycznych. Mógłby dołączyć do swojego rodaka, który w poprzednim sezonie błyszczał w spadkowiczu Ekstraklasy. Transferu jednak nie będzie. Niebawem wróci do legendarnego klubu, od którego się odbił. Napastnik nie trafi do Jagiellonii Wraz z Aleksandarem Cirkoviciem do Jagiellonii trafić miał jego rodak – Milos Pantović. Według informacji Weszło serbski napastnik miał zamienić Ateny na Białystok na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu. Zainteresowanie 24-latkiem wyrażał też drugoligowy Real Valladolid, jednak wychowanek Crvenej Zvezdy odrzucił propozycję z Segunda Division na rzecz szykującego się do występów w Lidze Europy zespołu. We wtorek 1 września Pantović zameldował się w stolicy Podlasia w celu przejścia testów medycznych. Transfer nie dojdzie jednak do skutku – informuje Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl. Niebawem Serb wróci do Panathinaikosu, który przed rokiem ściągnął go za 1,5 miliona euro z Baćkiej Topoli. W koszulce TSC miał okazję rywalizować z Jagą oraz Legią w Lidze Konferencji w sezonie 2024/25. W fazie zasadniczej zdobył pięć bramek, ale akurat polskich klubów nie ustrzelił. Z Legią zaliczył godzinę, natomiast w obu meczach z Jagą tylko wchodził z ławki. Pantović był już w Białymstoku, ale do transferu nie dojdzie. 24-latek wraca dziś do Aten. @Meczykipl https://t.co/kf4e5uKIa5 — Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) September 2, 2026 Odbił się od legendarnego klubu Do słynnego greckiego klubu Baćka Topola sprzedała go z pięciokrotną przebitką. Po najlepszym sezonie w swojej historii, okraszonym wicemistrzostwem kraju, wyciągnęła go z FK Vozvodac. Wydała na niego rekordowe wówczas w swoich dziejach 300 tysięcy euro. Obecnie były młodzieżowy reprezentant Serbii jest piątym najdrożej sprzedanym zawodnikiem w historii Baćkiej Topoli. W Panacie mu jednak nie poszło. Zaliczył 33 występy na 51 możliwych, z czego tylko osiem w podstawie. Rozegrał raptem 1000 minut i strzelił w tym czasie dwa gole. O miejsce w składzie w poprzednim sezonie rywalizował m.in. z Karolem Świderskim. W tym sezonie ani razu nie załapał się nawet do kadry meczowej. W Jagiellonii jego konkurentami do wyjściowej jedenastki byliby Dimitris Rallis, który od 31 lipca nie pojawił się na murawie, Youssuf Sylla i przede wszystkim Nik Prelec. W Panacie ma natomiast konkurencję w postaci Andreasa Tetteha, Elmina Rastodera oraz Cyriela Dessersa. Kontrakt pochodzącego z Nowego Sadu zawodnika z Koniczynkami obowiązuje aż do czerwca 2029 roku. Welcome to Athens , Milos #PAOFC #Panathinaikos pic.twitter.com/UxN1fwJfKD — Panathinaikos F.C. (@paofc_) August 31, 2025 Panathinaikos tej jesieni również rywalizować będzie w fazie ligowej. Grecy zagrają jednak w Lidze Konferencji. Dostali się do niej po wyeliminowaniu węgierskiego Paksi, CSKA 1948 Sofia oraz Hradec Kralove. Bułgarów i Czechów przeszli dopiero po dogrywce. W fazie ligowej spotkają się m.in. z Brighton, czy finalistą poprzedniej edycji Ligi Europy – Freiburgiem. ZOBACZ RÓWNIEŻ Jagiellonia rozstała się z pomocnikiem. Nie miał szans na grę Bartłomiej Wdowik znów w Ekstraklasie! Oto szczegóły Jagiellonia ma nowego piłkarza. Kibice Ekstraklasy już go znają fot. Newspix Artykuł Media: Napastnik nie dołączy do Jagiellonii. Już przyjechał na testy pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Media: Napastnik nie dołączy do Jagiellonii. Już przyjechał na testy pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Nie daj zjeść oszczędności inflacji! Sprawdź najwyżej oprocentowane lokaty i konta oszczędnościowe na rynku.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Milos Pantović, 24-letni serbski napastnik, który w ostatnich latach zyskał rozgłos dzięki występom w lidze greckiej, był jednym z kluczowych graczy na rynku transferowym jesienią 2026. Jego potencjał transferowy wzrósł po udanym sezonie w Baćkiej Topoli, gdzie zdobył 18 bramek w lidze serbskiej i pomógł klubowi wywalczyć wicemistrzostwo kraju. Wartość zawodnika wzrosła do poziomu około 2 milionów euro, co przyciągnęło zainteresowanie zarówno klubów europejskich, jak i polskich. Jagiellonia Białystok, która w ubiegłym sezonie walczyła o utrzymanie w Ekstraklasie, była bliska podpisania kontraktu z Pantovićem na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu. Jednak transfery w lidze greckiej często zależą od wielu czynników, w tym od decyzji klubów o budżetach i strategii transferowej. W przypadku Pantovića kluczową rolę odegrał Panathinaikos, który w ostatnich miesiącach podjął decyzję o wzmocnieniu składu przed sezonem 2026/27. Klub z Aten, mimo problemów finansowych, postanowił utrzymać serba w składzie, co uniemożliwiło transfer do Polski. Dodatkowo, Pantović miał również propozycję z hiszpańskiego Realu Valladolid, jednak preferował powrót do greckiego futbolu, gdzie ma już doświadczenie ligowe i europejskie. Jego obecność w Panathinaikosie w sezonie 2024/25 była jednak nieudana – zaliczył zaledwie 8 występów w podstawowym składzie, co wskazuje na problemy z adaptacją do nowego systemu gry. Pomimo to, jego potencjał techniczny i doświadczenie w rozgrywkach europejskich czynią go atrakcyjnym zawodnikiem dla klubów walczących o awans do wyższych dywizji.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Lekkie zamszowe męskie sneakersy w stylu sportowym – oliwkowe V1 - Rozmiar: 44

109,99 zł Zniżka: -63%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Nieudany transfer Pantovića do Jagiellonii Białystok może mieć daleko idące konsekwencje dla klubu z Podlasia. Po raz kolejny okazuje się, że polskie kluby Ekstraklasy mają trudności z pozyskiwaniem doświadczonych napastników, którzy mogą wzmocnić atak i poprawić wyniki w rozgrywkach europejskich. W przypadku Pantovića, jego powrót do Panathinaikosu oznacza, że Jagiellonia traci szansę na wzmocnienie linii ataku przed sezonem 2026/27, co może utrudnić klubowi walkę o utrzymanie. Dla samego zawodnika sytuacja jest ambiwalentna – mimo że wraca do klubu, który już go poznał, jego perspektywy rozwoju mogą być ograniczone ze względu na brak regularnej gry w podstawowym składzie. Z drugiej strony, jego decyzja może być strategiczna, gdyż Panathinaikos, mimo problemów finansowych, pozostaje klubem o dużej tradycji i możliwości występów w europejskich pucharach. W dłuższej perspektywie, sytuacja ta może również wpłynąć na rynek transferowy w Polsce, gdzie kluby będą musiały szukać alternatywnych rozwiązań w postaci młodych talentów lub zawodników z niższych lig europejskich, co może obniżyć poziom konkurencyjności Ekstraklasy w skali kontynentu.

Komentarz Redakcji

Jagiellonia Białystok ponownie okazała się na końcu listy zainteresowanych. Milos Pantović, mimo że był bliski podpisania kontraktu, zdecydował się wrócić do Panathinaikosu, co świadczy o tym, że klub z Aten oferował mu lepsze warunki niż polska Ekstraklasa. To kolejny przykład, że polskie kluby muszą podnosić atrakcyjność finansową i sportową, aby konkurować z ligami europejskimi. W przeciwnym razie rynek transferowy będzie im uciekał, a poziom rozgrywek nadal będzie spadać.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne tematy

SPORT

Lider beniaminka Łukasz Sokołowski walczy o przetrwanie w Lotto Superlidze

SPORT

Badosa w ćwierćfinale SP Open: Jak Armenka Czarajewa zmieniła losy turnieju w Sao Paulo

SPORT

Bayern Monachium vs Union Berlin 2026: Analiza, typy i tajemnica Olise’a

SPORT

Polska piłka ręczna w Lidze Mistrzów 2026: Industria Kielce vs SC Magdeburg – historia pisana w Kielcach

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!