Lirim Kastrati to kosowski piłkarz, który w przeszłości grał w wielu klubach, w tym w Ujpestu i Widzewie. W 2024 roku dołączył do Widzewa, ale jego pobyt w Łodzi nie był udany. Po zakończeniu sezonu jego kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron. Kastrati musiał szukać sobie nowej drużyny, a ostatecznie znalazł ją w Diosgyori VTK. Węgierski klub jest jednym z najbardziej utytułowanych w kraju, a Kastrati będzie miał szansę pokazać swoje umiejętności w ekstraklasie. Czy to będzie jego ostatnią szansą na powrót do formy?
Lirim Kastrati, były piłkarz Widzewa, po ponad pół roku bez klubu, znalazł sobie nową drużynę. Został ogłoszony nowym zawodnikiem węgierskiego Diosgyori VTK. Podpisał umowę na najbliższe półtora roku. Kastrati do Widzewa trafił zimą 2024 roku i spędził w Łodzi następne półtora roku, jednak zdecydowanie nie była to udana przygoda. Przez pierwszą rundę grał niewiele, bowiem zaliczył ledwo ponad 300 rozegranych minut w pięciu występach. Znacznie bardziej udane okazały się dla niego początek minionego sezonu i większość rundy jesiennej, podczas której regularnie był podstawowym prawym obrońcą w swoim zespole. Zebrał blisko 800 minut w 11 występach. Na sam koniec roku – ostatnie trzy mecze – Kastrati stracił miejsce w składzie. Jak się okazało, nigdy go nie odzyskał, w czym mocno „pomogła” mu kontuzja odniesiona podczas okresu przygotowawczego. Efektem tego było ściągnięcie do Widzewa Petera Therkildsena. Piłkarz z Kosowa podczas ostatniej rundy wiosennej zagrał tylko raz – niespełna pół godziny z GKS-em Katowice. Po zakończeniu sezonu jego kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron.
Komentarz Redakcji
Kastrati w końcu znalazł sobie nową drużynę, ale czy to będzie jego ostatnią szansą?
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.