Lindsey Vonn w kadrze USA pomimo kontuzji – czy to koniec, czy nowy rozdział?
"Lindsey Vonn jeszcze pojeździ? Jest w kadrze!. Najpierw był wielki powrót, kilka całkiem sporych sukcesów, a potem – jeszcze większa rozpacz. Lindsey Vonn zimą tego roku straciła nadzieje na medal olimpijski przez paskudny upadek. Wydawało się, że to definitywny koniec wznowionej wcześniej przez Amerykankę kariery. Może się jednak okazać, że jest inaczej. Legenda narciarstwa znalazła się bowiem w kadrze USA na sezon 2026/27! Lindsey Vonn w kadrze USA. Czy wystartuje tej zimy? Gdy mając niespełna 40 lat ogłaszała, że wraca do rywalizacji, wielu pukało się w głowy. Lindsey Vonn miała już wtedy bowiem metalowe kolano, wydawało się niemożliwe, by mogła jeździć na odpowiednim poziomie. Amerykanka jednak nic sobie z takich głosów nie robiła. I od powrotu zdołała osiem razy stanąć na podium, w tym dwukrotnie wygrać zawody Pucharu Świata. Można zakładać, że gdyby nie kontuzja i późniejszy upadek, wygrałaby w zeszłym sezonie Kryształową Kulę za rywalizację w zjeździe. Wszystko potoczyło się jednak tak, że skończyła na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej tej konkurencji. Nie to jednak było dla niej najważniejsze. Bo cały ten powrót Lindsey podporządkowany był igrzyskom. W ostatnim starcie przed nimi zerwała jednak więzadło krzyżowe przednie. W tym samym komunikacie, w którym informowała o tym wypadku, napisała też jednak, że nadal chce wystartować na igrzyskach. Pojechała więc do Włoch, przejechała trasę na treningach. Czasy były dobre, nadzieje na sukces wróciły. W rywalizacji o medale przewróciła się jednak już kilka sekund po starcie. I to przewróciła fatalnie – długo leżała na stoku, ostatecznie zabrał ją z niego helikopter. Badania wykazały skomplikowane, wieloodłamowe złamanie kości piszczelowej. Ciężki uraz, wymagający trudnego, żmudnego leczenia. Ojciec Lindsey, Alan Kildow, właściwie chwilę po wypadku twierdził, że to koniec jej kariery, że nie ma już możliwości powrotu, tym bardziej biorąc pod uwagę wiek córki. Vonn jednak niczego ostatecznie nie deklarowała. I wychodzi, że powrót nadal jest możliwy. Lindsey Vonn na liście. Ukłon dla legendy czy realna sprawa? Ogłoszono bowiem kadrę USA na sezon 2026/27. Na liście znalazła się również Lindsey Vonn. To sensacja, bo Amerykanka… nie skończyła jeszcze leczenia! W listopadzie czeka ją kolejna operacja, ma mieć usunięte metalowe elementy, które pozostały w jej nodze na czas dochodzenia do sprawności. Plan jest również taki, by dopiero wtedy zająć się zerwanym więzadłem. A potem? Rehabilitacja, która ma trwać kilka miesięcy. Obecność Vonn na liście powołań można więc w pewnym sensie traktować jako ukłon w stronę legendy. Choć ta legenda już kilka razy udowadniała, że właściwie gotowa jest pokonać każdą przeszkodę. Może i tym razem się uda? Ale czy wróci jeszcze tej zimy – tego nie wie nikt. Na razie jednak wydaje się to niemal niemożliwe. A i to „niemal” napisać wypada tylko dlatego, że to Lindsey Vonn. W przypadku kogokolwiek innego byłoby to po prostu niemożliwe. ZOBACZ RÓWNIEŻ Lindsey Vonn jest jak diament. Wieczna i piekielnie twarda Lindsey Vonn zaryzykowała… i dlaczego mamy z tym problem? [KOMENTARZ] Lindsey Vonn przeszła kolejną operację kolana Fot. Newspix Artykuł Lindsey Vonn jeszcze pojeździ? Jest w kadrze! pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Lindsey Vonn jeszcze pojeździ? Jest w kadrze! pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferujemy szeroką gamę dodatkowych ubezpieczeń dopasowanych do Twoich potrzeb. Skorzystaj z elastycznych warunków i ochrony w najważniejszych obszarach życia. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Lindsey Vonn, jedna z największych legend narciarstwa alpejskiego, od lat fascynuje nie tylko swoimi osiągnięciami sportowymi, ale także niezwykłą determinacją w powrocie po kontuzjach. Jej historia jest pełna spektakularnych comebacków, ostatni z nich miał miejsce zimą 2026 roku, kiedy to, pomimo metalowego kolana i wieku zbliżającego się do 40 lat, powróciła na najwyższy poziom rywalizacji. Amerykanka ośmiokrotnie stawała na podium Pucharu Świata, w tym dwukrotnie triumfowała w zawodach, co dowodzi, że jej talent i zaangażowanie nie podlegają wątpliwościom. Jednak los miał dla niej przygotowany kolejny cios – w ostatnim starcie przed igrzyskami olimpijskimi w Mediolanie 2026 zerwała więzadło krzyżowe przednie i doznała skomplikowanego złamania kości piszczelowej, co początkowo wydawało się kresem jej kariery. Pomimo tego, że jej ojciec, Alan Kildow, zaraz po wypadku ogłosił koniec jej kariery, Vonn nie poddała się i kontynuowała rehabilitację. Teraz, gdy pojawiła się w kadrze USA na sezon 2026/27, pomimo trwającego leczenia i planowanej operacji w listopadzie, pytanie brzmi: czy to jest ostatni ukłon dla legendy, czy może nowy rozdział w jej niezwykłej karierze? W tym samym czasie, w Polsce, PKOl zmienił decyzję w sprawie kadry Adama Małysza na igrzyska, co dodatkowo podkreśla, jak dynamiczne i pełne niespodzianek są obecne czasy w sporcie zimowym. Wszystko to w kontekście rosnącej popularności narciarstwa alpejskiego jako dyscypliny, która przyciąga zarówno młodych talentów, jak i doświadczonych zawodników, którzy chcą jeszcze raz spróbować swoich sił na arenie międzynarodowej.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Zestaw hantelek fitness na stojaku Sapphire SG-215 12 kg
Obecność Lindsey Vonn w kadrze USA na sezon 2026/27, mimo że nie ukończyła jeszcze rehabilitacji, rzuca nowe światło na jej determinację i chęć dalszej rywalizacji. To wydarzenie ma ogromne znaczenie dla narciarstwa alpejskiego, ponieważ pokazuje, że wiek i kontuzje nie muszą być przeszkodą w osiąganiu sukcesów. Dla samej Vonn może to oznaczać szansę na jeszcze jeden spektakularny powrót, który wzbudzi emocje wśród fanów na całym świecie. W dłuższej perspektywie może to również zainspirować innych zawodników do kontynuowania kariery pomimo trudności, podkreślając, że sport to nie tylko młodość i zdrowie, ale przede wszystkim pasja i determinacja. W kontekście rynku sportowego, taki ruch może przyciągnąć większą uwagę mediów i sponsorów, co dodatkowo podniesie zainteresowanie narciarstwem alpejskim. Ponadto, sytuacja Vonn stawia pytanie o etykę i realistyczność planów sportowych w przypadku zawodników w podeszłym wieku, którzy mimo kontuzji chcą jeszcze raz walczyć o sukcesy.
Komentarz Redakcji
Kiedy ojciec Lindsey Vonn zaraz po wypadku ogłaszał koniec kariery, nikt nie spodziewał się, że legendy nie da się tak łatwo pogrzebać. Jej obecność w kadrze USA to nie tylko akt odwagi, ale także dowcip losu, który lubi testować granice ludzkich możliwości. Sport zimowy zyskał dziś kolejnego bohatera, którego historia będzie inspirować pokolenia.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.