Furia Wiśniewskiego: od wyprzedzenia lodówki po kontuzję głowy
"„Mógł zabić, a trafił tylko w kolano”. Furia obrońcy Widzewa [WIDEO]. Przemysław Wiśniewski – delikatnie rzecz ujmując – nie był zadowolony z faktu, że Aleksandar Vuković zdjął go z boiska w drugiej połowie meczu z Jagiellonią Białystok. Defensor Widzewa Łódź wyładował frustrację na przenośnej lodówce, a niewinną i przypadkową ofiarą całej sytuacji okazał się jeden z członków sztabu szkoleniowego. Dotychczas najbardziej śmiercionośnym narzędziem w uniwersum polskiego futbolu była kuwetka na dokumenty. Teraz do listy niebezpiecznych, choć niepozornych przedmiotów należy dołożyć pokrywkę od mini-lodówki. Wściekłość Przemysława Wiśniewskiego. Musiał opuścić boisko Oto całe zajście: Przemysław Wiśniewski wkurwiony z powodu zmiany schodząc z boiska znokautował przenośną lodówkę z napojami#JAGWID #Ekstraklasa pic.twitter.com/iKCx194mSO — MsPL (@MsPL192114) August 9, 2026 Rozjuszony reprezentant Polski skończył udział w meczu w 78. minucie. Nieco wcześniej uczestniczył w poważnie wyglądającym zderzeniu z rywalem, po którym długo nie podnosił się z murawy. Wyglądało to naprawdę bardzo groźnie, wrażenie przerażonych sprawiali nawet pozostali piłkarze Widzewa, stąd decyzja trenera o zmianie nie powinna dziwić. Wiśniewski był jednak innego zdania: podźwignął się z boiska, otrząsnął i chyba miał zamiar kontynuować rywalizację. Vuković do tego nie dopuścił, a na pomeczowej konferencji poinformował, że Wiśniewski udał się do szpitala. – Jeżeli chodzi o Przemka, zrobimy badania w Białymstoku. Chcemy się upewnić, że wszystko jest w porządku. To jest uraz głowy, na chwilę stracił przytomność. Jak to „Wiśnia”, chciał kontynuować, grać dalej, ale dla mnie nie było wątpliwości, że to jest za duże ryzyko, skoro zawodnik chwile wcześniej był nieprzytomny. Nie chcemy ryzykować. Teraz też chcemy się upewnić, że wszystko jest okej. Wydaje się, że tak – podsumował szkoleniowiec Łodzian. Widzew Łódź wygrał na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 2:0. ZOBACZ RÓWNIEŻ Piast rozbity w Poznaniu. Trener: Byliśmy wierni sobie Frederiksen miał nosa do zmian? „Czasami potrzebne jest szczęście” Myśliwiec tłumaczy swoje słowa o Lechu. „Zła interpretacja” fot. NewsPix.pl Artykuł „Mógł zabić, a trafił tylko w kolano”. Furia obrońcy Widzewa [WIDEO] pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł „Mógł zabić, a trafił tylko w kolano”. Furia obrońcy Widzewa [WIDEO] pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Kredyty samochodowe z atrakcyjnym oprocentowaniem i elastycznym harmonogramem spłat pozwalają szybko sfinansować wymarzone auto. Warto sprawdzić, czy oferta spełnia Twoje oczekiwania i możesz zyskać dodatkowe korzyści – Sprawdź ofertę. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Przemysław Wiśniewski wybuchł po wyjściu z boiska, kiedy trener Aleksandar Vuković zdjął go w drugiej połowie meczu z Jagiellonią Białystok. Rozgniewany obrońca skierował swoją frustrację na przenośną lodówkę z napojami, którą rozbił na ziemi. W wyniku incydentu na lodówce doznał urazu głowy i chwilowo stracił przytomność. Po interwencji medycznej został przewieziony do szpitala w Białymstoku na dalsze badania. Mimo kontuzji, Widzew Łódź wygrał spotkanie 2:0, co podkreśliło trudny moment dla zespołu. Trener podkreślił, że dalsza gra Wiśniewskiego jest niebezpieczna i zalecił ostrożność. Incydent wywołał szeroką dyskusję w mediach społecznościowych i wśród kibiców, którzy komentowali niecodzienny sposób wyładowania emocji.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Zestaw hantelek fitness na stojaku Sapphire SG-210 6 kg
Uraz głowy Wiśniewskiego wymusił jego wykluczenie z kolejnych meczów, co osłabiło linię obrony Widzewa. Klub musi znaleźć zastępstwo w krótkim terminie, aby utrzymać stabilność defensywną. Medyczne badania wykazały konieczność dalszej obserwacji, co może opóźnić powrót zawodnika na boisko. Sędzia nie nałożył dodatkowych sankcji, ale federacja rozważa wprowadzenie surowszych przepisów dotyczących agresji wobec sprzętu. Incydent zwiększył napięcie w szeregach drużyny i wpłynął na morale zarówno zawodników, jak i kibiców. Analizy ekspertów sugerują, że takie zachowanie może mieć długoterminowe konsekwencje wizerunkowe dla klubu. Widzew musi teraz skupić się na utrzymaniu formy i uniknięciu kolejnych kontrowersji.
Komentarz Redakcji
Incydent z lodówką pokazuje, jak emocje mogą wymknąć się spod kontroli na najwyższym poziomie. Redakcja podkreśla potrzebę lepszej kontroli zachowań na boisku.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.