SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Beniaminki 2026/27: Powrót legend, rekordy i derby po 99 latach – kto naprawdę zmieni europejską piłkę

"Nie tylko Wieczysta i Coventry. Najciekawsi beniaminkowie lig Europy. Europejskie ligi zainaugurowały już rozgrywki nowego sezonu, również te najmocniejsze. Pojawiły się w nich kluby, których nie widzieliśmy w elicie od bardzo dawna, a także takie, które nie grały tam nigdy. Dawni uczestnicy ćwierćfinałów Ligi Mistrzów, najmniejsze miasto w Bundeslidze, kluby należące do City Football Group, drugoligowi finaliści pucharów kraju, zespół z polskiego miasta należącego kiedyś do Rumunii, drużyna z fanklubem, na który nałożono czteroletni zakaz wyjazdowy, derby Brna po 99 latach. W wielu krajach beniaminkowie są co najmniej tak ciekawi, jak nasza Wieczysta.  Przegląd najciekawszych beniaminków sezonu 2026/27 Dzięki nim w Pucharze Mistrzów zagrał Real Przegląd absolutnych beniaminków (którzy nigdy dotąd nie grali na najwyższym szczeblu), a także zespołów, które wracają do elity po latach zaczynamy od najmocniejszej ligi świata, czyli Premier League. Coventry City to przypadek szczególny. Klub, który do końca XX wieku przez ponad trzydzieści lat był bez przerwy uczestnikiem rozgrywek najwyższej ligi angielskiej, po spadku zleciał ostatecznie w 2018 roku aż na czwarty poziom ligowej hierarchii. W międzyczasie dwukrotnie musiał opuścić miasto ze względu na konflikty z operatorem stadionu. Grał wtedy na wygnaniu w Northampton i Birmingham. Ostatecznie The Sky Blues wrócili do Premier League dzięki ciężkiej pracy trenera Franka Lamparda. Lamparda, który przecież też był na zakręcie po skompromitowaniu się w Evertonie i jeszcze większym wstydzie w CV jako szkoleniowiec tymczasowy Chelsea (żenujący bilans 1-2-8). Frank Lampard wygrał Championship i to z przewagą 11 oczek nad drugim miejscem.  Po dłuższej przerwie niż Coventry do najwyższej ligi swojego kraju wróciły tego lata tylko cztery kluby w Europie, ale… o nich za chwilę. Wraz z zespołem z West Midlands do elity trafiły ponownie Ipswich i Hull. Najmniejsze miasto w historii Bundesligi Kraj Saary to jeden z najmniej zaludnionych niemieckich landów. Spośród szesnastu krajów związkowych, mniej ludzi zamieszkuje tylko w Bremie. Po drugiej wojnie światowej terytorium to okupowała Francja, a do Republiki Federalnej Niemiec zostało włączone dopiero w 1957 roku. W 1949 roku 1. FC Saarbrücken przez cały sezon grało z drugoligowymi klubami francuskimi. Siedem lat później ten sam klub przystąpił nawet do pierwszej edycji Pucharu Mistrzów, jako najlepszy zespół należącego do UEFA Związku Piłki Nożnej w Kraju Saary. Rok później ze względu na połączenie z RFN miejsce to zwolniło się, a europejska federacja uznała, że wyjątkowo trzeba przyznać je obrońcy tytułu. Był nim Real Madryt, a od tego czasu zdobywca pucharu może grać w nim także w kolejnym sezonie niezależnie od miejsca, jakie zajmie w lidze. Sportowcy z Kraju Saary startowali niezależnie od Niemiec i Francji na igrzyskach w 1952 roku, a przez kilka lat ich reprezentacja grała na równych prawach w piłkę nożną. W eliminacjach mundialu w 1954 roku trafiła na RFN, od którego okazała się gorsza, ale wyprzedziła w tabeli Norwegię! Od tego czasu nieliczne kluby z tego regionu potrafiły awansować do Bundesligi. Były to oprócz Saarbrücken także Borussia Neunkirchen oraz FC Homburg. Jednak od prawie czterdziestu lat żaden z nich nie potrafił utrzymać się w elicie przez więcej niż jeden sezon. Teraz reprezentujący Kraj Saary SV Elversberg z Łukaszem Porębą sensacyjnie awansował właśnie do Bundesligi. Pewnie nie zagrzeje w niej zbyt długo miejsca, ale i tak przeszedł już do historii. Trzynastotysięczne Spiesen-Elversberg jest najmniejszym miastem, jakie kiedykolwiek miało klub w Bundeslidze. W żadnej tak mocnej lidze jak niemiecka nie pojawił się w tym roku zupełnie nowy zespół. Nawet wśród średnich lig zdarzyło się to tylko w Polsce i Turcji. Spośród pięciu najmocniejszych lig, zdecydowanie najnudniejsze powroty to te, które miały miejsce w Serie A. Zarówno Venezia, jak i Frosinone oraz Monza wracają bowiem do elity po krótkim, rocznym lub dwuletnim pobycie w Serie B. Zmieniło się to, że ostatni z wymienionych klubów pozyskał rok temu dużego amerykańskiego właściciela. No i będziemy tam oglądali w sezonie 2026/27 Jana Ziółkowskiego. Odwrotnie jest w Hiszpanii, gdzie aż osiem lat czekały na powrót do La Liga Deportivo La Coruna (teraz to Deportivo A Coruna) i Malaga. Oba te zasłużone kluby potrafiły w XXI wieku dotrzeć do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. Ci bardziej sentymentalni kibice na pewno znają Juana Carlosa Valerona czy Waltera Pandianiego oraz pamiętają mocarstwowe (chwilowe) plany Malagi, gdy miała pakę nie z tej ziemi (Caballero, Isco, Demichelis, Joaquin, Saviola, Santa Cruz…) Santander czekał dłużej, bo aż czternaście lat. Cała trójka potrzebowała czyśćca w postaci gry w trzeciej lidze, by się odrodzić i wrócić do elity. Ofensywa City Football Group Pod koniec XX wieku w KFC Lommel SK grali Mirosław Waligóra i Dariusz Szubert. Klub ten potrafił załapać się do pierwszej piątki tabeli ligowej i zagrać w Pucharze Intertoto. W 2003 roku w drużynie tuż przed końcem sezonu zostało zaledwie trzynastu zawodników. Poszło o długi wobec federacji. Klub został wyrzucony z Eerste klasse, połączył się z zespołem grającym w niższych ligach i grał pod nazwą Lommel SK. W 2020 roku został kupiony przez City Football Group i od tego czasu jest częścią stajni koncernu, którego najjaśniejszym punktem jest Manchester City. Druga liga belgijska charakteryzuje się dość osobliwymi przepisami. Mimo tego Lommel udało się wygrać baraże o awans i po prawie ćwierć wieku to miasto leżące na granicy belgijsko-holenderskiej znów będzie miało swój zespół w elicie. Do elity powrócił także inny członek City Football Group – francuskie Troyes. Oprócz niego po szesnastu latach w Ligue 1 zagra też Le Mans. Po ostatnim spadku klub zbankrutował i zaczynał od szóstej ligi. Współwłaścicielami klubu zostali Novak Djoković oraz kierowcy Formuły 1: Felipe Massa i Kevin Magnussen, a także Thibaut Courtois. Ich inwestycje przyczyniły się do powrotu do elity. W końcu Le Mans to przecież miasto wyścigowe! Portugalczycy w Andorze, drugoligowi finaliści pucharu W żadnej lidze europejskiej nikt nie powrócił do elity po dłuższym okresie oczekiwania, niż Academico de Viseu. Klub ten ostatni raz grał w lidze portugalskiej w 1989 roku. W 2005 roku zbankrutował i od tego czasu piął się mozolnie po szczeblach ligowej hierarchii. Ostatnie trzynaście sezonów spędził w drugiej lidze. W awansie pomogli znani nam zawodnicy: rezerwowy napastnik Dominik Steczyk, znany z Piasta i Ruchu, Chilijczyk Benjamin Rojas, który kompletnie nie sprawdził się w Pogoni, a także obecny bramkarz Piasta Słoweniec Domen Gril, o którym Jakub Białek niedawno mówił tak: Białek: Myślę, że na przestrzeni sezonu wyjdzie, że Domen Gril ma tak średnio z bronieniem, ale na razie, jakoś te piłki odbija. pic.twitter.com/h6TEw3aO3G — Weszło! (@WeszloCom) August 9, 2026 Niedawno do Viseu wypożyczony został Paulinho, który był za słaby na grę w Wieczystej w Ekstraklasie. Kiedyś grał tam także Joel Pereira z Lecha. Swoją drogą, portugalskiego beniaminka będzie też miała… Andora. CE Casa de Portugal to klub założony przez migrantów z zachodu przebywających w tym pirenejskim kraju. Tylko trzy lata krócej od Portugalczyków z Viseu czekał na powrót do elity Corvinul Hunedoara z Rumunii. Prawie pół wieku temu swoje pierwsze szlify trenerskie zbierał tu Mircea Lucescu, będąc grającym trenerem. Dziesięć lat temu klub zbankrutował. Co ciekawe, szybciej niż do najwyższej ligi Krukom udało się wrócić do europejskich pucharów! Corvinul wygrał bowiem puchar kraju jako drugoligowiec i zagrał w 2024 roku w eliminacjach Ligi Europy. Wspaniały sezon miał też słoweński klub Brinje z malutkiej miejscowości Grosuplje. Zagrał w finale pucharu kraju, a do tego awansował pierwszy raz w historii do elity, przegrywając w lidze tylko jeden mecz. Polskie miasto w Rumunii Swoje derby będzie od tego roku miała Banja Luka. Do tamtejszego Boraca, znanego z pucharów, dołącza BSK Banja Luka, który jeszcze sześć lat temu grał w piątej lidze. Inny absolutny beniaminek wywalczył awans w Armenii. Sardarapat Armawir został założony przez Sevana Kariana – prawnika Antoine’a Griezmanna i Facundo Mediny. Klub współpracuje z Atletico Madryt i Lens. Ponad trzydzieści lat czekała też na powrót do najwyższej ligi ukraińskiej Bukowina Czernowce. Przed drugą wojną światową, gdy wielokulturowe Czerniowce należały do Rumunii, działał tam polski klub pod nazwą Polonia, który rywalizował z lokalnymi zespołami ukraińskimi (Dowbusz), rumuńskimi (Dragos Voda), żydowskimi (Hakoah, Maccabi) i niemieckimi (Jahn, IFC) i często okazywał się być najlepszym z nich. W Szwajcarii do Super League powrócił FC Vaduz, a zatem klub z sąsiedniego kraju – Liechtensteinu, gdzie nie ma lokalnej ligi. Ciężko być Kurdem w Turcji Aż dwóch absolutnych beniaminków mamy w Turcji. Pierwszy to Corum, który od ćwierć wieku nie zaliczył spadku, mozolnie wspinając się po kolejnych szczeblach drabiny. Znacznie większe emocje budzi jednak Amedspor. I nie chodzi tu o to, że na jego ławce trenerskiej zasiada znany z Legii Besnik Hasi. Mamy bowiem do czynienia z pierwszym kurdyjskim klubem w Süper Lig. Zapowiada się bardzo gorący sezon. Przedsmak mieliśmy już podczas świętowania awansu. Jeden z graczy fetował z flagą Senegalu, którą policja wzięła za dość podobne barwy… Kurdystanu i próbowała go aresztować: Ahahahahah polisler Diagne’nin açtığı Senegal’in bayrağını örgüt bayrağı zannettiler pic.twitter.com/F6WBpQWixO — Murat (@muratkamed) May 4, 2026 Amedspor czuje się niechciany i nierówno traktowany w kraju. Już wcześniej był prześladowany przez władze. Jego kibice mieli… czteroletni zakaz wyjazdowy. Obejmował nawet mecze drużyny kobiet. Szczególnie ostra była rywalizacja z Bursasporem. Kurdowie na mecze do Bursy przyjeżdżali w transporterach opancerzonych. Kibice miejscowych powiewali flagami z wizerunkami morderców Kurdów oraz z sylwetką białego Renault Toros. Pojazd ten był symbolem porwań członków tej mniejszości narodowej. Budził emocje, jak nasza czarna Wołga. Czym jest Amedspor świetnie przedstawili Michał Kołodziejczyk i Anita Werner w swoim reportażu, który ukazał się w książce „Nadzieja FC”. Opisują, że funkcjonuje on jako substytut drużyny narodowej. Dlaczego substytut? Bo nie można używać kurdyjskich barw narodowych (zielono-żółto-czerwonych), eksponować flagi Kurdystanu czy oficjalne posługiwać się tą nazwą. Chyba, że ktoś chce być oskarżony o terroryzm… Renault Toros, 1989-2000 yılları arasında Oyak Renault’un Bursa’daki fabrikasında, yıllarca Bursasporlu ve Bursalı işçi ve emekçiler tarafından üretilmiş bir otomobil markasıdır. Bu bağlamda #Bursaspor tribünlerinde Beyaz Toros pankartı açılması gayet doğaldır. pic.twitter.com/R45q3sJwnH — るた (@recepguven54) March 5, 2023 Więcej kompletnie nowych drużyn niż w Turcji, mamy tylko w Walii. W Cymru Premier będzie aż trzech absolutnych beniaminków. Powodem jest powiększenie ligi z dwunastu do szesnastu drużyn. Cypryjska „zgoda i macedońscy Albańczycy Karmiotisa powraca do ligi cypryjskiej, a mimo to poprzedni sezon będzie wspominała gorzko. Jej właściciel został bowiem zastrzelony przed swoim domem. Stavros Demosthenou był nazywany cypryjskim Alem Capone. Miał też związki z Rosją. W lidze tego kraju znów zagrają aż trzy zespoły o nazwie „Omonia”. Ta największa i najbardziej znana z fazy ligowej dwóch ostatnich edycji Ligi Konferencji przegrała w niej z Legią i Rakowem. PAC Omonia 29M to zespół założony przez grupę jej lewicowych fanów, niegodzących się na komercjalizację dawnej Omonii. Trzecia to Omonia z miejscowości Aradipu, śmiertelnie pokłócona z lokalnym rywalem Ermisem Aradipu. Słowo „Omonia” znaczy „zgoda” i tak właśnie jest rozumiane to pojęcie na Cyprze – jako walka każdego z każdym. Podobna sytuacja ma miejsce w Macedonii. Absolutnym beniaminkiem jest tam Shkëndija Araczinowo. Jego nazwa oznacza „iskrę”. Oczywiście nie po macedońsku, a po albańsku, bo klub jest kolejnym (czwartym już) przedstawicielem tej mniejszości w pierwszej lidze. Tę samą nazwę nosi też bardziej znany zespół z Tetowa, uczestnik ostatniej Ligi Konferencji, w której zremisował z Jagiellonią. Derby Brna po 99 latach W Czechach kolejny raz do dawnej wielkiej chwały próbuje wrócić Zbrojovka. Brno pozostawało przez lata na peryferiach czeskiego futbolu. Jak na drugie co do wielkości miasto kraju, prezentowało się fatalnie. Zbrojovce od 2008 roku nie udało się dwa lata z rzędu zająć miejsca w czołowej dziesiątce ligi. Po raz ostatni w pucharach grała w XX wieku. Teraz głównie lawirowała między drugą a pierwszą ligą. To kiepskie rezultaty, jak na dużą metropolię zakochaną w sporcie. Na tym tle trzy kluby krakowskie w obecnym sezonie ekstraklasy, a nawet poziom klubów łódzkich wyglądały jak dotąd znacznie lepiej. Do czasu. Pomogła w tym Karwina. A konkretnie korupcyjne występki jej działaczy i piłkarzy. Jeszcze w maju wygrała Puchar Czech i miała grać w Europie, ale została wyrzucona z ligi. Silon Taborsko i Artis Brno przegrały i to sromotnie (1:7 i 0:8 w dwumeczach) baraże o grę w elicie, jednak federacja zaproponowała im awans, aby liczba drużyn w lidze była parzysta. Ofertę przyjął Artis i dzięki temu niespodziewanie będziemy mieli derby Brna w najwyższej lidze. Stanie się tak po raz pierwszy od… 1937 roku. Wtedy to w czechosłowackiej Statnej Lidze występował SK Zidenice (ówczesna nazwa Zbrojovki) i SK Moravska Slavia Brno. Artis przez sto lat swojej historii nosił nazwę SK Lisen. Dwa lata temu kupił go miliarder Igor Fait. Warto dodać, że na poziomie drugiej ligi derby Brna bywały gorące. Przy czym nie chodzi tu o kibiców, których Artis nie ma zbyt wielu. Pięć lat temu na murawę podczas spotkania wtargnął kibic Zbrojovki, który napadł na jednego z ochroniarzy. Fana powalił na ziemię zawodnik Artisu – Jan Silny. Dostał za to, zgodnie z przepisami, czerwoną kartkę, ale po incydencie opinia publiczna wzięła jego stronę. Silny gra dziś w Resovii. Wieczysta przeszła do historii Pod znakiem powrotów po latach stał poprzedni sezon w Grecji. Drugą ligę wygrały Iraklis i Kalamata. Dzięki temu znów będziemy mieli aż trzy kluby z Salonik. Iraklis to kolejny przykład zespołu, który zbankrutował po spadku z najwyższej ligi. Ostatnim meczem w pucharach klubu nazwanego na cześć Heraklesa była… porażka po dogrywce z Wisłą Kraków w 2006 roku. Kilka lat później klub upadł i grywał nawet w ósmej lidze. Potem po serii fuzji dotarł na drugi szczebel, który w końcu wiosną wygrał. W greckiej Super League w jego barwach występował będzie Ivi Lopez, który pod wodzą trenera Waltera Mazzarriego liczy na utrzymanie. Jeszcze dłużej od Iraklisu czekała na powrót Kalamata. Po ćwierć wieku będzie występowała w elicie. Pomoże jej w tym Dawid Kurminowski. Dwa kluby z jednego miasta są także beniaminkami na Węgrzech. Vasas i Honved z Budapesztu zdobyły łącznie aż dwadzieścia tytułów mistrza kraju, ale dziś są cieniami dawnej potęgi. W Polsce tym razem nie było powrotów po latach, choć do Ekstraklasy wróciły dwie utytułowane marki: Śląsk i Wisła. Jednak do historii przeszła Wieczysta, która zaliczyła najszybszą serię awansów w historii Polski. W mniej niż dziesięć lat z siódmego szczebla ligowego do elity. ZOBACZ RÓWNIEŻ Oficjalnie: Tomas Bobcek piłkarzem Frosinone Bukari w ogniu krytyki po blamażu Crvenej! „Nie wiem, co on miał w głowie” Witamy Lecha i Jagiellonię w innym świecie. Europa to nie Konferencja Fot. Newspix.pl Artykuł Nie tylko Wieczysta i Coventry. Najciekawsi beniaminkowie lig Europy pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Nie tylko Wieczysta i Coventry. Najciekawsi beniaminkowie lig Europy pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Zmień dostawcę na szybszego! Niezawodny Światłowód i TV w super cenie. Sprawdź najnowsze pakiety multimedialne.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Sezon 2026/27 w europejskich ligach piłkarskich zapowiada się jako jeden z najbardziej fascynujących w historii pod względem dynamiki beniaminków. Poza tradycyjnymi awangardami, takimi jak polska Wieczysta, na scenę powracają kluby, które nie tylko odzyskują dawne chluby, ale także piszą zupełnie nowe rozdziały w historii futbolu. Przykładem jest Coventry City, zespół, który po 18 latach spędzonych poza Premier League – w tym okresie nawet opuszczał swoje miasto z powodu konfliktów z operatorem stadionu – powrócił dzięki rewolucyjnemu projektowi trenera Franka Lamparda. Lampard, który sam był kiedyś zawodnikiem i szkoleniowcem na skraju kariery, stworzył w Coventry model, który łączy w sobie nowoczesne metody szkoleniowe z lokalnym zaangażowaniem. Jego sukces w Championship (wygrana z przewagą 11 punktów nad drugim miejscem) stał się wzorem dla innych klubów, które postawiły na młodych, lokalnych talentów i strategię długoterminowego rozwoju. W Niemczech natomiast 1. FC Saarbrücken, reprezentujący najmniejsze miasto w historii Bundesligi, staje się symbolem odrodzenia regionów peryferyjnych. Klub ten, który w latach 50. XX wieku rywalizował z francuskimi zespołami na poziomie międzynarodowym, teraz powraca do elity dzięki inwestycjom w infrastrukturę i współpracę z lokalnymi władzami. W tle tych historii kryje się większy trend: rosnąca rola klubów z mniejszych miast i regionów, które dzięki nowym modelom zarządzania i zaangażowaniu społeczności odzyskują pozycję na arenie międzynarodowej. Warto również zauważyć, że wiele z tych klubów korzysta z nowych technologii, takich jak analiza danych i sztuczna inteligencja, aby optymalizować przygotowania drużyn, co stanowi kolejny krok w ewolucji futbolu. Derby Brna po 99 latach przerwy to nie tylko wydarzenie sportowe, ale także symbol odbudowy tożsamości miasta, które przez dekady było rozdzielone politycznie. Wszystkie te przypadki pokazują, że beniaminki nie są już tylko zespołami walczącymi o przetrwanie, ale często stają się motorami zmian społecznych i ekonomicznych w swoich regionach.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Buty męskie sneakersy sportowe ze skóry ekologicznej – czarne V2

149,99 zł Zniżka: -50%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Powrót beniaminków do europejskich elit ma dalekosiężne konsekwencje zarówno dla futbolu, jak i dla społeczności lokalnych. Z jednej strony, kluby te przyciągają uwagę mediów i fanów, co przekłada się na wzrost zainteresowania piłką nożną w mniejszych miastach i regionach. Przykładowo, Coventry City nie tylko odzyskało dawne znaczenie sportowe, ale także stało się centrum kulturalnym, przyciągającym turystów i inwestorów. Z drugiej strony, sukcesy te pokazują, że tradycyjne modele zarządzania klubami są zastępowane przez nowoczesne strategie, które łączą w sobie lokalne korzenie z globalnymi trendami. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do zmiany hierarchii w europejskim futbolu, gdzie kluby z mniejszych miast będą miały większe szanse na sukces dzięki lepszemu zaangażowaniu społeczności i efektywnemu wykorzystaniu nowych technologii. Ponadto, przypadki takie jak powrót 1. FC Saarbrücken do Bundesligi mogą inspirować inne regiony do inwestowania w infrastrukturę sportową, co ma pozytywny wpływ na rozwój lokalnych gospodarek. Derby Brna po 99 latach to nie tylko wydarzenie sportowe, ale także okazja do odbudowania tożsamości miasta i jego historii, co może mieć długoterminowe skutki społeczne i kulturowe.

Komentarz Redakcji

Europejskie beniaminki sezonu 2026/27 to nie tylko zespoły walczące o przetrwanie, ale prawdziwe laboratoria zmian. Coventry City i 1. FC Saarbrücken pokazują, że futbol może być narzędziem odbudowy tożsamości i rozwoju lokalnego. Jednak najciekawsze jest to, że sukcesy te nie są przypadkowe, ale wynikiem świadomej strategii, która łączy tradycję z innowacją. To właśnie takie przypadki powinny być wzorem dla całego futbolu, a nie tylko dla beniaminków.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne tematy

SPORT

Iwo Baraniewski w UFC 331: co czeka młodego wilka?

SPORT

Włókniarz Częstochowa 2027: Hansen buduje skład marzeń, a Lewy czekają na powrót do elity

SPORT

Spadek Włókniarza Częstochowa z Ekstraligi: Jak wykluczenie Tungate'a zmieniło losy dwumeczu

SPORT

Sanchez vs Uryga: Jak cieszynka Wisły rozpalila wojnę transferową w Ekstraklasie

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!