Skandal z umowami Horny-Cieślak: Jak Instytut Wymiaru Sprawiedliwości tworzył ustawy dla Ziobry
"Zarabiała u Ziobry, koalicja nie wiedziała. Teraz się tłumaczy. Monika Horna-Cieślak przez siedem lat współpracowała z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości podległym Zbigniewowi Ziobrze. Jak ustaliła Wirtualna Polska, w tym czasie podpisała z placówką 16 umów o łącznej wartości blisko 224 tys. zł. Gdy koalicja rządząca wybierała ją na urząd RPD, nie wiedziała o tej współpracy. – Ja jestem tym faktem trochę zdziwiona (...) To był moment, kiedy wszyscy się jednoczyli na rzecz dzieci – stwierdziła na antenie TVP Info Horna-Cieślak, odpowiadając na zarzuty pod swoim adresem.."
Polecane przez InfoHub
Skorzystaj z szybkich pożyczek bankowych dostępnych wyłącznie online – wypełnij wniosek w kilka minut i otrzymaj decyzję bez wychodzenia z domu. Dzięki przejrzystym warunkom i konkurencyjnym oprocentowaniu możesz zrealizować swoje potrzeby finansowe bez zbędnych formalności. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Skandal wokół współpracy Moniki Horny-Cieślak z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości (IWS) pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego ujawnia mechanizmy, którymi instytucje państwowe ominęły przepisy o zamówieniach publicznych. Placówka, oficjalnie zajmująca się analizą prawa, przez siedem lat regularnie zlecała ekspercką pracowniczką Sejmu przygotowywanie projektów ustaw i rozporządzeń dotyczących ochrony dzieci. Umowy, podpisywane bez konkursów, opiewały na kwoty poniżej progów ustawowych, co umożliwiło ich zawarcie bez formalności. Pierwsze z nich datowane są na 2016 rok, kiedy dyrektorem IWS był Marcin Romanowski, obecnie poszukiwany w związku z zarzutami korupcyjnymi. Wartość łączna umów wyniosła prawie 224 tysiące złotych za 2767 godzin pracy, przy stawkach godzinowych rosnących z 78 do 105 zł. Współpraca ta nie była jawna dla koalicji rządzącej, która w 2026 roku nominowała Hornę-Cieślak na Rzeczniczkę Praw Dziecka. Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, mimo że nie ma kompetencji do tworzenia aktów prawnych, stał się w praktyce narzędziem do generowania projektów legislacyjnych, co podważa jego misję i legalność działań. Skandal ten wpisuje się w szerszy kontekst nieprawidłowości w sektorze publicznym, gdzie instytucje ominają procedury konkursowe, korzystając z luk prawnych i nieprzejrzystych praktyk finansowych.
Ujawnienie współpracy Moniki Horny-Cieślak z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości podważa zaufanie do procesu legislacyjnego i pokazuje, jak instytucje państwowe mogą być wykorzystywane do ominięcia przepisów. Skandal ten może prowadzić do dalszych śledztw wokół nieprawidłowości finansowych w sektorze publicznym, zwłaszcza że Marcin Romanowski jest poszukiwany w związku z korupcją. Dla społeczeństwa jest to kolejny dowód na to, że mechanizmy kontroli w administracji publicznej często zawodzą, a instytucje działają w sposób nieprzejrzysty. W dłuższej perspektywie może to osłabić wiarę w profesjonalizm urzędników i ekspertów, którzy są postrzegani jako narzędzia polityczne. Ponadto, skandal ten może wpłynąć na dyskusję nad reformą przepisów dotyczących zamówień publicznych, aby zapobiec podobnym praktykom w przyszłości. Warto również zwrócić uwagę na to, że sprawa ta dotyczy ochrony dzieci, co dodatkowo podnosi wagę moralną tego skandalu.
Komentarz Redakcji
Absurd sytuacji polega na tym, że Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, który oficjalnie zajmuje się analizą prawa, w praktyce stał się fabryką ustaw. To nie tylko naruszenie przepisów, ale także manipulacja systemem, gdzie eksperci stają się narzędziami politycznymi. Skandal ten pokazuje, jak daleko może posunąć się nieprzejrzystość w administracji, gdy brak jest skutecznych mechanizmów kontroli.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.