Gumny w szoku po dwóch golach z rzędu: „Nie wiem, jak się cieszyć” – Lech w LE
"Gumny po awansie do fazy ligowej LE. „Nie chciałbym trafić na Leverkusen”. Choć w pierwszym meczu była sielanka i siedem bramek, to na nieco innej murawie poziom trudności znacząco się zwiększył. Lech Poznań po remisie 2:2 w rewanżu z FC Thun zameldował się w fazie ligowej Ligi Europy. Przed kamerami TVP Sport Robert Gumny stwierdził, że murawa nie pomagała w dokończeniu wykonania postawionego zadania, a także że nie jest dla niego naturalne, aby tak często trafiać do siatki. Humory dopisują, Lech oraz Jagiellonia to jedyni reprezentanci polskiej piłki w głównej fazie europejskich pucharów. Gumny z golem w dwóch meczach z rzędu. Tego jeszcze nie grali Najważniejsza wiadomość dla Lecha Poznań to awans do fazy ligowej Ligi Europy. Nie było jednak łatwo, bo murawa generowała wiele pomyłek w szeregach Kolejorza. Gumny zwrócił na to uwagę, że liczba błędów i różnych nietypowych zachowań była dość nienaturalna w skali tego, z czego znany jest zespół Nielsa Frederiksena. – Było dużo niedokładności, widać, że syntetyczna murawa, poruszanie się, zmiany kierunku – to wszystko jest inne. To może nie sprawia bólu, ale nie jest naturalne. Ta piłka raz się zatrzyma, raz się poślizgnie. Pokazaliśmy w dwumeczu, że jesteśmy lepsi i to najważniejsze. 9:2 w dwumeczu z FC Thun i awans do Ligi Europy __ 90’+3 #THULPO 2:2 pic.twitter.com/2shx97fkD8 — Lech Poznań (@LechPoznan) August 27, 2026 Boczny obrońca Lecha Poznań nie kojarzy się kibicom ze strzelaniem goli, a tu proszę. W obydwu spotkaniach przeciwko mistrzom Szwajcarii trafił on do siatki. Tego jeszcze w karierze wychowanka Kolejorza nie było. To bardzo udana wiadomość dla byłego zawodnika Augsburga, choć przyznaje bez bicia, że to nienaturalne uczucie. – To jest coś innego. Nie miałem jeszcze gola mecz po meczu. Chciałbym się do tego przyzwyczaić, nawet nie wiem jak się cieszyć po golach, tak mało ich było. Najważniejsze, aby drużyna wygrywała mecze. Wiele było perypetii w tych eliminacjach europejskich pucharów w szeregach Lecha Poznań. Gumny przyznaje wprost, że jest pewien niedosyt, trudno bowiem zapomnieć o dwumeczu z duńskim Aarhus, który położył dość wcześnie największe z marzeń. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. 𝗥𝗢𝗕𝗘𝗥𝗧 𝗚𝗨𝗠𝗡𝗬 𝗚𝗢𝗢𝗢𝗟 Sztuczna murawa, spokojne tempo i mnóstwo czasu na strzał… Tak Lech Poznań objął prowadzenie w meczu z Thun w eliminacjach Ligi Europy. Oglądaj online https://t.co/tOcpyO4Qeg pic.twitter.com/bNGuAja9C7 — TVP SPORT (@sport_tvppl) August 27, 2026 – Los napisał taki scenariusz, jest niedosyt. Sportowo jest Liga Europy, są lepsze marki, to będzie cieszyć kibiców jak będą potężne mecze. Oby jak najlepsze i żeby duże marki przyjeżdżały na Bułgarską, a Lech prezentował się godnie na poziomie międzynarodowym. Gumny przyznał, że jest jeden zespół, którego nie chciałby za rywala w fazie ligowej. Zna go dobrze ze swojej kariery. Preferuje rywali z południa Europy. – Nie chciałbym Bayeru Leverkusen. Myślę Milan, Juventus czy Hiszpania też jest świetna. Każdy jest super do grania. ZOBACZ RÓWNIEŻ Lech przyklepał Ligę Europy. Walemark uratował Polsce punkty WeszłoTV: Włączamy grilla, tylko Jaga i Lech w pucharach Wystarczy już Ligi Konferencji. Lechu, Jagiellonio, czas opuścić ciepły grajdołek Fot. Newspix Artykuł Gumny po awansie do fazy ligowej LE. „Nie chciałbym trafić na Leverkusen” pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Gumny po awansie do fazy ligowej LE. „Nie chciałbym trafić na Leverkusen” pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Nie daj zjeść oszczędności inflacji! Sprawdź najwyżej oprocentowane lokaty i konta oszczędnościowe na rynku.
Awans Lecha Poznań do fazy ligowej Ligi Europy po dramatycznym dwumeczu z FC Thun to jedno z najważniejszych wydarzeń w polskiej piłce nożnej tego sezonu. Szwajcarski zespół, mimo statusu mistrza kraju, okazał się poniżej oczekiwań, co potwierdziło spektakularne zwycięstwo 9:2 w pierwszym meczu oraz remis 2:2 w rewanżu. Kluczową rolę w sukcesie odgrali zawodnicy, którzy nie byli typowani jako strzelcy, jak Robert Gumny – boczny obrońca, który w obydwu spotkaniach trafił do siatki. To niezwykłe osiągnięcie dla zawodnika, który w przeszłości grał w Augsburgu i nigdy wcześniej nie notował goli w dwóch kolejnych meczach. Syntetyczna murawa, na której rozegrał się rewanż, stała się dodatkowym wyzwaniem – jej nietypowe właściwości fizyczne wpłynęły na wzrost liczby pomyłek i niedokładności w grze, co potwierdził sam Gumny. Warto zauważyć, że Lech Poznań i Jagiellonia są jedynymi polskimi klubami w fazie grupowej europejskich pucharów, co podkreśla wysoki poziom polskiej piłki w sezonie 2026. Tymczasem, klub z Poznania, prowadzony przez Nielsa Frederiksena, deklaruje ambitne cele – chce zdobyć wszystko, co jest możliwe, co w kontekście obecnych osiągnięć może oznaczać walkę o najwyższe trofea w kraju i sukcesy w europejskich rozgrywkach. To również kolejny dowód na to, że polskie kluby potrafią konkurować z europejską elitą, mimo trudności finansowych i infrastrukturalnych, takich jak problematyczne syntetyczne boiska.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
GUESS Zielony top sportowy damski z logo, Rozmiar S
Awans Lecha Poznań do Ligi Europy nie tylko umacnia pozycję klubu jako jednego z najsilniejszych w Polsce, ale także stawia nowe wyzwania przed zarządem i trenerem. Sukces w eliminacjach otwiera drogę do dalszych walk w europejskich pucharach, gdzie zespół będzie musiał stawić czoła klubom o znacznie większym budżecie i doświadczeniu. Dla Gumny, który zaskoczył wszystkich swoją skutecznością, to okazja do rozwoju i udowodnienia, że może być kluczowym zawodnikiem nie tylko w obronie, ale także w ataku. W dłuższej perspektywie, sukcesy w europejskich rozgrywkach mogą przyciągnąć większe inwestycje do klubu, podnosząc jego prestiż i atrakcyjność dla sponsorów. Jednak największym wyzwaniem pozostaje adaptacja do różnych warunków boiskowych, zwłaszcza tych z syntetyczną nawierzchnią, która może wpływać na wyniki meczów. To wydarzenie pokazuje również, że polska piłka nożna jest w fazie dynamicznych zmian, gdzie młode talenty i doświadczeni zawodnicy mogą wspólnie osiągać nieoczekiwane sukcesy.
Komentarz Redakcji
Gumny, który do tej pory kojarzył się głównie z solidną grą defensywną, okazuje się, że potrafi zaskakiwać. Jego golowe formy w eliminacjach Ligi Europy to dowód, że w piłce nożnej nigdy nie można przewidzieć, kto stanie się kluczowym zawodnikiem. Jednak największym wyzwaniem dla Lecha będzie teraz adaptacja do europejskiego tempa gry – a to nie zawsze jest łatwe, nawet dla polskich klubów.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.